Informacje

Kibice / autor: Grupa Energa
Kibice / autor: Grupa Energa

Nasi koszykarze pokazali, że warto wspierać sport

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 17 września 2019
  • 19:01
  • 0
  • Tagi: Grupa Energa koszykówka sponsoring sport wywiad
  • Powiększ tekst

Grzegorz Ksepko, kierujący Grupą Energa mówi dlaczego warto wspierać sport i czy spółki Skarbu Państwa powinny pomagać polskim sportowcom.

Portal wgospodarce.pl:Polscy koszykarze, wspierani przez Grupę Energa, znaleźli się pośród ośmiu najlepszych drużyn świata podczas mistrzostw w Chinach. To ogromny sukces.

Grzegorz Ksepko: Tak, to prawda. To nie tylko sukces – polska koszykówka zawitała na mundialu pierwszy raz od 52 lat. To także ważna lekcja. Ta nobilitacja pokazuje, że nie można tracić wiary – nie brakowało przecież osób, które w naszą drużynę nie wierzyły. A zamiast porażki pokazaliśmy doskonałe umiejętności.

Sponsora rozpiera teraz radość, duma?

Jedno i drugie. Jesteśmy bardzo dumni z sukcesu naszych koszykarzy i dziękujemy im za to, czego dokonali. Cieszymy się też, że to właśnie w trakcie współpracy pomiędzy Grupą Energa a Polskim Związkiem Koszykówki nasza kadra narodowa może pochwalić się tak dobrą formą. Oby tak dalej, wierzymy w naszą drużynę z całego serca, nasi koszykarze zasługują na mnóstwo pozytywnej energii.

Jak zaczęła się przygoda Grupy Energa z koszykówką?

Koszykówkę zawodową wspieramy od 2005 roku. Przez te lata zrobiliśmy naprawdę wiele dla spopularyzowania tej dyscypliny sportu wśród Polaków. Wspieramy nie tylko reprezentację, ale także najlepszych koszykarzy zawodowych w ramach Energa Basket Ligi i Energa Basket Ligi Kobiet. W tych ligach grają zawodnicy z najwyższej półki. Jesteśmy także partnerem reprezentacji koszykówki 3x3, która również odnosi ogromne sukcesy – brąz na ostatnich Mistrzostwach Świata, pokonując czterokrotnego mistrza - Serbię. Można więc śmiało powiedzieć, że wszystko, co dzieje się w koszykarskim świecie w Polsce, nie jest nam obce i odbywa się przy naszym wsparciu.

A najmłodsi koszykarze? Czy też mogą liczyć na podporę ze strony Energi?

Koszykówkę młodzieżową wspieramy równie prężnie, jak zawodowych koszykarzy. Od 2009 roku, aktywnie angażujemy się w projekty w ramach akademii koszykarskich dla dzieci i młodzieży, ale także inne sportowe przedsięwzięcia także amatorskie, które angażują młodzież do sportowej aktywności. To chociażby program Drużyna Energii, w ramach którego ambasadorzy sportu odwiedzają szkoły w całej Polsce i zachęcają dzieci do aktywności, zdrowej sportowej rywalizacji. Ci sportowcy pokazują, jak ważny jest upór i konsekwencja w dążeniu do sukcesu. Na najbardziej aktywnych uczestników Drużyny Energii czekają oczywiście nagrody - taka motywacja na pewno nie zaszkodzi, a pomoże w realizacji sportowego wyzwania.

Czyli sport od najmłodszych lat powinien być priorytetem?

Tak, zdecydowanie. Dla młodego człowieka takie zaangażowanie jest niezwykle ważne – wartości, których młodzi ludzie nauczą się poprzez sport, mogą być dla nich busolą w całym późniejszym życiu.

Co dalej, czy można mówić o kolejnych planach Grupy Energa związanych z koszykówką? Tak, nadal będziemy wspierać koszykarzy. W czerwcu zdecydowaliśmy się na przedłużenie współpracy z Polskim Związkiem Koszykówki. Umowa została podpisana na kolejne dwa lata. A wydarzenia z Mistrzostw Świata w Chinach pokazały, że było naprawdę warto zaangażować się właśnie w tę dyscyplinę i dać jej po prostu szansę rozwoju.

Dlaczego spółki skarbu Państwa powinny prężnie wspierać polski sport?

To część naszej misji. Minister sportu Witold Bańka nie raz podkreślał, że „Inwestycja w sport, to inwestycja w promocję Polski”. Sukcesy naszej reprezentacji w Pekinie są tego potwierdzeniem. Zresztą wszystkie zwycięstwa naszych reprezentantów, to tak naprawdę sukcesy wszystkich Polaków, to najlepsza promocja naszego kraju w świecie. Podczas Mistrzostw Świata w Pekinie - gdzie odnieśliśmy wymierne sukcesy – mówił o nas cały świat. I mam nadzieję, że długo jeszcze będzie się o naszych sukcesach mówić.

Komentarze