Opinie

Działania ministerstwa sprawiedliwości i prokuratury oszczędzają budżetowi wielomiliardowych wydatków / autor: fot. Fratria / MK
Działania ministerstwa sprawiedliwości i prokuratury oszczędzają budżetowi wielomiliardowych wydatków / autor: fot. Fratria / MK

GAZETA BANKOWA: Uczciwy sąd, sprawna gospodarka

Janusz Szewczak

Janusz Szewczak

polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji

  • 4 maja 2018
  • 10:48
  • 1
  • Tagi: Gazeta Bankowa Janusz Szewczak luka VAT Ministerstwo Sprawiedliwości Patryk Jaki polityka prawo prawo gospodarcze Prokurator Generalny przestępczość gospodarcza rząd PiS wyłudzenia VAT Zbigniew Ziobro
  • Powiększ tekst

Nic tak nie przeszkadza pewności obrotu gospodarczego i aktywności gospodarczej obywateli, jak niewydolne, nieuczciwe i uwikłane w walkę polityczną sądy i prokuratura – ocenia w „Gazecie Bankowej” poseł Janusz Szewczak

Nie tylko przedsiębiorcy, finansiści, ministerstwa, parlament czy też strategie i programy rozwojowe zdecydowały o tym, że zaledwie po dwóch latach rządu PiS stan polskiej gospodarki, budżetu i finansów jest, mówiąc powściągliwie, bardzo przyzwoity, a wskaźniki makroekonomiczne wyróżniają nas w Europie.

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ważną rolę w życiu gospodarczym i sukcesach finansowych i biznesowych odgrywa uczciwy, szybki i sprawny wymiar sprawiedliwości, w tym działania legislacyjne, jak i wykonywanie i egzekwowanie prawa przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuraturę Generalną, kierowane dziś przez ministra Zbigniewa Ziobrę i grono współpracowników. Nic dziwnego, że jeden z dzienników ekonomicznych w swym corocznym rankingu, pośród 50. najważniejszych osób dla polskiej gospodarki i finansów w 2017 r., już na piątej pozycji miejscu umieścił właśnie ministra Ziobrę.

Oprócz nieskomplikowanych i nie za wysokich podatków nic tak bowiem nie sprzyja biznesowi i finansom, jak sprawne sądy i skuteczna prokuratura. A może inaczej: nic tak nie przeszkadza pewności obrotu gospodarczego, inwestycjom i aktywności gospodarczej obywateli, jak niewydolne, nieuczciwe i uwikłane w walkę polityczną sądy i prokuratura.

Dlatego taki duży ciężar gatunkowy mają regulacje zainicjowane przez ministra Ziobrę i wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka: losowy przydział spraw dla sędziów, zasada niezmienności składu sędziowskiego, jawne deklaracje majątkowe sędziów czy zmiany personalne w kierownictwie wielu sądów. Swoistą miarą, jaką wagę mają te zmiany, jest furia i totalna krytyka, z jakimi przyjmują je opozycja polityczna i tzw. nadzwyczajna kasta ludzi, która do niedawna rozdawała karty w polskim sądownictwie.

Niewątpliwie też obecnej ekipie w resorcie sprawiedliwości należy zasłużenie przypisać udział w sukcesie uszczelniania polskiego systemu podatkowego. Resort w ciągu ostatnich dwóch lat wprowadził liczne i skuteczne narzędzia, eliminujące luki prawne, trafnie diagnozując, gdzie znikają publiczne pieniądze, liczone w dziesiątkach miliardów złotych.

Mimo nieustannych ataków medialnych, Ministerstwo Sprawiedliwości drastycznie zwiększyło sankcje i kary za oszustwa podatkowe (od 3–15 lat więzienia za fałszowanie faktur i wyłudzenia VAT). Zagrożenie karą do 25 lat więzienia za przestępstwa o wartości powyżej 10 mln zł podziałało odstraszająco. Jeszcze lepszym wsparciem dla budżetu państwa było wprowadzenie tzw. rozszerzonej konfiskaty majątkowej za przestępstwa gospodarcze, finansowe, podatkowe, jak i kryminalne. Choć przepisy te weszły w życie dopiero wiosną 2017 r., to prokuratorom już udało się zabezpieczyć i przejąć majątek z przestępstw na kwotę 600–800 mln zł i kwota ta nadal rośnie. Jeśli dodać do tego nadzwyczaj skuteczne i zdecydowane działania „superuszczelniacza” systemu podatkowego, czyli szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), wiceministra finansów Mariana Banasia, nie byłoby w budżecie państwa za 2017 r. ani 40 mld zł więcej dochodów podatkowych, ani niższego deficytu budżetowego, na poziomie ok. 25 mld zł, ani udanej realizacji przez rząd PiS założeń polityki dochodowej i fiskalnej, a także ogromnych programów społecznych, która dziś już na kwotę ok. 70 mld zł nie byłaby możliwa. Skutecznie zatrzymano rabunek dochodów podatkowych, tak charakterystyczny w latach 2007–2015, gdy rządziła koalicja PO-PSL i to nie tylko dochodów z VAT-u.

Ale to przecież nie wszystko, co zdarzyło się w polskim wymiarze sprawiedliwości w ciągu ostatnich dwóch lat, a co miało bardzo istotny wpływ na sprawy gospodarcze oraz finanse publiczne i prywatne. Walkę z patologiami w zakresie złodziejskiej reprywatyzacji kamienic i nieruchomości, nie tylko w Warszawie, podjął wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, czego konkretnym wyrazem było powołanie Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Równie ważny dla sprawy pewności obrotu gospodarczego okazał się być przygotowany projekt ustawy reprywatyzacyjnej; tu gra idzie już być może o setki miliardów złotych.

To wiceministrowie Marcin Warchoł i Michał Wójcik podjęli skuteczną walkę z tzw. polisolokatami i z lichwą, przygotowując nowe rozwiązania prawne w celu ochrony klientów na polskim rynku finansowym. Resort przygotował istotne zmiany w kodeksie karnym, które mają chronić Polaków przed lichwiarskimi firmami pożyczkowymi. To oczywiście ma ogromny wymiar finansowy i gospodarczy, podobnie jak procedury zwalczania nadużyć ze strony nieuczciwych i niekompetentnych komorników. Resort przygotował również nowe przepisy o upadłości konsumenckiej, chroniące ludzi, którzy np. z powodu choroby lub utraty pracy nie są w stanie spłacać długów i którzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji (kwota zagrożonych i niespłacanych kredytów firm i osób prywatnych to już ok. 70 mld zł).

Dla stabilności gospodarczej, praworządności, ale i dla bezpieczeństwa ekonomicznego państwa i obywateli, praktyczne znaczenie mają wprowadzone przez resort sprawiedliwości przepisy dotyczące odpowiedzialności karnej firm (kary pieniężne mogą nawet sięgnąć kwoty 30 mln zł), jak i świeżo wprowadzone przepisy i kary za cofanie liczników w autach, wydłużenie okresu przedawnienia przestępstw z 5 do 10 lat, skuteczne ściąganie alimentów, a nawet kary za ich niepłacenie. Zaległości z tego tytułu urosły bowiem w minionych latach do astronomicznej kwoty 10 mld zł. Ale ściągalność tylko w 2017 r. wzrosła o blisko 30 proc., wszczęto aż 45 tys. spraw tego typu.

Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło wreszcie walkę z tzw. drobnymi kradzieżami, jak i z tzw. piratami drogowymi (koszty wypadków drogowych w Polsce i ich konsekwencje to w skali roku kwota ok. 30 mld zł). Przywrócono również system elektronicznego dozoru więźniów i na wielką skalę zaczęto realizować program zatrudniania i pracy więźniów.

Te wszystkie działania ministerstwa i prokuratury nie tylko oszczędzają budżetowi wielomiliardowych wydatków, ale budują zupełnie nową jakość dla biznesu i gospodarki; to nie tylko likwidacja „państwa teoretycznego”, ale to również znaczący wkład w rozwój gospodarczy, stabilność systemu finansowego, bezpieczeństwo ekonomiczne państwa i polskich obywateli. Planowane usprawnienie, uproszczenie i przyspieszenie postępowań przed sądami będą miały bezpośrednie przełożenie na polską przedsiębiorczość, a w konsekwencji wzrost gospodarczy, koniunkturę i zamożność Polaków.

Polacy czekają jeszcze na surowe ukaranie osób odpowiedzialnych za wielkie afery gospodarcze i finansowe, w tym takie, jak Amber Gold, SKOK Wołomin czy SK-Banku, bo to również będzie miało pozytywny wpływ na przejrzystość naszego życia gospodarczego i stabilność rynku finansowego.

Janusz Szewczak jest posłem PiS, wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Finansów Publicznych

Więcej informacji i komentarzy o polskiej gospodarce i sektorze finansowym znajdziesz w bieżącym wydaniu „Gazety Bankowej” do kupienia w kioskach i salonach prasowych

Gazeta Bankowa” dostępna jest także jako e-wydanie, także na iOS i Android – szczegóły na http://www.gb.pl/e-wydanie-gb.html

Komentarze