Informacje

Oszczędnosci na emeryturę / autor: pixabay.com/pl
Oszczędnosci na emeryturę / autor: pixabay.com/pl

O sukcesie PPK zadecydują opłacalność i frekwencja

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • 1 lipca 2019
  • 14:19
  • 1
  • Tagi: biznes finanse Polski Fundusz Rozwoju PPK Pracownicze Plany Kapitałowe
  • Powiększ tekst

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to powszechny, dobrowolny system oszczędzania dla pracowników, w którym oprócz zatrudnionych biorą też udział pracodawcy oraz państwo. - 1 lipca to to ważny dzień dla Polskiego Funduszu Rozwoju, który jest odpowiedziany za wprowadzenie na polski rynek Pracowniczych Planów Kapitałowych – powiedział podczas spotkania z dziennikarzami Paweł Borys, prezes PFR.

Podkreślił, że było to ogromne wyzwanie organizacyjne, chociażby z tego powodu, że w programie może wziąć udział 11,5 mln. pracowników. Kampania informacyjna prowadzona jest pod haseł: „W sumie się opłaca”. Wszelkie informacji organizacyjne i logistyczne, zarówno dla pracowników, pracodawców jak i dla instytucji finansowych, które obsługują program znajdują się na portalu mojeppk.pl, na którym można też znaleźć kalkulator opłacalności wchodzenia do programu.

PPK to prywatny system oszczędzania, co oznacza, że każdy jego uczestnik będzie mógł w każdym momencie z niego zrezygnować i wypłacić swoje środki, tak jak można to zrobić np. z lokatami bankowymi.

Wpłaty do systemu przekazywane są na indywidualne rachunki uczestników PPK utworzone przez instytucję finansową, która prowadzi i zarządza PPK w danej firmie. Według portalu mojeppk.pl. obecnie 18 instytucji finałowych ( TFI i firmy ubezpieczeniowe) może obsługiwać PPK. Docelowo nie będzie to więcej niż 20 instytucji. Wśród nich jest także PFR Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych.

Od dzisiaj największe polskie firmy mogą przystępować do programu i zapisywać do niego swoich pracowników – jeśli zrobią to w lipcu, to pierwsze wpłaty na kontach pojawiają się w połowie sierpnia – zakładamy, ze największe zainteresowanie będzie jednak we wrześniu i w październiku – zaznaczył prezes.

Według Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – firm, które zatrudniają ponad 250 osób jest ok. 5600 (w PPK, co ważne mogą brać udział zarówno pracownicy na etatach, jak i ci, którzy współpracują na zasadzie umowy zlecenia). Z tym, że z powodu tego, że część z nich prowadzi Pracownicze Programy Emerytalne i nie musi w związku z tym skorzystać z PPK, a część to  instytucje publiczne, które do programu mogą przystąpić później – w  pierwszym etapie z PPK będzie korzystało ok. 4 100 firm.

Poprzez Pracownicze Plany Kapitałowe, które są nowym dobrowolnym systemem długoterminowego oszczędzania dla pracowników – przyszli emeryci mogą nieco mniejszym stopniu obawiać się o swoją emeryturę.

Program dedykowany jest przede wszystkim ludziom młodym – tym, którzy w 1999 roku nie mogli jeszcze skorzystać z poprzedniego systemu, w którym funkcjonował kapitał początkowy – mówił Paweł Borys.

Obecnie tzw. stopa zastąpienia, czyli stosunek wypłaty emerytury do ostatniej pensji jest na poziomie 50-60-proc, ale młodzi pracownicy – jeśli nie wezmą udziału w jakimkolwiek programie oszczędzania - będą w jeszcze mniej korzystniej sytuacji, bo ich przyszła emerytura może być na poziomie 20-30 proc ostatnich zarobków.

Po firmach największych zatrudniających od 250 osób w górę – co sześć miesięcy – kolejne podmioty gospodarcze, w zależności od wielkości będą przystępowały do PPK. Ostatecznie do 2021 roku większość pracodawców w Polsce będzie musiała utworzyć Pracownicze Plany Kapitałowe.

O sukcesie PPK będzie można jednak mówić wówczas, gdy dopisze frekwencja, czyli najpierw chęć uczestniczenia w systemie, a potem chęć pozostania w nim.

W tym kontekście niezbyt optymistycznie brzmią wyniki sondażu skierowanego do pracowników firm zrzeszonych w Pracodawcach RP - wyjście na starcie z pracowniczych planów kapitałowych (PPK) zadeklarowało 41,5% badanych. 82% nie chce zwiększać składki ponad wpłatę podstawową, a 77,7% zadeklarowało brak zaufania do tego programu.

Według danych PFR o PPK do tej pory poprzez m.in. kampanie medialne słyszało ok. połowy osób, które mogą być objęte programem. Najwięcej teraz zależy od samych pracodawców, którzy będą informowali pracowników o takiej możliwości.

Atutem ma być po prostu opłacalność. A to z tego powodu, że tzw. podstawowe wpłaty do PPK, finansowane przez pracowników i pracodawców wyniosą: 2% wynagrodzenia brutto, które zapłaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120% minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5%) oraz 1,5% wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca. Dopłata z państwowego Funduszu Pracy wyniesie 20 zł miesięcznie, a więc 240 rocznie. Dodatkowo w pierwszym roku pracownicy otrzymają także tzw. wpłatę powitalną w wysokości 250 zł.

Ale zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą mogli zwiększyć wysokość wpłat do 4% (w sumie na konta pracowników w PPK trafiałoby więc 8% ich pensji brutto).

Do Pracowniczych Planów Kapitałowych zostaną automatycznie zapisani pracownicy w wieku od 18 do 55, a ci którzy przekroczyli ten wiek, mogą również na własny wniosek do nich przystąpić. Jednak system ten zakłada opłacalność przy dłuższym terminie odkładania pieniędzy.

Warto tez zaznaczyć, że oprócz PPK do dyspozycji pracowników pozostają też Pracownicze Programy Emerytalne, których liczba, co ciekawe, w ostatnim czasie zdecydowanie wzrosła, ale które w sumie nie stanowią więcej niż 10 proc. firm, które w pierwszym etapie obejmuje obowiązkowo program PPK.

Komentarze