Informacje

Piotr Woźniak, prezes PGNiG / autor: PAP/Leszek Szymański
Piotr Woźniak, prezes PGNiG / autor: PAP/Leszek Szymański

Rurociąg OPAL: Rosjanie stracili, Ukraińcy zyskali

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • 10 września 2019
  • 17:00
  • 2
  • Tagi: biznes Gazprom OPAL PGNiG polityka TSUE
  • Powiększ tekst

- Mam wrażenie, że po raz pierwszy solidarność energetyczna w UE nabrała materialnego znaczenia, a nie jest jedynie pustym słowem - powiedział w czasie spotkania prasowego Piotr Woźniak,prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG).

Piotr Woźniak na konferencji prasowej przekazał informacje na temat dzisiejszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE),uchylającego decyzję Komisji Europejskiej z października 2016 roku w sprawie monopolizacji dostępu do gazociągu OPAL. W grudniu 2016 r decyzję KE polski rząd zaskarżył do sądu Unii Europejskiej. Polskę w sporze z Komisją poparły Litwa i Łotwa, natomiast stanowisko KE popierały Niemcy.

Sąd Unii Europejskiej stwierdził we wtorek 10 września nieważność decyzji Komisji Europejskiej z października 2016 r., rozszerzającej możliwość korzystania przez rosyjski koncern Gazprom z przepustowości gazociągu Opal - czyli biegnącej wzdłuż niemiecko-polskiej granicy lądowej odnogi gazociągu Nord Stream 1.

Prezes PGNiG wskazał, jak bardzo istotne jest to, że wyrok TSUE ma rygor natychmiastowej wykonalności.

Od momentu wydania decyzji KE w sprawie OPAL w 2016 roku było oczywiste, że została ona wydana z pogwałceniem przepisów prawa UE, w tym w szczególności III Pakietu Energetycznego. Komisja nie zbadała m.in. wpływu decyzji na rynki gazu Polski, Litwy i Łotwy, ani żadne inne państwo Europy Środkowej. Przepisy energetyczne prawa europejskiego są po to, aby uniemożliwić monopolizowanie dostępu do gazociągu wewnątrz UE – wyjaśniał Piotr Woźniak.

I dodał:

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że  Trybunał Sprawiedliwości UE jasno potwierdził, że przepisy Unii obowiązują w równym stopniu wszystkim, w tym rosyjski Gazprom.

W ramach odpowiedzi na pytania dziennikarzy komentował sytuację prawną:

To jest olbrzymi wstyd dla niemieckiego regulatora, że dopiero Trybunał Sprawiedliwości musiał mu przypomnieć, że monopol jest czymś złym – podkreślił.

Podziękował urzędnikom Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Energii za tak sprawne i  profesjonalne prowadzenie tego procesu

W tej sprawie oświadczenie wydało także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które pilotowało cały proces. MSZ oświadczyło, że „wyrok Sądu będzie miał istotne znaczenie dla konkurencji na rynku gazu i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego UE”.

W wyniku wyroku TSUE nastąpią zmiany w ilościach przesyłu gazu.

W konsekwencji wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), uchylającego decyzję Komisji Europejskiej z października 2016 roku w sprawie monopolizacji dostępu do gazociągu OPAL, przesył gazu ziemnego gazociągiem Nord Stream I powinien spaść o 12,4 mld m3 roczni - mówił prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Jakie będą dalsze konsekwencje tego wyroku?

Spodziewamy się, że w konsekwencji Komisja Europejska powinna powiadomić o wyroku regulatora niemieckiego, który z kolei powinien rozwiązać czy wypowiedzieć czterostronną umowę, której stronami byli sam regulator, czyli Bundesnetzagentur, Gazprom, Gazprom Export oraz operator gazociągu OPAL, na podstawie której doszło do monopolizacji gazociągu OPAL – wyjaśniał Piotr Woźniak.

Prezes PGNiG zaakcentował, jakie znaczenie ma ten wyrok dla Ukrainy.

To jest system naczyń połączonych, więc w wyniku zmniejszenia eksportu jednym gazociągiem, żeby utrzymać pensum eksportowe, Gazprom będzie musiał zwiększyć eksport innym gazociągiem. Powinny zatem wzrosnąć przepływy gazociągiem Braterstwo przez Ukrainę. A to z kolei znacząco poprawia pozycję negocjacyjną Ukrainy w negocjacjach w sprawie przesyłu gazu- podkreślił szef PGNiG.

W jego ocenie, wpływ decyzji TSUE na rynki poszczególnych krajów, w tym Polski, Ukrainy Czech czy Słowacji, będzie „wyłącznie pozytywny”.

Wtorkowy wyrok Sądu Unii Europejskiej nie jest prawomocny, a Komisja Europejska jest uprawniona do złożenia odwołania do Trybunału Sprawiedliwości w terminie 2 miesięcy od jego doręczenia. Jednak wyrok Trybunału ma rygor natychmiastowej wykonalności, dlatego Decyzja KE w sprawie OPAL z dniem 10 września 2019 przestała natychmiast obwiązywać.

Gazociąg OPAL, który został oddany do eksploatacji w 2011 r., ma przepustowość ok. 36,5 mld m sześciennych rocznie.

Komentarze