Informacje

Kabaret ! Objęty sankcjami Rosjanin chce być wiceszefem Rady Europy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 25 czerwca 2019
  • 21:16
  • 0
  • Tagi: prawo Rada Europy Rosja sankcje
  • Powiększ tekst

Rosja na stanowisko wiceprzewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy wysunęła kandydaturę swojego parlamentarzysty Leonida Słuckiego, który w 2014 roku został objęty zachodnimi sankcjami. Głosowanie odbędzie się we wtorek w drugiej połowie dnia.

Na kandydaturę Słuckiego zwrócił uwagę na swoim Twitterze poseł Andrzej Mularczyk (PiS), wskazując, że rosyjski deputowany ma zakaz wjazdu do krajów UE. Również delegacja Ukrainy w ZP RE przypomniała, że Słucki znajduje się na unijnej „czarnej liście” w związku z jego stanowiskiem w sprawie Krymu.

Przewodnicząca ZPRE Liliane Maury Pasquier zaproponowała, aby głosowanie według zwykłej procedury odbyło się we wtorek w drugiej połowie dnia. Z kolei rosyjska agencja RIA Nowosti podała, że głosowanie może odbyć się w środę.

Słucki od 2016 roku jest szefem komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu Rosji. Reprezentuje tam nacjonalistyczno-populistyczną Liberalno-Demokratyczną Partię Rosji (LDPR).

Szef tej partii Władimir Żyrinowski zaproponował we wtorek na posiedzeniu Dumy, by Rosja „postawiła kwestię w sposób zasadniczy” i wysunęła kandydaturę Słuckiego na stanowisko przewodniczącego ZP RE. Szef Dumy Wiaczesław Wołodin odparł jednak, że jest to niemożliwe, ponieważ dla rosyjskiego parlamentu jest ważne, by na czele komisji spraw międzynarodowych stał „człowiek o takich zaletach jak Słucki”.

Słucki zasiada w parlamencie Rosji od 1999 roku. Był w Dumie przewodniczącym komisji ds. Wspólnoty Niepodległych Państw, a jeszcze wcześniej - wiceszefem komisji spraw zagranicznych. W marcu 2014 roku został objęty zachodnimi sankcjami nałożonymi w reakcji na politykę Rosji wobec Ukrainy. UE oceniła wówczas, że Słucki aktywnie wspierał użycie sił zbrojnych na Ukrainie i aneksję Krymu.

W 2018 roku kilka rosyjskich dziennikarek oskarżyło Słuckiego o molestowanie. Gdy parlamentarna komisja etyki nie dopatrzyła się naruszeń w zachowaniu deputowanego, ponad 30 mediów ogólnokrajowych i regionalnych prowadziło bojkot niższej izby parlamentu, odwołując z niej swoich dziennikarzy. Decyzję komisji etyki skrytykował Związek Dziennikarzy Rosji, największa oficjalna organizacja dziennikarzy.

W przeszłości jako wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Słucki wypowiadał się również na temat kwestii związanych z Polską. W grudniu 2010 roku, komentując ustalenia rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) w sprawie katastrofy smoleńskiej, Słucki ocenił, że MAK jest cieszącą się autorytetem instytucją i tylko ktoś nieprofesjonalny może wątpić w kompetencje Komitetu. „Polskich kolegów nie satysfakcjonują niektóre wnioski MAK. Ale co można poradzić na to, że te wnioski są zgodne z rzeczywistością” - mówił deputowany.

W 2009 roku, po przyjęciu przez Sejm uchwały dotyczącej 17 września 1939 roku mówiącej o agresji ZSRR na terytorium Polski i o zbrodni katyńskiej jako mającej „znamiona ludobójstwa”, Słucki w wypowiedzi dla prasy powiedział, że Polska „postanowiła dołączyć do krajów, które ostatnimi czasy pasjonują się fałszowaniem historii II wojny światowej”.

PAP SzSz

Komentarze