Informacje

Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju (z lewej), rozmawia z Robertem Sobkowem, wiceprezesem Lotosu / autor: Fratria
Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju (z lewej), rozmawia z Robertem Sobkowem, wiceprezesem Lotosu / autor: Fratria

EKG: Polsce należy się duże wsparcie na infrastrukturę

Marek Siudaj

Marek Siudaj

Redaktor zarządzający wGospodarce.pl

  • 16 maja 2019
  • 09:59
  • 0
  • Tagi: biznes EKG fundusze spójności inwestycje Lotos pieniądze UE
  • Powiększ tekst

Inwestycje napędzane unijnymi środkami pomagają polskiej gospodarce. Jak powiedziała Teresa Czerwińska, minister finansów, podczas debaty poświęconej europejskim inwestycjom w trakcie XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego, od 2004 roku łączne nakłady inwestycyjne wyniosły ponad bilion złotych.

To są dane uwzględniające nakłady na wspólną politykę rolną – mówiła. – Jeśli wziąć pod uwagę tylko fundusze strukturalne, to nakłady wyniosły 716 mld zł, z czego środki krajowe to ok. 300 mld zł – dodała.

To dużo i ten wpływ już widać, choćby na polskich drogach i autostradach. Jednak mimo tak ogromnych nakładów potrzeby nadal są gigantyczne, bo i okres zapóźnieni był bardzo długi

Nie mam dobrych spostrzeżeń w kwestii nakładów inwestycyjnych – powiedział Robert Sobków, wiceprezes Grupy LOTOS ds. finansowych. – Zaniedbania są długotrwałe.Trzeba pamiętać, że od 1939 roku ta część Europy była pod okupacją dwóch totalitaryzmów – nazizmu i komunizmu. Kiedy wreszcie po 50 latach okupacji komunistycznej wydobyliśmy się z tej otchłani, liczyliśmy na coś w postaci drugiego planu Marshalla, a więc środków, które moglibyśmy przeznaczyć na infrastrukturę. Widać choćby po naszej sieci autostrad, jak kwestia infrastruktury jest zaniedbana. Niestety, tego planu nie było. Owszem, otrzymaliśmy wsparcie, ale jeśli spojrzeć na potrzeby, to widać, że to wsparcie nie jest adekwatne do potrzeb – dodał.

Zwrócił uwagę, że kwestia nakładów na infrastrukturę nie ogranicza się jedynie do wydatków na budowy dróg. LOTOS – zwrócił uwagę Robert Sobków – jest firmą, która ze względu na profil działalności funkcjonuje w sferze niezwykle istotnej dla bezpieczeństwa państwa oraz całej UE – a więc w branży energetycznej.

We wcześniejszym panelu, w jakim uczestniczyłem, była wypowiedź komisarza UE Guenthera Oettingera. Mówił on o zagrożeniu rosyjskim. Ale to zagrożenie wcale nie przekłada się na infrastrukturę i na wydatku UE na nią. Co się dzieje z nakładami na infrastrukturę energetyczną na osi Północ-Południe? Co się dzieje z ropociągiem Odessa-Brody, który pozwoliłby stworzyć alternatywę do dostaw rosyjskiej ropy? Jesteśmy negatywnymi beneficjentami sytuacji, w której buduje się wyłącznie infrastrukturę w kierunku Wschód-Zachód. Widać to choćby po obecne sytuacji, kiedy dostawy ropociągiem Przyjaźń zostały zablokowane z powodu zanieczyszczenia ropy przez rosyjskiego dostawcę. To uderzyło w 4 rafinerie – dwie w Polsce i dwie w Niemczech – powiedział Sobków. – Gdyby była infrastruktura na osi Północ-Południe sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej – dodał.

Ale nie tylko infrastruktura energetyczna jest konieczna, aby zminimalizować ewentualne ryzyko związane z przerwaniem dostaw ze strony Rosji. Potrzebujemy także infrastruktury transportowej.

Co jest z Via Carpatia? Wiem, że już wkrótce będzie w realizacji, ale ta inwestycja, podobnie jak ropociąg z Odessy, powinna być już gotowa. Nie jest, bo nie czujemy takiego zaangażowania ze strony UE w finansowanie naszej infrastruktury, jaka jest konieczna, aby odrobić te 50 lat zapóźnienia. Zapóźnienia, jakie zostało spowodowane tym, że zachodnie państwa UE odrzuciły nas dwukrotnie – raz w 1939 r, a drugi raz pod koniec wojny – powiedział Robert Sobków.

O tym, jakie są wielkie potrzeby, mówił także Jerzy Kwieciński, minister rozwoju regionalnego.

W I okresie naszego członkostwa stawialiśmy akcent na finansowanie tej infrastruktury, która ciążyła ku centrum, a wiec prowadzącej na Zachód. Zapomnieliśmy o połączeniach Północ-Południe – dodał. – Widać to choćby w tym, że obecnie już całkiem dobrze jedzie się po Polsce, ale są problemy, kiedy trzeba przeskoczyć na południe, do Czech, a zwłaszcza na Słowację – dodał Kwieciński.

Komentarze