Informacje

autor: PAP/EPA/NEIL HALL
autor: PAP/EPA/NEIL HALL

Zrobiła się chryja w Londynie. Będzie śledztwo przeciwko Johnsonowi

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 28 września 2019
  • 21:54
  • 3
  • Tagi: Johnson prawo
  • Powiększ tekst

Władze Londynu poinformowały, że zwróciły się do organu nadzorującego pracę policji o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie domniemanych nieprawidłowości, jakich miał się dopuścić Boris Johnson, gdy był burmistrzem tego miasta, a związanych z działalnością bizneswoman z USA.

Sprawę jako pierwszy opisał w zeszłym tygodniu „Sunday Times”. Według gazety, Johnson - kiedy był burmistrzem - nie poinformował o bliskiej znajomości z Jennifer Arcuri, amerykańską bizneswoman z branży technologicznej, która otrzymywała tysiące funtów w postaci grantów ze środków publicznych oraz zabierana była na oficjalne misje handlowe Johnsona.

Jak poinformowały władze miejskie (GLA), w piątek skierowały one „zapytanie dotyczące postępowania” do niezależnego urzędu ds. postępowania policyjnego IOPC - organu, który jest odpowiedzialny za rozpatrywanie skarg na działania policji. Została ona przekazana do IOPC, bo Johnson, gdy w latach 2008-2016 był burmistrzem brytyjskiej stolicy, nadzorował m.in. miejski urząd ds. policji i zwalczania przestępczości.

Zgodnie z procedurą IOPC ma stwierdzić, czy istnieją przesłanki do wszczęcia pełnego śledztwa, które może prowadzić do postawienia Johnsonowi zarzutu popełnienia przestępstwa podczas sprawowania urzędu.

Z zastrzeżeniem wszelkich przedstawionych wyjaśnień, sprawy te dają podstawy, by sądzić, że doszło do niezabezpieczenia publicznych pieniędzy, a jeśli tak, stanowi to znaczące naruszenie zaufania publicznego. Są to części składowe przestępstwa podczas sprawowania urzędu” - napisano w liście GLA do Johnsona.

Według listu, należąca do Arcuri firma Innotech otrzymała z agencji promocyjnej burmistrza London&Partners 11,5 tys. funtów za dwa wydarzenia w 2013 i 2014 roku. Ponadto Arcuri miała wziąć udział w misji handlowej do Singapuru i Malezji, mimo że jej aplikacja została początkowo odrzucona. A jak napisano, według doniesień medialnych, wzięła także w dwóch innych misjach - do Nowego Jorku i Izraela.

Rzecznik Johnsona zaprzeczył, by dopuścił się on jakichkolwiek nieprawidłowości. „Premier jako burmistrz Londynu wykonał ogromną pracę, promując naszą stolicę na całym świecie i robiąc reklamę Londynowi i Wielkiej Brytanii. Wszystko zostało zrobione właściwie i w normalny sposób” - oświadczył rzecznik.

Z kolei cytowane przez BBC wysokiej rangi źródło rządowe określiło złożenie wniosku przez GLA tuż przed konferencją programową Partii Konserwatywnej jako „działanie otwarcie polityczne”.

Następca Johnsona na stanowisku burmistrza, laburzysta Sadiq Khan, jest politycznym wrogiem Johnsona, a także przeciwnikiem wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

PAP SzSz

Komentarze