Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Fratria

Legia zdetronizowana. Finansowa Ekstraklasa

Kamil Gieroba

Kamil Gieroba

Dziennikarz Gazety Bankowej i redaktor portalu wgospodarce.pl. W wolnym czasie pasjonat piłki nożnej i sportów walki.

  • Opublikowano: 2 października 2023, 17:20

  • Powiększ tekst

PKO BP Ekstraklasa ma nowego lidera. Przynajmniej gdy mówimy o kasie

Okazuje się, że nie trzeba być mistrzem Polski, by najwięcej zarabiać w naszej ekstraklasie. Kluczowa staje się gra w Europie. Jeżeli ktoś mówił na Ligę Konferencji Europy o „Pucharze Biedronki”, to teza zostaje po raz kolejny obalona wraz z najnowszym raportem PKO BP Ekstraklasy, tym razem współtworzonym z firmą audytorską Grant Thornton. Wszystkie kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 2022/23 łącznie zarobiły ponad 900 mln zł.

Nowy lider

Kluby PKO Bank Polski Ekstraklasy osiągnęły łącznie 921 mln zł przychodów w sezonie 2022/2023, co oznacza poziom najwyższy w historii. To także o 47% więcej niż pięć lat temu oraz o 7% wobec sezonu 2021/22.

Tym razem na pierwsze miejsce finansowego podium wspiął się Lech Poznań. W dużej mierze odpowiadają za to wyniki z udziału we wspomnianym LKE, gdzie „Kolejorz” dotarł do ćwierćfinałów. Za tym idzie więcej dni meczowych, czyli większy dochód od kibiców. Ale też to spora zasługa rekordowego transferu Jakuba Kamińskiego do VFL Wolfsburg. Poznaniacy w ostatnich latach konsekwentnie budują swoją akademię i sprzedają wychowanków do coraz mocniejszych klubów zachodnich. Lech przerwał tym samym dominację Legii.

Zawsze jest przyjemnie wygrywać. Od lat próbujemy rozwijać Lecha, aby móc sobie pozwolić na coraz większe wydatki i inwestycje. Cieszymy się, ale nie ma jakiegoś hurraoptymizmu. To jakiś środek do celu. Pierwszy budżet z prawdziwego zdarzenia akademii to był rok 2012. I to było 3 miliony złotych, być może najwięcej wydawane na akademię, dzisiaj wydatki wzrosły sześciokrotnie. Trzeba to traktować jako inwestycję. Przychodzą mecze reprezentacji, gdzie mamy 6 wychowanków i to najlepiej podsumuje skalę. Jeżeli w sezonie mistrzowskim, dwa lata temu przyciągnęliśmy kibiców na 20 milionów złotych dochodów, a następny podwaja liczbę to pokazuje to, na co jest pobyt. Ludzie chcą oglądać rywalizację z europejskich markami, nie tylko na wewnętrznym podwórku - mówił Tomasz Kasprzycki, dyrektor finansowy Lech Poznań.

Moda na Ekstraklasę

Dynamicznie rosły nie tylko same finanse, ale przede wszystkim przychody z dnia meczowego. W ostatnim sezonie sięgnęły 137 mln zł, czyli aż o 33% więcej niż w poprzednim. Żadna inna kategoria przychodów nie zwiększa się w takim tempie. To przede wszystkim efekt rosnącej frekwencji na stadionach, która z kolei jest wynikiem rozbudowywanej infrastruktury i rosnącego zainteresowania Ekstraklasą wśród kibiców. Średnio jeden mecz PKO Bank Polski Ekstraklasy w ubiegłym sezonie oglądało z trybun 9405 widzów, czyli blisko 2 tys. więcej niż przed rokiem - czytamy w raporcie Grant Thornton.

Widać to przede wszystkim na przykładzie Legii Warszawa. Jeszcze pod koniec sezonu 2022/23 zaczęli wyprzedawać domowe mecze u siebie. W obecnej kampanii niemal każdy mecz przy Łazienkowskiej oznacza komplet widzów. I to jeszcze zanim „Wojskowi” trafili do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy między innymi z Aston Villą.

Przez jedenaście lat wygrywaliśmy ranking i jest to nowa dla nas sytuacja. Ale i tak osiągnęliśmy dobry wynik. Ostatnio koniecznością dla nas był wynik sportowy. Te cele udało się wykonać. Ten wynik i tak pokazuje nasz potencjał komercyjny, jak za rok dodamy Europę to myślę, że wrócimy na pierwsze miejsce. Gratuluję Lechowi Poznań, bo wspólnymi siłami musimy ten nasz ranking poprawiać. Dwóch przedstawicieli w europejskich rozgrywkach to powinna być nasza norma, tak jak w tym roku. Wracamy tam gdzie powinniśmy być i z optymizmem spoglądamy na kolejny sezon. Udało nam się zrobić rekord frekwencyjny, wróciła moda na Legię i nasz potencjał jest znacznie wyższy. Właściwie na każdym spotkaniu mieliśmy cały stadion kibiców. To wpływa pozytywnie na wiele różnych czynników, atmosferę na trybunach, podejścia u kibiców…. i to robimy bardzo skutecznie - mówił Karol Zając, dyrektor sportowy Legii podczas prezentacji raportu.

Dane dotyczące sezonu 2022/2023 pochodzą z informacji przekazanych przez kluby. Dane historyczne, sprzed sezonu 2022/2023 pochodzą z raportu „Piłkarska liga finansowa” firmy Deloitte. / autor: mat. pras.
Dane dotyczące sezonu 2022/2023 pochodzą z informacji przekazanych przez kluby. Dane historyczne, sprzed sezonu 2022/2023 pochodzą z raportu „Piłkarska liga finansowa” firmy Deloitte. / autor: mat. pras.

Ekstraklasa w ostatnich latach niemal co sezon chwali się rekordowymi wynikami. Ale w końcu idą też za tym wyniki sportowe. W tym roku mamy przedstawiciela w Lidze Europy i Lidze Konferencji Europy. Warto w tym miejscu podkreślić, że od kolejnej kampanii mocno zmienia się system w europejskich rozgrywkach i to będzie kolejna dobra wiadomość dla naszych klubów. Bo teoretycznie oznacza to łatwiejszą drogę do regularnej gry w pucharach.

Zatem w końcu chyba można mówić, że po wielu latach Ekstraklasa staje się ekstra nie tylko z nazwy. Choć chyba wszyscy czekamy, aż chociaż jeden klub co roku będzie rywalizował w Lidze Mistrzów. To będzie prawdziwe podkreślenie rozwoju naszej ligi.

Grant Thornton, PKO Ekstraklasa, Własne/Kamil Gieroba

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych