Informacje

autor: fot. Pixabay
autor: fot. Pixabay

Polska ma szansę na strategiczną tekę w KE

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 lipca 2019
  • 11:29
  • 1
  • Tagi: gospodarka Polityka telewizja UE
  • Powiększ tekst

Wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk mówił w czwartek, że z jego informacji wynika, iż są duże szanse, by Polska dostała ważną, strategiczną tekę w Komisji Europejskiej. Jak dodał, o tej sprawie, z kandydatką na szefa KE  Ursulą von der Leyen, rozmawiał już premier Mateusz Morawiecki.

Mówiąc w Polsacie News o obsadzie najważniejszych stanowisk w UE wiceszef MSZ pogratulował b. premier, obecnie europosłance PO Ewie Kopacz wyboru na wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego. „To dobra informacja, że będzie miała wpływa na prace PE” - dodał.

Podkreślił jednocześnie, że teza, iż Polska została zmarginalizowana w instytucjach europejskich jest „nieprawdziwa”. Ocenił, że Polska odniosła sukces na ostatnim szczycie UE i „złamała ustalenia, które zapadły wcześniej w wąskiej grupie kilku krajów, którym wydaje się czasami, że mogą narzucić innym krajom UE, co instytucjonalnie w UE będzie się działo”.

Sojusz Grupy Wyszehradzkiej, wspomagany przez inne kraje m.in. Włochy, pokazał, że potrafi działać spójnie i skutecznie” - powiedział Szynkowski vel Sęk odnosząc się do sprawy zablokowania kandydatury Fransa Timmermansa na stanowisko szefa Komisji Europejskiej.

Zapytany, czy Polska - po zablokowaniu kandydatury Timmermansa - ma gwarancje, że dostanie stanowisko „dobrego komisarza”, odpowiedział: „Jeśli chodzi o kwestie polskiego komisarza, to premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z Ursulą von der Leyen (kandydatką na szefa KE - PAP) o naszych oczekiwaniach, w zakresie teki dla polskiego komisarza i sadzę, że są duże szanse - jak wynika z moich informacji - żeby dostać ważną, strategiczną tekę”.

Zaznaczył, że jest to dla Polski bardzo ważne, bo polski komisarz w UE będzie miał „zakres kompetencyjny”, „narzędzie”, „którym będzie przez najbliższych pięć lat mógł się posługiwać, dla realizacji polskich interesów, ale także całej UE”.

PAP/ as/

Komentarze