Informacje

Kajdanki/areszt / autor: Pixabay
Kajdanki/areszt / autor: Pixabay

Bankowiec i przedsiębiorcy wpadli przy wręczaniu łapówki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 15 marca 2019
  • 11:19
  • 0
  • Tagi: banki finanse korupcja przestępczość
  • Powiększ tekst

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w Warszawie na gorącym uczynku kierownika w centrali jednego z banków i trzech przedsiębiorców realizujących usługi na rzecz tego banku, zajmujących się obrotem nieruchomościami - dowiedziała się PAP.

W zamian za korzyści majątkowe przedsiębiorcy mieli otrzymywać od banku zlecenia na wsparcie dobrowolnej sprzedaży nieruchomości przez dłużników banku. Bank stracił na tym przynajmniej 50 tys. zł.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził zatrzymanie czterech osób przez agentów z lubelskiej delegatury CBA.

Trzy z nich wpadły na gorącym uczynku przyjmowania łapówki, zatrzymano też powiązaną z nimi czwartą osobę - sprecyzował.

Pracownik banku to kierownik zespołu restrukturyzacji i windykacji Biura Współpracy z Podmiotami Zewnętrznymi - podał Brodowski.

Powiedział, że akcja prowadzona była w oparciu o własne materiały Biura. Funkcjonariusze przeszukali miejsca pracy i mieszkania zatrzymanych osób, gdzie zabezpieczyli dokumentację i sprzęt komputerowy.

Przestępstwo polegało na dostępie za łapówki do procedury zbywania nieruchomości, które są zabezpieczaniem kredytów tych dłużników, którzy nie regulowali swoich zobowiązań wobec banku, lub byli zagrożeni taką sankcją - wynika z ustaleń śledczych. W zamian za dobrowolne zbycie nieruchomości dłużnik może uzyskać umorzenie części zadłużenia - wyjaśnił Brodowski.

Śledczy ustalili też, że niekiedy zlecenia rozliczano na podstawie fikcyjnych faktur – takie działanie powodowało nienależne zapłaty za usługi, a tym samym działanie na szkodę banku.

Ujawniona dotychczas kwota korzyści majątkowej, to co najmniej 50 tys. zł. - podał Brodowski.

Zatrzymani przez CBA i materiały zebrane przez agentów trafią do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Na podst. PAP

Komentarze