Informacje

Chiny: nie pozwolimy na dyskusję o Hongkongu na G20

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 24 czerwca 2019
  • 11:49
  • 0
  • Tagi: Chiny G20 polityka prawo
  • Powiększ tekst

Chiny nie pozwolą, aby podczas szczytu grupy G20 w Osace dyskutowano o sprawie Hongkongu - oświadczył w poniedziałek minister asystent w MSZ Chin Zhang Jun. Przez Hongkong przetoczyły się niedawno największe demonstracje od czasu jego przyłączenia do Chin w 1997 r.

Nawet dwa miliony osób uczestniczyły w byłej brytyjskiej kolonii w demonstracji przeciwko projektowi nowelizacji prawa ekstradycyjnego, który ma umożliwiać m.in. wysyłanie podejrzanych do Chin kontynentalnych, by tam stawali przed sądami.

Pod naciskiem protestujących rząd Hongkongu ogłosił bezterminowe zawieszenie prac nad ustawą, ale wielu przeciwników projektu nowelizacji domaga się jego całkowitego wycofania. Kontrowersje wzbudziły również działania hongkońskiej policji, która użyła przeciwko protestującym gazu łzawiącego, gumowych kul i pałek.

W kuluarach zaplanowanego na piątek i sobotę szczytu G20 w Osace ma się odbyć długo wyczekiwane spotkanie prezydentów USA i Chin, Donalda Trumpa i Xi Jinpinga. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo zapowiadał, że Trump poruszy w rozmowie temat Hongkongu.

Członek niemieckiego Bundestagu Martin Patzelt oświadczył, że będzie naciskał na kanclerz RFN Angelę Merkel, by także podniosła temat Hongkongu na szczycie G20 - podała agencja AFP.

Mogę z całą pewnością powiedzieć, że G20 nie będzie dyskutowała o sprawie Hongkongu i nie pozwolimy G20 dyskutować na temat Hongkongu - powiedział chiński minister asystent Zhang na konferencji prasowej poświęconej udziałowi Xi w szczycie.

Sprawy Hongkongu są w zupełności wewnętrznymi sprawami Chin i żadne obce państwo nie ma prawa w nie ingerować - dodał przedstawiciel chińskiego MSZ.

Rząd Hongkongu utrzymuje, że nowelizacja przepisów ekstradycyjnych jest konieczna, by załatać luki prawne, umożliwiające zbiegłym kryminalistom ukrywanie się w tym specjalnym regionie administracyjnym. Wielu sądzi jednak, że zagraża ona praworządności, na której opiera się pozycja Hongkongu jako międzynarodowego centrum finansowego. PAP SzSz

Komentarze