Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Wszyscy frankowcy mogą pójść do sądu. Niektórzy chcą założyć partię

Ewa Tylus

Ewa Tylus

Dziennikarka "Gazety Bankowej" i "wGospodarce.pl"

  • 16 kwietnia 2014
  • 10:42
  • 20
  • Tagi: bank banki bankowość detaliczna bankowy tytuł egzekucyjny finanse hipoteka kredyt kredyt hipoteczny kredytobiorca kredyt walutowy kredyt w euro kredyty we frankach szwajcarskich sąd sądownictwo sędziowie
  • Powiększ tekst

Getin Noble Bank został pozwany przez grupę 91 osób – klientów, którzy zaciągnęli kredyty CHF. W ich imieniu działa Powiatowy Rzecznik Konsumenta w Poznaniu. Pozew zbiorowy przygotowała kancelaria z Poznania Komarnicka i Korpalski.

Przygotowania do złożenia pozwu trwały długo (złożenie pozwu zapowiadane było już wcześniej), a w międzyczasie dołączały do niego wciąż nowe osoby. Pozew zbiorowy, także w związku z kredytami CHF ma złożyć w maju inna kancelaria – Drzewiecki, Tomaszek & Wspólnicy z Warszawy przeciwko Millennium Bank. Do sądów trafiają też pozwy indywidualne. Na taki zdecydowali się państwo Krystyna i Dariusz Wojciechowscy z Warszawy, którym komornicy zajęli już dwa mieszkania w bloku – jedno wzięte na kredyt w Deutsche Banku, a drugie będące hipoteką tego kredytu. W tym przypadku kredytobiorcy stracili pracę, a bank nie zgodził się na wydłużenie czasu spłaty kredytu w celu zmniejszenia miesięcznych rat. Ostatecznie poszli do sądu po próbach porozumienia się z bankiem.

W ub. środę miała miejsce rozprawa (w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia) Tomasza Sadlika – tłumacza z Krakowa, który skupił wokół siebie grupę kredytobiorców we frankach szwajcarskich, czujących się pokrzywdzonymi przez banki. Stowarzyszenie Pro Futuris, którego nazwę podawał w mediach nie zostało do tej pory zarejestrowane. Ludzie w kilku miastach w Polsce w ramach nieformalnej grupy spotykają się ze sobą i mogą wymieniać doświadczeniami. Od czasu złożenia do sądu wniosku o rejestrację stowarzyszenia (7 miesięcy temu) nie uzupełniono braków formalnych, na jakie wskazywał sąd; brakowało podpisu jednego z 4 członków założycieli, zmieniono adres siedziby. Jak twierdzi Tomasz Sadlik, nikt nie zorientował się, że sąd kierował korespondencję na pierwotny adres. Teraz zamierza zarejestrować partię polityczną, której członkami mają zostać chętni kredytobiorcy oraz każdy, kto chce się przyłączyć. Pierwsze spotkanie jej ewentualnych członków (kredytobiorców w CHF) już się odbyło. Jej ideą ma być ochrona obywateli przed skutkami nieuczciwej gry ze strony m. in. korporacji i działań sprzyjających im instytucjom. Twierdzi, że nie zamierza rezygnować z rejestracji stowarzyszenia.

Sadlik sześć lat temu zaciągnął kredyt wraz ze swoją - byłą już żoną. On wypowiedział umowę kredytową, choć ona nie podzieliła jego sporu z bankiem i nadal spłacała raty. Na rozprawie jeden ze świadków – pracownik banku mówił przed sądem o utrudnianiu przez klienta wypracowania kompromisu z bankiem, braku kontaktu z jego strony, przerywanie rozmów telefonicznych. Jedna z notatek pracowniczych banku (Raiffeisen Polbank), według zeznającego świadka miała brzmieć: „Wakacje, klient chce zaszaleć”. Skarżący miał możliwość zadawania pytań świadkom – pracownikom banku. Mniej z nich dotyczyło jego kredytu, a więcej działalności banku. Sadlik skarży bank podnosząc, że nikt z pracowników nie informował go o ryzyku, jakie niosło za sobą wzięcie kredytu CHF, dlatego w całej sprawie mniejsze znaczenie ma to, jak zachowywał się kredytobiorca wobec banku. Na efekty procesu trzeba będzie jeszcze poczekać. Na powodzenie zapowiadanej partii także. Procesy takie jak ten trwają latami.

W pozwach indywidualnych istnieje dowolność w zaskarżaniu konkretnych działań banku. Pozew zbiorowy natomiast wysuwa roszczenia przeciwko bankowi w kwestiach wspólnych dla wszystkich sytuacji klientów biorących w nim udział. Getin Noble Bank ostatnio sprzedał wierzytelności z portfela hipotecznego o wartości 710 mln. Kupiła je jedna ze spółek zależnych Kruka – Prokura Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny FIZ za 230 mln zł. Jakie ma to znaczenie dla dłużników? Oczywiście mogą spodziewać się kontaktu od windykatora, ale w przypadku, kiedy firma windykacyjna będzie domagać się spłaty od dłużnika banku, należy pamiętać, że od decyzji sądu o nakazie zapłaty klientowi przysługuje apelacja, a do zbycia nieruchomości przez komornika potrzebny jest wpis do księgi wieczystej. Dopiero po uprawomocnieniu się wpisu do księgi wieczystej cesja jest skuteczna.

Sytuacje kredytobiorców w CHF są różne. Wygrane wyroki już są. Nie każdy natomiast decyduje się na proces, głównie ze względu na koszty i długie oczekiwanie na wynik sprawy. Ci, których nie stać na spłaty wysokich rat nie raz nie mają innego wyjścia.

-- Co do zasady nieuiszczenie trzech kolejnych rat prowadzi do wypowiedzenia umowy kredytu i żądania spłaty całego kredytu przeliczonego po niekorzystnym kursie w terminie 30 dni. Następnie dzięki bankowemu tytułowi egzekucyjnemu bank jest w stanie w krótkim czasie wszcząć egzekucję z nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie. Bank ma prawo egzekwować ze wszystkich składników majątkowych, w tym innych nieruchomości i wynagrodzenia za pracę

-– mówi dr Daniel Pawluczuk z kancelarii PZ Capital, która doradza klientom indywidualnym, którzy chcą zaskarżyć banki z powodu kredytów CHF. Podpowiada, że istnieją rozwiązania prawne pozwalające na udaremnienie egzekucji z nieruchomości.

-- W prowadzonych postępowaniach stawiamy na unieważnienie umowy kredytu i zablokowanie procedury eksmisyjnej

-– dodaje prawnik.

Głównym skarżącym w pozwie zbiorowym przeciwko Getin jest miejski rzecznik konsumenta w Poznaniu. Kancelaria Komarnicka Korpalski reprezentująca osoby skarżące swoją argumentację opiera na tym, iż dopiero po całym zabiegu przewalutowania klient dowiaduje się, ile raty ma spłacić bankowi. Kredyty walutowe są bowiem kredytami indeksowanymi w walutach obcych, ale udzielone w złotych, z tym, że przy spłacie kredytu pojawia się klauzula indeksacyjna, odniesienie do kursu franka (czy też euro).

-- Naszym zdaniem taka umowa jest niezgodna z definicją umowy kredytu. Art. 69 prawa bankowego mówi, że klient w umowie z góry ma podane jaką kwotę główną dostanie i jaką kwotę główną ma oddać. W kwestionowanych umowach wiadomo, jaką kwotę klient dostaje, ale jaką kwotę główną zwróci, tego się z umowy nie dowiemy

-- mówi mec. Mariusz Korpalski z kancelarii Komarnicka Korpalski.

-- Rozprawy w kwestii dopuszczalności procedury grupowej spodziewamy się jesienią

-– informuje mecenas.

----------------------------------------------------

----------------------------------------------------

W naszym internetowym sklepie wSklepiku.pl - oferujemy książki, audiobooki, czasopisma oraz unikatowe gadżety portalu wPolityce.pl.

Gwarantujemy szybką wysyłkę i atrakcyjne ceny.Zapraszamy!

Komentarze