Informacje

Pence pomagał w wywieraniu presji na Zełenskiego?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 3 października 2019
  • 11:20
  • 1
  • Tagi: Donald Trump Mike Pence Polityka Wołodymyr Zełenski
  • Powiększ tekst

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w próby wywierania presji na swojego ukraińskiego odpowiednika Wołodymyra Zełenskiego włączył amerykańskiego wiceprezydenta Mike’a Pence’a - napisał w środę czasu lokalnego dziennik „Washington Post”.

Gazeta, która powołuje się na anonimowe wypowiedzi amerykańskich byłych i obecnych urzędników, pisze, że to Trump poinstruował Pence’a, by nie brał udziału w inauguracji prezydenta Zełenskiego w maju, gdy ukraiński lider zabiegał o wsparcie Waszyngtonu. Według agencji AP potwierdza to informacje zawarte w raporcie sygnalisty, który doprowadził do wszczęcia dochodzenia w Kongresie, mogącego zakończyć się impeachmentem prezydenta USA.

Cytowani przez AP współpracownicy Pence’a utrzymują, że nie wziął on udziału w inauguracji ze względów logistycznych, a nie z powodu namów prezydenta Trumpa. „WP” zaznacza, że współpracownicy Pence’a zapewnili, iż nie wiedział on nic na temat ewentualnych działań Trumpa, obliczonych na to, by strona ukraińska wznowiła śledztwo w sprawie syna byłego wiceprezydenta Joe Bidena, Huntera Bidena, który był zatrudniony w ukraińskiej firmie gazowej Burisma Holdings.

Biden senior może być rywalem Trumpa w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Gdy wypłynęły szczegóły rozmowy Trumpa z Zełenskim w tej sprawie, w Kongresie wszczęto postępowanie dotyczące impeachmentu Trumpa.

Zdaniem waszyngtońskiej gazety jeden z głównych doradców Pence’a miał uczestniczyć w tej rozmowie obu prezydentów z 25 lipca.

Jednocześnie dziennik zauważa, że to Pence zamiast Trumpa ostatecznie udał się do Warszawy, m.in. na spotkanie z Zełenskim 1 września, by - jak przekazali „WP” jego bliscy współpracownicy - wyrazić w rozmowie z nim zaniepokojenie korupcją na Ukrainie oraz rozmawiać o zamrożeniu pomocy finansowej dla Kijowa wartej 400 mln dolarów, której później ostatecznie udzielono. Według „WP” w spotkaniu tym Pence brał udział prawdopodobnie nie znając pełnej treści rozmowy Trump-Zełenski.

Asystenci Pence’a podkreślają, że w swoich rozmowach z Zełenskim nigdy nie wspominał on o Bidenie.

Jednocześnie - przypomina AP - w ubiegłym tygodniu sam Trump powiedział dziennikarzom, że powinni domagać się ujawnienia zapisów rozmowy amerykańskiego wiceprezydenta z ukraińskim szefem państwa.

Na razie nie podjęto decyzji, czy zostaną one opublikowane.

AP podkreśla, że Pence całą prezydenturę jest lojalnym współpracownikiem Trumpa i zdecydowanie go broni, jednak dotychczas kontrowersje wokół szefa państwa rzadko bezpośrednio obejmowały także Pence’a - pisze AP.

Jednocześnie również w środę odbyło się spotkanie komisji Izby Reprezentantów i Senatu z inspektorem generalnym Departamentu Stanu Steve’em Linickiem, o którego pilne zwołanie prosił ten urzędnik.

Na spotkaniu tym - pisze agencja AFP - przedstawił on dokumenty związane z aferą ukraińską. Zgodnie z komunikatem Demokratów z komisji Kongresu, miał on podzielić się zawartością koperty oznaczonej „Biały Dom”, w której znajdowały się „fałszywe informacje” i „teorie spiskowe” na temat Joe Bidena i byłej ambasador USA na Ukrainie Marie Yovanovitch.

Z kolei telewizja Fox News, w artykule umieszczonym na swojej stronie internetowej, podała, że w dokumentach Linicka były m.in. szczegóły przeprowadzonej w styczniu br. rozmowy dawnego prokuratora generalnego Ukrainy Wiktora Szokina z osobistym adwokatem Trumpa Rudym Giulianim. To Szokin, zwolniony ze stanowiska w 2016 roku, zlecił śledztwo dotyczące korupcji w Burisma Holdings.

W rozmowie Szokin miał powiedzieć Giulianiemu, że śledztwo w tej sprawie kazano mu przerwać oraz że jego „dochodzenie wstrzymano ze strachu przed Stanami Zjednoczonymi”.

Szokin usiłował kontynuować śledztwo, ale około czerwca czy lipca 2015 roku (gdy wiceprezydentem USA był Biden - PAP) amerykański ambasador Geoffrey R. Pyatt powiedział mu, że śledztwo musi być prowadzone w białych rękawiczkach, co zdaniem Szokina miało oznaczać, by nic nie robił” - brzmią przytaczane przez Fox News notatki z rozmowy. Wynika z nich również, że Szokinowi powiedziano, iż w związku ze śledztwem Biden senior wstrzymał pomoc dla Ukrainy.

Giuliani powiedział Fox News, że to on przekazał Departamentowi Stanu te dokumenty.

PAP, kg

Komentarze