Informacje

autor: www.sxc.hu
autor: www.sxc.hu

Sasin: ZNP to związek z politycznymi konotacjami

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 marca 2019
  • 09:02
  • 1
  • Tagi: gospodarka nauczyciele Polityka ZNP związek zawodowy
  • Powiększ tekst

Mamy pewien problem z ZNP wynikający z tego, że jest to związek, który ma konotacje polityczne - powiedział dziś szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Premier Mateusz Morawiecki jest na bieżąco informowany o negocjacjach MEN z nauczycielami - dodał minister.

W poniedziałek prezydium zarządu głównego ZNP zdecyduje o treści pytania w referendum strajkowym oraz o terminie strajku w oświacie - poinformował PAP prezes związku Sławomir Broniarz. Jak mówił, brane są pod uwagę różne terminy, ale najwięcej zwolenników ma opcja strajku w kwietniu. ZNP domaga się 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Dodał, że referendum strajkowe rozpocznie się 5 marca i potrwa przez pełne dwa tygodnie robocze. „Chcielibyśmy, by jego wynik był znany do 24 marca” - powiedział Broniarz.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin był pytany w poniedziałek w radiowej Jedynce, czy w związku z tym premier Mateusz Morawiecki zamierza spotkać się z przedstawicielami związku. „Premier jest na bieżąco informowany o sytuacji, o rozmowach, które toczy minister edukacji Anna Zaleska ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, zresztą nie tylko, bo również innymi związkami, z Solidarnością na przykład” - podkreślił Sasin.

Mamy pewien problem z ZNP wynikający z tego - to jakby jest coś obiektywnego - że jest to związek, który ma swoje konotacje polityczne również” - zaznaczył minister. „ZNP szedł w wyborach parlamentarnych zblokowany z SLD.; sam przewodniczący Sławomir Broniarz nie ukrywał w przeszłości swoich poglądów” - zauważył Sasin.

Jak dodał, nie jest przeciwko podwyżce pensji dla nauczycieli. „Wiele grup społecznych zarabia dzisiaj bardzo mało, poniżej oczekiwań, poniżej także tego, czego również my byśmy chcieli, ale musimy dochodzić do tego stopniowo. Nie da się skokowo zmienić sytuacji finansowej. Mam nadzieję, że nauczyciele jednak w pełnej odpowiedzialności nie dopuszczą do tego, że to ich niezadowolenie przełoży się młodzież” - podkreślił Sasin.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku MEN skierowało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek wynagrodzenia nauczycieli, które ma obowiązywać w 2019 r. Zgodnie z nim wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrośnie w tym roku od stycznia od 121 do 166 zł brutto. Związki zawodowe oceniły tę propozycję negatywnie; przedstawiły swoje żądania.

W ramach negocjacji płacowych minister edukacji w styczniu cztery razy spotkała się z przedstawicielami związków zawodowych; zaproponowała im m.in. wprowadzenie dodatku dla rozpoczynających pracę w zawodzie „Stażyści na start” (ma to być jednorazowe świadczenie dla nauczyciela stażysty: 1000 zł w pierwszym i tyle samo w drugim roku stażu), przywrócenie obowiązku corocznego uchwalania regulaminów wynagradzania nauczycieli i ich uzgadniania ze związkami zawodowymi zrzeszającymi nauczycieli.

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce zwiększenia o 1000 zł tzw. kwoty bazowej służącej do wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli. Forum Związków Zawodowych żąda zwiększenia o 1000 zł wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na wszystkich stopniach awansu zawodowego. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” domagała się wcześniej podwyżki o 15 proc. jeszcze w tym roku, a później poinformowała, że żąda m.in. podniesienia płac w oświacie podobnie jak w resortach mundurowych, czyli nie mniej niż 650 zł od stycznia tego roku i kolejnych 15 proc. od stycznia 2020 r. do wynagrodzenia zasadniczego bez względu na stopień awansu zawodowego nauczyciela.

W styczniu ZNP i Wolny Związek Zawodowy „Solidarność - Oświata” należący do FZZ wszczęły procedury sporu zbiorowego. Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” powołała zaś komitet protestacyjno-strajkowy, który zdecydował, że do 15 marca w szkołach i placówkach oświatowych mają się rozpocząć procedury sporu zbiorowego.

PAP/ as/

Komentarze