Informacje

Ropa / autor: Pixabay
Ropa / autor: Pixabay

Rosjanie obiecują wznowienie dostaw w tym tygodniu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 czerwca 2019
  • 11:56
  • 0
  • Tagi: biznes brudna ropa energetyka paliwa Przyjaźń Rosja
  • Powiększ tekst

Rosyjski operator Transnieft podał w poniedziałek, że dostawy czystej ropy naftowej do Polski mogą rozpocząć się 8-9 czerwca; trwa odpompowywanie zanieczyszczonej ropy na terytorium Białorusi, a surowiec na Słowacji i Węgrzech przyjmowany jest w normalnym trybie.

Rzecznik Transnieftu Igor Diomin przekazał, że trwa odpompowywanie ropy o podwyższonej zawartości chlorków organicznych na terytorium Białorusi od punktu Adamowo-Zastawa. „Prawdopodobnie 8-9 czerwca do punktu zdawczo-odbiorczego trafi ropa dobrej jakości” - powiedział Diomin.

Poinformował także, że przyjmowanie ropy w punkcie zdawczo-odbiorczym w Budkowicach na Słowacji i węgierskim punkcie Fenyeslitke „przeszło w tryb przepisowy”.

Wiceszef Transnieftu Siergiej Andronow mówił pod koniec minionego tygodnia, że oczyszczenie rurociągu Przyjaźń z ropy zanieczyszczonej chlorkami organicznymi zajmie od sześciu do ośmiu miesięcy. Andronow poinformował, że ropa odpowiadająca wskaźnikom jakości 4 maja dotarła do rafinerii na Białorusi, 10 maja - do rosyjskiego portu Ust-Ługa, a 23 maja i 29 maja, odpowiednio - przez Ukrainę - na Słowację, do Czech i na Węgry.

W poniedziałek w Moskwie ma odbyć się kolejne spotkanie strony rosyjskiej z PERN i przedstawicielami rafinerii, które ucierpiały w wyniku problemów z jakością ropy naftowej. Będzie to spotkanie robocze; nie przewidziano konferencji prasowej. Z niedawnych ustaleń podczas poprzednich rozmów w Warszawie wynika, że wznowienie dostaw surowca z Rosji możliwe jest 9 czerwca, a do 1 lipca wszystkie trzy nitki mają zostać „oczyszczone”. Kilka dni temu prezes PKN Orlen Daniel Obajtek mówił, że moskiewskie spotkanie może być „przełomowe”, ale nie podał więcej szczegółów.

Rosyjski dziennik „Niezawisimaja Gazieta” ocenia w poniedziałek, że Polska „postawiła Rosji ultimatum naftowe” i zarzuca Polsce, że jest „jedynym krajem tranzytowym, który nie zgodził się na propozycję Rosji, aby najpierw wznowić dostawy dobrej jakości ropy, a dopiero potem rozwiązać kwestię rekompensat”. Powołując się na ekspertów, dziennik pisze o „niekonstruktywnych żądaniach Warszawy”.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymała ukraińska Ukrtransnafta, a później także białoruski operator Homeltransnafta. Polski PERN, aby ochronić krajowy system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór dostaw zanieczyszczonej rosyjskiej ropy dostarczanej dla klientów PERN z białoruskiego systemu przesyłowego do bazy w Adamowie.

PAP, MS

Komentarze