Informacje

Korea Północna / autor: Pixabay
Korea Północna / autor: Pixabay

Korea Północna na krawędzi głodu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 maja 2019
  • 12:01
  • 0
  • Tagi: biznes Korea Północna polityka żywność
  • Powiększ tekst

Korea Północna ograniczyła racje żywnościowe dla mieszkańców do 300 gramów dziennie, co o tej porze roku jest najniższym poziomem w historii, a w związku z najgorszymi zbiorami od 10 lat możliwe jest dalsze racjonowanie żywności, ostrzegła w piątek ONZ.

Nowe szacunki na temat bezpieczeństwa żywnościowego w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej wskazują, że w efekcie najgorszych zbiorów od 10 lat, które były spowodowane okresami suszy, falami upałów i powodziami, 10,1 miliona osób zagrożonych jest poważnym kryzysem żywnościowym, co oznacza, że mogą oni nie mieć wystarczającej ilości pożywienia do następnych zbiorów - powiedział Herve Verhoosel, rzecznik ONZ-owskiego Światowego Programu Żywnościowego (WFP).

Dodał on, że produkcja rolna w Korei Północnej wyniosła 4,9 milionów ton, czyli była najniższa od sezonu 2008-09, co oznacza, że deficyt żywności w tym kraju sięga 1,36 miliona ton.

Spośród tych 10,1 miliona osób zagrożonych brakiem żywności 7,5 miliona do osoby zależne od państwowych racji żywnościowych (ogólna liczba osób, które je otrzymują to 17,5 miliona), zaś 2,6 miliona to rolnicy pracujący w państwowych gospodarstwach rolnych.

Badanie sytuacji żywnościowej w Korei Północnej zostało przeprowadzone na prośbę tego państwa w dniach od 29 marca do 12 kwietnia przez dwie wyspecjalizowane agencje ONZ - WSP oraz Organizację NZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Są one jednymi z nielicznych organizacji pomocowych, które wpuszczane są przez władze Korei Północnej na swoje terytorium. Jak poinformował WFP, na przełomie lipca i sierpnia ma być przeprowadzone kolejne badanie sytuacji żywnościowej w tym kraju.

W połowie lat 90. XX wieku w wyniki potężnej klęski głodu w Korei Północnej zmarło, jak się szacuje, ok. 3 milionów osób.

PAP, MS

Komentarze