Informacje

fot. TVP / autor: fot. TVP
fot. TVP / autor: fot. TVP

Szef MON komentuje wulgarne taśmy PO

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 4 października 2019
  • 09:30
  • 0
  • Tagi: afera gospodarka Neumann PO Polityka taśmy telewizja
  • Powiększ tekst

To kolejny przykład tego, jak politycy PO traktują zwykłych ludzi; mamy do czynienia z ludźmi, którzy pogardzają zamiast reprezentować i służyć - podkreślił szef MON Mariusz Błaszczak odnosząc się do ujawnionej w piątek przez TVP Info nagranej rozmowy szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna z 2017 r.

Chodzi o spotkanie Sławomira Neumanna z lokalnymi działaczami Platformy Obywatelskiej z Tczewa, które miało miejsce pod koniec 2017 r. w Gdańsku. Wkrótce mają powstać listy przed wyborami samorządowymi. Neumann jest niezadowolony z sytuacji w mieście - podaje TVP Info.

Na nagraniach Neumann w wulgarny sposób odnosi się do Tczewa - miejscowości wchodzącej w skład okręgu, z którego startuje do Sejmu. „Rzygam tym Tczewem. Słowo honoru ci daję, rzygam Tczewem (…) Dlatego, mówiąc szczerze, nie chcę zajmować się Tczewem, bo tam są same p***by, naprawdę” - mówił Neumann w kuluarowych rozmowach partyjnych, cytowany przez portal TVP Info.

Polityk stawia tezę, że nieważny jest ciężar zarzutów prokuratorskich, one mogą pomóc wygrać wybory, bo „to nie ma żadnego znaczenia”. Podaje przykłady innych samorządowców związanych z opozycją, którzy mają problemy z prawem. „Na wybory idą głosować ludzie, którzy g***o się interesują. Nie wiedzą, kto jest. I będą widzieli w Polsce atakowanych niepisowskich prezydentów z aktami oskarżenia” - słyszymy.

O tę kwestię pytany był w radiowej Jedynce szef MON Mariusz Błaszczak. „To jest kolejny przykład tego, jak to politycy Platformy traktują zwykłych ludzi, z jaką pogardą” - powiedział Błaszczak. Jak podkreślił, bycie politykiem to „misja, służba”. „A tu mamy do czynienia z ludźmi, którzy świetnie się bawią, którzy pogardzają, zamiast reprezentować, zamiast ludziom służyć” - dodał.

To już nie pierwszy raz, pamiętamy taką serię ówczesnych ministrów z koalicji rządów PO-PSL, którzy z podobną pogardą odnosili się do ludzi” - zauważył Błaszczak nawiązując do nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. „Widać, że oni tacy są” - powiedział.

Pytany o słowa, że politycy mogliby zyskać na akcie oskarżenia, Błaszczak wskazał, że tacy politycy jak kandydujący obecnie do Senatu Stanisław Gawłowski „to przykłady ludzi, którzy czują się bezkarni, którzy uważają, że stoją ponad prawem”.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października; Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów. Neumann kandyduje w nich do Sejmu z pierwszego miejsca z okręgu gdańskiego, obejmującego m.in. Tczew.

PAP/ as/

Komentarze