Informacje

Maksymilian Wysocki, Łukasz Marczyk, Marlena Chojecka - Bek, Janusz Karp / autor: Materiały prasowe Kongres 590
Maksymilian Wysocki, Łukasz Marczyk, Marlena Chojecka - Bek, Janusz Karp / autor: Materiały prasowe Kongres 590

Rozwój technologiczny stawia nowe wymagania pracownikom

Robert Olesiński

Robert Olesiński

redaktor portalu wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 8 października 2021, 14:10

    Aktualizacja: 11 października 2021, 13:31

  • Powiększ tekst

Rozwój technologiczny daje nam praktycznie nieograniczone możliwości tworzenia narzędzi i rozwiązań służących upraszczaniu naszej codzienności. Dzięki nim zarówno prace biurowe jak i procesy produkcyjne stają się szybsze i łatwiejsze. Musimy jednak nauczyć się z tych rozwiązań korzystać.

Jak wyrównać różnicę w nauce cyfrowych kompetencji między pracownikami? Czy wiek pracownika jest w tej kwestii przeszkodą? Jak pracodawca może pomóc pracownikowi pozyskać takie kompetencje – o tym dyskutowano podczas debaty „Nowe kompetencje zawodowe w obliczu zmian technologicznych”, która się odbyła podczas Kongresu 590.

Wszechobecność i uzależnienie

Punktem wyjścia w dyskusji była niedawna awaria Facebooka, szeroko komentowana na całym świecie. Zdaniem Łukasza Marczyka, dyrektora zarządzającego praktyką ubezpieczeniową w  Accenture pokazuje to jak duża grupa ludzi, zwłaszcza młodych, uzależniona jest od mediów społecznościowych.

W moim przekonaniu – stwierdziła Marlena Chojecka-Bek, dyrektor ds. szkoleń i rozwoju PZU – odbiło się to negatywnie, przede wszystkim, na nauce dzieci i młodzieży.

Okazało się, że nic nie jest pewne w dzisiejszym świecie. Awaria pokazała, jak bardzo jesteśmy uzależnieni od nowych technologii – powiedział Janusz Karp, dyrektor edukacji morskiej w Ministerstwie Infrastruktury.

Umiejętność poruszania się wirtualnej rzeczywistości, przy dzisiejszym wszechobecnym wykorzystaniu komputerów i sieci, jest kluczowa. Dlatego pracodawcy powinni zadbać, by ich pracownicy stale poszerzali swoje kompetencje cyfrowe. Kluczowym jest kształtowanie zdolności adaptacji kadry do nowych narzędzi oraz zmieniającego się tempa pracy. Oprócz zachęcania prostymi komunikatami, powinno budować się w zespołach apetyt na poszerzanie i zdobywania nowych umiejętności. Pracodawcy nie powinni zapominać jednak, zwłaszcza w świetle ostatniej awarii mediów społecznościowych, że warto rozwijać również umiejętności interpersonalne pracowników, tak by potrafili współdziałać ze sobą w dużych i często interdyscyplinarnych zespołach – dodała Marlena Chojecka-Bek.

W ramach badania Technology Vision, systematycznie monitorujemy nowe technologie i ich wpływ na życie zawodowe. Wyróżniamy przy tym pięć trendów. Pierwszy mówi o tym, że strategia biznesowa i technologiczna są nierozerwalne. Drugi to digital twin, a więc firmy chcą odwzorować swoją działalność za pośrednictwem nowych technologii. Dotyczy to m.in. symulacji, prognoz. Trzeci mówi o demokratyzacji technologii, które dotyczą coraz większej liczby pracowników i są obecne w każdym aspekcie działalności przedsiębiorstw. Czwarty obejmuje pracę zdalną, która zaznaczyła swoją obecność zwłaszcza w okresie pandemii. I piąty – to multisystemy, a więc powiązania między firmami stworzone za pośrednictwem nowych technologii – kontynuował Łukasz Marczyk i zaznaczył, że każda firma musi obecnie przeanalizować swoje kompetencje technologiczne.

Gotowość na zmiany

Moderator Maksymilian Wysocki, Redaktor Zarządzający portalu wGospodarce.pl., dopytywał ekspertów o to, czy pracownicy nadążają za tymi zmianami.

Pracodawca powinien zadać sobie przede wszystkim pytanie, jakie zmiany chce wprowadzać. Dostęp do wiedzy w ostatnich czasach bardzo się demokratyzuje, a edukacja nie kończy się na szkole – uczymy się całe życie. Obserwujemy też niezwykłą szybkość adaptacji pracowników do zmian wynikających z zastosowania nowych technologii. Należy przewidywać jakie zdolności będą potrzebne w przyszłości. Jeżeli potrzebujemy pracowników o konkretnych kompetencjach, to takie osoby musimy zatrudnić. W tym zakresie musimy być konkurencyjni wobec innych organizacji. Należy przyciągać ludzi z pożądanymi umiejętnościami – powiedziała Marlena Chojecka - Bek.

Silver economy

Technologia staje się coraz bardziej dostępna i łatwiejsza w obsłudze – stwierdził Łukasz Marczyk w odpowiedzi na pytanie czy pracownicy z pokolenia „silver economy” odnajdują się w nowej rzeczywistości.

Koncentrujemy się na tym, żeby praca za pośrednictwem nowych technologii była przyjazna i intuicyjna. Dla pracownika musi to być proste. Wtedy jest to akceptowalne - podkreślił.

Widzimy wartość w zróżnicowanych wiekowo zespołach. Musimy dostrzegać różne perspektywy kompetencyjne i nie przeceniać biegłości cyfrowej. Starsi wiekiem pracownicy mogą przekazać młodszym kolegom wiele cennych wskazówek. Następuje pokoleniowa wymiana wiedzy, co jest bardzo cenne – powiedziała Marlena Chojecka - Bek.

Z kolei Janusz Karp zwrócił uwagę, że trzeba ciągle udoskonalać swoje kompetencje, które się nabyło w szkole średniej i wyższej. Ktoś, kto kończył naukę w latach 90 – tych ma kompetencje historyczne.

Starsi pracownicy, którzy doświadczyli transformacji rynkowej z lat 90 -tych mają obecnie ogromny szacunek do zatrudnienia. Dlatego szybko się uczą nowych technologii, co opłaca się pracodawcy - powiedział.

Jego zdaniem kompetentna osoba to ktoś, kto sam może wzorowo wykonać powierzone mu zadanie.

W branży transportu morskiego pojawiają się projekty autonomicznych statków pływających. Do tego trzeba się przygotować. Zawód marynarza uzyskuje nowe kompetencje. Jednak trzeba pamiętać, że sztucznej inteligencji nie można obarczać odpowiedzialnością. Zawsze spada ona na człowieka – powiedział Janusz Karp.

Uczelnie nie śpią. Akademia Morska w Szczecinie od przyszłego roku akademickiego uruchamia nowy kierunek kształcenia pozwalający na uzyskanie kompetencji w zakresie obsługi farm wiatrowych na morzu – podkreślił Janusz Karp.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych