Opinie

autor: fot. MON
autor: fot. MON

PKB na obronność - 20 lat temu i teraz

Romuald Szeremietiew

Romuald Szeremietiew

Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, oficer rezerwy WP, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej, wykładowca akademicki.

  • 27 października 2017
  • 08:03
  • 1
  • Tagi: budżet gospodarka PKB Polityka wojsko wojsko polskie
  • Powiększ tekst

W latach 1997 - 2001 jako sekretarz stanu w MON zajmowałem się m.in. techniczną modernizacją sił zbrojnych. W maju 2000 r. rząd premiera Jerzego Buzka przyjął opracowaną w MON „Strategię Obronności RP”.

Zapisano w niej wychodzący z mojego pionu uzbrojenia następujący postulat: „Rzeczpospolita Polska uznaje obronność za podstawową funkcję państwa i przeznacza na nią nakłady rosnące w tempie odpowiednim do tempa przyrostu Produktu Krajowego Brutto, utrzymując je na poziomie nie niższym niż 2,2% PKB.” Było dla mnie oczywiste, że bez zagwarantowania stałego odsetka PKB na obronę (NATO nakazywało co najmniej 2 proc. PKB) nie zdołamy wykonać planów modernizacyjnych sił zbrojnych.

Zatwierdzony w „Strategii Obronności RP” procent PKB został po fakcie zakwestionowany przez ministra finansów. Ówczesny minister obrony (Bronisław Komorowski) nie potrafił obronić przyjętego w strategii przez rząd, a więc także przez min. finansów, wskaźnika nakładów i zgodził się, aby w ustawie „O przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP”, uchwalonej przez Sejm 25 maja 2001 roku, ustalono nakłady na obronność na poziomie 1,95 proc. PKB z roku poprzedniego.

Byliśmy w trakcie przygotowań do przeprowadzenia przetargu na zakup samolotu wielozadaniowego. Przedstawiłem premierowi Buzkowi propozycję, aby ten zakup został sfinansowany ze środków spoza budżetu MON. Ustaliliśmy z premierem, że na ten cel zostanie dodatkowo przeznaczone 0,05 proc. PKB, co dawałoby łącznie na obronę natowskie 2 proc. PKB. Trzeba było jeszcze „tylko” wywalczyć zgodę ministra finansów, co okazało się bardzo trudne, ale moje negocjacje w tej sprawie z właściwym wiceministrem tego resortu też okazały się skuteczne. Dostaliśmy dodatkowo 0,05 proc. PKB.

W gronie moich współpracowników wypracowaliśmy stanowisko, aby przeznaczając 1,95 proc. na obronę w budżecie państwa dodawać do tego 0,05 proc. PKB jako dedykowane na ważne i kosztowne programy modernizacyjne armii. Po przeprowadzeniu zakupu samolotu wielozadaniowego proponowaliśmy, aby następnie ustanowić Narodowy Program Śmigłowcowy i wspomniane 0,05 proc. PKB przeznaczyć na zakup śmigłowców. Wraz z odejściem z MON (afera korupcyjna w lipcu 2001 r.) moje propozycje i plany zostały zarzucone, a moi współpracownicy pozwalniani.

Dziś Polska będzie stopniowo podnosić nakłady na obronę zamierzając osiągnąć wskaźnik 2,5 proc. PKB w 2030 roku. Z ogłoszonego harmonogramu dowiadujemy się, że poziom 2,2% PKB będzie w 2020 roku. I pomyśleć, że moglibyśmy mieć taki wskaźnik już w 2000 roku.

Komentarze