Informacje

Warszawa / autor: Pixabay
Warszawa / autor: Pixabay

Polska gospodarka pokonuje koronawirusa

Maksymilian Wysocki

Maksymilian Wysocki

Dziennikarz, publicysta, ekspert w dziedzinie wizerunku i marketingu internetowego, redaktor zarządzający portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano · 6 lipca 2020, 22:57

    Aktualizacja · 6 lipca 2020, 23:02

  • 0
  • Powiększ tekst

Deficyt budżetowy po 6 miesiącach bieżącego roku jest niższy niż zakładano - donosi polsatnews.pl. Zasługą jest dobra współpraca rządu ze wszystkimi podmiotami i organami na rynku, a dzięki dobrej współpracy rządu i banku centralnego udało się też pozyskać środki z wpłaty z zysku NBP w wysokości 7,4 mld zł. - Nie mielibyśmy aż tak wysokiego zysku, gdyby nie współpraca rządu z NBP - powiedział nam wiceminister finansów Piotr Patkowski

Poprawiła się sytuacja budżetowa po odmrożeniu gospodarki. Dochody budżetu w okresie I-VI są wyższe o ok. 3 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (197,5 mld zł w 2020 r. wobec 192,2 mld zł w 2019 r.), a w samym czerwcu dochody podatkowe były wyższe o ok. 9 proc. r/r (29,2 mld zł w 2020 r. wobec 26,7 mld zł w 2019 r.).

Dzięki współpracy rządu i banku centralnego udało się też pozyskać środki z wpłaty z zysku NBP w wysokości 7,4 mld zł. W rezultacie deficyt po czerwcu br. jest o ponad 8,8 mld zł niższy niż po maju br. i wyniósł ok. 17 mld zł.

W czerwcu widzimy miesiąc do miesiąca bardzo wyraźne odbicia w dochodach z podatku akcyzowego i w podatkach dochodowych. Istotne jest dla nas to, że odbicie w podatku dochodowym CIT jest bardzo wyraźne. W związku z tym, te majowe wyniki mogły być uznane za nadrobienie strat z poprzednich miesięcy, ale drugi miesiąc z rzędu pokazujemy, że być może mamy już trwały wzrost z podatków CIT i uda nam się nadrabiać tę lukę między wykonaniem budżetu państwa a harmonogramem - powiedział wiceminister finansów Piotr Patkowski w rozmowie z polsatnews.pl

Poprawiają się też nastroje wśród przedsiębiorców, co jest najważniejsze jako psychologiczny czynnik samo spełniającego się proroctwa i nie poprawiają się tylko w Polsce, ale ogólnie na świecie.

Odczyty czerwcowego PMI to dla inwestorów klarowny znak, że gospodarki wielu krajów wyraźnie ożywiły się po trudnych czasach restrykcji związanych z pandemią. Pozytywnie zaskoczyły odczyty m.in. w Australii, Japonii czy Indiach. Wyjątkową uwagę przyciągnął też wyjątkowo dobry odczyt indeksu PMI dla przemysłu Chin, a to bardzo ważne w kontekście globalnym.

Wskaźnik PMI dla Polski w czerwcu był na poziomie 47,2 pkt. wobec 40,6 pkt. w maju i wobec prognozy PAP Biznes 46,3 pkt. - podała firma Markit, która opracowuje wskaźnik. Autorzy badania podają, że tempo spadku zatrudnienia, zaległości oraz aktywności zakupowej wyhamowało, a polscy producenci byli bardziej optymistyczni odnośnie przyszłej 12-miesięcznej produkcji.

Jak podkreślili analitycy PKO BP „PMI dla krajowego przemysłu w czerwcu kontynuował widoczne już w maju wyraźne odbicie po tąpnięciu w kwietniu” i znajduje się już nieznacznie poniżej poziomów notowanych przed wybuchem pandemii.

Wynik badania PMI za czerwiec wskazuje ograniczenie skali redukcji zatrudnienia i 3. z rzędu spadek cen producentów - podkreślili. Zwrócili uwagę, że badania o bardziej przekrojowym branżowo charakterze (m.in. PIE) pokazywały, że plany kadrowe przedsiębiorstw uległy wyraźnej poprawie - ograniczenie odsetka przedsiębiorstw planujących zwolnienia i rosnący odsetek planujących jego wzrost. Badanie GUS pokazało z kolei, że wraz z odbudową popytu po zniesieniu restrykcji osłabła presja deflacyjna po stronie producentów, a firmy, także przetwórcze, przestały oczekiwać spadków cen.

Analitycy banku zaznaczyli, że w czerwcu zwiększył się zarysowany w maju optymizm firm co do perspektyw produkcji w kolejnych 12 miesiącach. Wskazali na odbudowę optymizmu w tym zakresie także w innych gospodarkach objętych badaniem PMI.

Analizowane przez nas alternatywne dane o wysokiej częstotliwości, zagregowane następnie do jednego wskaźnika (PKO-PKB-T), potwierdzają szerokie podstawy dla tego optymizmu - wskazali. Dane o zużyciu prądu i transporcie krajowym pokazują zamknięcie pandemicznej luki. Dane z Niemiec (standardowe i alternatywne, w tym nt. ruchu drogowego) sygnalizują wzmocnienie popytu, które będzie się przekładać na odbudowę zamówień eksportowych. Wznowienie produkcji w motoryzacji poprawia perspektywy dla całej gamy powiązanych z nią branż.

Do tego, jak zauważył w poniedziałek prof. Eryk Łon, z NBP w opinii na naszych łamach, polska inflacja konsumpcyjna od 3 miesięcy znajduje się w przedziale odchyleń od celu inflacyjnego.

Dzięki obniżkom stóp procentowych obserwujemy poprawę nastrojów podmiotów gospodarczych - zaznaczył profesor Łon.

Wygląda na to, że jeśli społeczeństwo będzie unikać ryzykownych zachowań i zachowa nadal rygor sanitarny bez lekceważenia nakazu noszenia maseczek, naprawdę zaczynamy dźwigać się z tego, co cały czas mieliśmy nadzieję bycia chwilową niedogodnością, perturbacją, niż globalnym kryzysem.

CZYTAJ TEŻ: Dzięki działaniom rządu i NBP nastroje polskich konsumentów znów się poprawiają

CZYTAJ TEŻ: Chińska euforia zaraziła rynki

Powiązane tematy

Komentarze