Komentarze

Koreańskie ryzyko przyciąga kapitał do Polski

Krzysztof Izdebski

  • 19 września 2017
  • 15:40
  • 0
  • Tagi: inwestycje obligacje rynki rynki finansowe

Rynki finansowe obawiają się eskalacji napięć na linii USA-Korea Północna. Inwestorzy wycofują kapitał z bardziej ryzykownych rynków długu i kupują obligacje o wyższym poziomie bezpieczeństwa. Jedną z „bezpiecznych przystani” są polskie obligacje skarbowe.

Ze względu na napięcia na linii USA-Korea Północna, w ostatnim czasie obserwujemy przepływy kapitału z bardziej ryzykownych rynków do USA czy Niemiec. Jako bezpieczną przystań inwestorzy traktują także Polskę.

Dlaczego? Jak zmieniło się postrzeganie polskich obligacji skarbowych przez inwestorów zagranicznych - komentuje Krzysztof Izdebski, zarządzający funduszami obligacji Union Investment TFI.

Chociaż pierwszy dzwonek w szkołach już wybrzmiał, wielu inwestorów nie wróciło jeszcze z wakacji. Świadczą o tym wciąż niewielkie obroty na rynku obligacji. Natomiast ci gracze, którzy są już aktywni, niepokoją się zagrożeniem nuklearnym ze strony Korei Północnej. Widać to po przepływach kapitału z bardziej ryzykownych rynków do USA czy Niemiec. Co ciekawe, jako bezpieczną przystań inwestorzy traktują także Polskę.

Warto się w tym miejscu zatrzymać i zwrócić uwagę, jak bardzo poprawiło się nastawienie inwestorów zagranicznych do Polski. Jeszcze na początku tego roku podchodzili oni z rezerwą do kupna 10-letnich obligacji Skarbu Państwa z rentownością ok. 3,8-3,9%. Nie przekonywało ich nawet to, że premia względem obligacji niemieckich (spread), wynosiła wówczas 3,6%. Obecnie zagraniczni gracze za atrakcyjny poziom do zakupu polskich papierów skarbowych uważają 3,2% i niższy. I to pomimo że spread wyraźnie spadł, do poziomu 2,8%.

Dynamiczny wzrost cen polskich obligacji ma wiele źródeł. Jednym z nich jest oczywiście bardzo dobre wykonanie budżetu (2,4 mld zł nadwyżki po lipcu). Daje ono bardzo duży komfort Ministerstwu Finansów, które w ostatnim czasie nie przeprowadziło żadnej emisji obligacji. Przy braku podaży na rynku pierwotnym ceny papierów na rynku wtórnym rosną. Aukcji spodziewamy się dopiero w IV kwartale br., kiedy resort finansów rozpocznie prefinansowanie potrzeb pożyczkowych budżetu na przyszły rok.

Polskie obligacje wspierają też agencja ratingowa Moody’s (jej analitycy dokonali rewizji prognozy PKB Polski w górę, do 4,3%) oraz Rada Polityki Pieniężnej. Gołębie nastawienie członków RPP pozwala oczekiwać, że stopy procentowe w Polsce pozostaną na obecnych poziomach przez cały 2018 rok.

Już pod koniec roku okaże się, czy świetne dotychczas wykonanie budżetu przełoży się na obniżenie deficytu budżetowego w całym 2017 roku (zaplanowanego na 59,3 mld zł). Jest na to szansa – o ile nie dojdzie do powtórki z ubiegłego roku i skala wydatków państwa w IV kwartale br. gwałtownie nie wzrośnie.

Póki co pozostaje cieszyć się dobrą koniunkturą panującą na polskim rynku obligacji i jak najlepiej ją wykorzystać.

Krzysztof Izdebski, zarządzający funduszami obligacji Union Investment TFI

Komentarze