Opinie

Moskwa/Kreml / autor: Pixabay
Moskwa/Kreml / autor: Pixabay

Rosja przed krytycznym dla niej 2019 r.

Marek Budzisz

Marek Budzisz

Przedsiębiorca, publicysta ekonomiczny, znawca Rosji

  • 2 grudnia 2018
  • 13:03
  • 14
  • Tagi: biznes gospodarka polityka Rosja
  • Powiększ tekst

Rosyjska agencja ratingowa AKRA, mająca również swój ceniony oddział analityczny sformułowała niedawno dwa nowe scenariusze rozwoju kraju do końca 2022 roku. Jej specjaliści uznali, że sześć podstawowych czynników ryzyka, z jakimi musi się liczyć rosyjska gospodarka, na tyle stają się prawdopodobne, że trzeba obok scenariusza rozwoju, nazywanego też bazowym czy raczej stabilizacji, bo opartym na przesłaniu kontynuacji już obserwowanych trendów sformułować należy dwa nowe scenariusze, przy czym obydwa pesymistyczne – alternatywny, uwzględniający prawdopodobieństwo światowej recesji oraz alternatywny, w którym prócz recesji na świecie Rosja zmagać się będzie z potężną presją finansową.

Przypomnijmy na początku podstawowe parametry scenariusza kontynuacji, bo on też jest znacząco gorszy od tego, który podtrzymują rosyjskie władze. Cena baryłki ropy naftowej marki Urals pozostaje właściwie bez zmian do roku 2022, tzn. w 2019 jest niższa niźli obecnie, jednak stabilizuje się na poziomie 63 rubli, i przez następne 4 lata waha się w paśmie plus minus 4 ruble, choć analitycy AKRA uważają, że raczej minus. Światowa gospodarka zwalnia, choć PKB nadal rośnie, z 2,6 proc. w roku obecnym do 1,8  proc. w 2022. Jednak wojny handlowe i wzrost protekcjonizmu uderza przede wszystkim w głównych partnerów handlowych Rosji – Stany Zjednoczone i Chiny. W tym ostatnim przypadku wzrost PKB zwalnia z 6,4  proc. obecnie do 4  proc. w 2021 i pozostaje na tym poziomie również w roku następnym. Jeśli idzie o Stany Zjednoczone to spadek tempa wzrostu jest również odczuwalny z 2,5  proc. do 1,7  proc.. Mała, otwarta gospodarka uzależniona od eksportu surowców, jaką jest zdaniem analityków agencji Rosja nie może tego spowolnienia nie odczuć. W efekcie tempo wzrostu jej PKB będzie niższe niźli w tym roku (1,6  proc.) i ustabilizuje się na poziomie 1,4  proc. do 2022 roku, czyli o osiągnięciu ambitnych celów stawianych „kapitanom” rosyjskiego przemysłu przez Władimira Putina nie ma co myśleć. A te cele to osiągnięcie wzrostu PKB pod koniec tego okresu na poziomie 5  proc.. Analitycy AKRA sadzą, że to mrzonki. Równie stabilny będzie pozom inflacji – choć oscylować ona będzie w okolicach 4  proc., wzrost dochodów ludności – średnio w każdym roku wahać się będzie na poziomie 1,8 – 2  proc., zaś budżet federalny w każdym z następnych lat będzie miał nadwyżkę. W efekcie wzrośnie poziom inwestycji, zgodnie zresztą z planami władz, które chcą sporo pieniędzy wydać na projekty infrastrukturalne, ale nie na tyle aby mogły stać się one kołem zamachowym gospodarki. Jednymi słowy, jeśli ten scenariusz się ziści to do 2022 roku rosyjska gospodarka rozwinie się w sposób raczej umiarkowany, a licząc od kryzysu finansowego z 2008 roku realnie wcale. Innymi słowy AKRA twierdzi, że bazowy scenariusz rozwoju rosyjskiej gospodarki jest w gruncie rzeczy scenariuszem straconych kolejnych 5 lat, a licząc od kryzysu, to mamy już do czynienia ze straconymi 15 latami. Przeliczając PKB na dolary sytuacja wygląda trochę lepiej, bo analitycy sądzą, że rubel w następnych latach trochę się względem dolara umocni – z dzisiejszego (mowa o średnim kursie rocznym) poziomu 63,1 do 60,1 w 2020, a potem trochę się osłabi do 62,6 w roku 2022.

Do najpoważniejszych zewnętrznych czynników ryzyka, z jakim liczyć się musi Rosja należą: recesja w Stanach Zjednoczonych, załamanie się popytu na import rosyjskich surowców, wprowadzenie nowych sankcji, nadprodukcja surowców energetycznych i w rezultacie załamanie się światowych cen, kryzys gospodarki Chin i kryzys niektórych gospodarek państw Unii Europejskiej głównie z powodu polityki deficytu budżetowego.

Prawdopodobieństwo nowych sankcji eksperci uznają za wysokie, wszystkie inne czynniki ryzyka są ich zdaniem na średnim poziomie (prócz perspektywy kryzysu gospodarki Chin), ale wzięte razem stają się na tyle prawdopodobne, że uznano za potrzebne sformułowanie nowych scenariuszy rozwoju rosyjskiej gospodarki.

Pierwszy z nich, określony mianem alternatywnego zakłada znaczące, w wyniku wojen handlowych i wzrostu protekcjonizmu spowolnienie światowego wzrostu z 2,6  proc. obecnie do 1,8  proc. za dwa lata (taki horyzont obejmuje ta prognoza). W największym stopniu zwalnia gospodarka Stanów Zjednoczonych (z 2,5  proc. wzrostu do 1,2  proc.), potem Chin (z 6,4  proc. do 4,0  proc.) oraz Unii Europejskiej (z 1,8  proc. do 1  proc.). Jak na to reaguje Rosja? Tempo wzrostu rosyjskiego PKB spada do poziomu bliskiego 1  proc. rocznie, choć rubel, w efekcie osłabnięcia koniunktury w USA nieco się wzmacnia. Dochody ludności do dyspozycji rosną wolniej niźli PKB, a budżet utrzymuje skromną nadwyżką.

Rzeczywiste problemy zaczynają się dla Moskwy w momencie, kiedy życie zaczyna przypominać scenariusz nr 3, w którym do ogólnoświatowego osłabnięcia koniunktury przyłącza się presja świata finansów na Rosję. Szczególnie niebezpieczny dla Moskwy, w tym wariancie może być rok najbliższy. Cena ropy naftowej spadnie z 72 do 38 dolarów za baryłkę, gospodarki wszystkich światowych graczy znacznie zwolnią – Stany Zjednoczone staną w obliczu krótkotrwałej recesji (- 1,5  proc.), Chiny tez zwolnią ale spadek będzie podobny jak w pozostałych scenariuszach, Unia Europejska właściwie stanie w miejscu. Rosja odnotuje najwyższy spadek PKB, który wyniesie 2,5  proc., rubel osłabnie do poziomu 83,2 za dolara (w kolejnym roku ma się umocnić do 69), dwa następne lata dochody ludności do dyspozycji zmniejsza się odpowiednio o 3,1  proc. oraz o 1,8  proc.. Budżet będzie deficytowy (na poziomie 2,5  proc.), ale katastrofa finansów publicznych nie nastąpi, bo w tym roku, korzystając z wysokich cen węglowodorów zgromadzono solidne zapasy.

Od czego zależy, który scenariusz będziemy obserwować? Zdaniem analityków „jednymi z najważniejszych czynników jest rosyjski eksport i zewnętrzne inwestycje portfelowe”. Skumulowanie czynników ryzyka takich jak nowe sankcje (pewne) oraz trwanie wojen handlowych i spowolnienie światowej gospodarki (bardzo prawdopodobne) oraz ucieczka z Rosji inwestycji portfelowych i spadek cen węglowodorów wywoła silny szok zewnętrzny, który rosyjska gospodarka odczuje niezwykle mocno. Krytycznym może okazać się rok 2019.

Komentarze