Informacje

Premier Mateusz Morawiecki podczas forum „Crisis Boosting Investments”, 07 bm / autor: PAP/Radek Pietruszka
Premier Mateusz Morawiecki podczas forum „Crisis Boosting Investments”, 07 bm / autor: PAP/Radek Pietruszka

AKTUALIZACJA

Premier: reakcja państw zachodnich powinna prowadzić do wstrzymania Nord Stream 2

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 9 września 2020, 09:59

    Aktualizacja: 9 września 2020, 10:43

  • Powiększ tekst

Reakcja państw zachodnich na sytuację na Białorusi oraz próbę otrucia Aleksieja Nawalnego powinna być jeszcze silniejsza; powinna prowadzić przede wszystkim do powstrzymania prac przy Nord Stream 2, który wzmacnia siłę Rosji - podkreślił w środę premier Mateusz Morawiecki.

Premier pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, jak ocenia reakcje państw zachodnich na sytuację na Białorusi oraz próbę otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, podkreślił, że ta reakcja „powinna być jeszcze silniejsza”.

Powinna prowadzić przede wszystkim do powstrzymania prac przy Nord Stream 2, przy Gazociągu Północnym, który wzmacnia siłę Rosji, który pomaga panu prezydentowi Władimirowi Putinowi budować siłę militarną, pomaga zastraszać inne narody” - ocenił Morawiecki.

Według niego, „ten dzwonek zadzwonił bardzo głośno”. „Niemcy wreszcie zrozumieją, że jest to projekt antyeuropejski, jest to projekt antywolnościowy, jest to wspieranie dyktatury, jest to wspieranie autorytarnego systemu, który w bardzo brutalny sposób łamie pragnienia wolnościowe, w tym momencie narodu białoruskiego” - zaznaczył premier.

Jak zaznaczył, działania rządu Prawa i Sprawiedliwości „konsekwentnie od kilku lat dążyły do tego, żeby nałożyć sankcje na te przedsiębiorstwa, które budują Nord Stream 2”. „I wreszcie to się przynajmniej częściowo udało, ponieważ Stany Zjednoczone bardzo wyraźnie artykułują teraz swoje żądania dotyczące Nord Stream 2” - powiedział.

Szef polskiego rządu, zwrócił uwagę, że „można zapytać: „a dlaczego artykułują te swoje żądania tak wyraźnie”, i można zapytać, „co zrobiła Platforma Obywatelska wcześniej, jak jeszcze była u władzy, w tym względzie+”. „Otóż (PO) nie tylko nic nie zrobiła, ale (jej politycy) starali się przedstawiać ten projekt, jako mało znaczący: +no trudno, biznesowy projekt, prawda my tutaj nic nie możemy zrobić+”.

Na uwagę, że Radosław Sikorski (PO) nazywał go nowym paktem Ribbentrop-Mołotow, Morawiecki przyznał, że „była i taka wypowiedź”. „Ale pan Rafał Trzaskowski mówił, że to jest projekt biznesowy, a wiemy doskonale, że bez wsparcia państw - państwa niemieckiego i państwa rosyjskiego - nic by się tu nie zadziało” - zaznaczył Morawiecki.

Nasza konsekwentna postawa doprowadziła do tego, że dzisiaj ten projekt jest po raz pierwszy postawiony rzeczywiście w stan wstrzymania i poważne znaki zapytania nad nim zawisły” - dodał premier.

Pytany, czy wzorem Ronalda Reagana, który zażądał zburzenia Muru Berlińskiego, można zażądać, aby teraz „zburzyć” Nord Stream 2, Morawiecki odparł, że nie ma złudzeń i taką naiwnością wobec prezydenta Rosji nie chciałby się wykazywać.

Apelować zawsze można. Natomiast mamy po naszej zachodniej granicy Niemcy, bez których ten projekt nie ma sensu i nie ma racji bytu. I to do nich apeluję, żeby zobaczyli, co dzieje się na Białorusi, żeby zobaczyli co dzieje się na Ukrainie, jak wielkie ryzyka wygeneruje dokończenie tego projektu na Ukrainie. To właśnie wtedy, po odcięciu gazociągów ukraińskich Putin będzie mógł bez przeszkód wmaszerować ze swoim wojskiem chociażby do środka Ukrainy. I to samo z Białorusią - oświadczył Morawiecki.

Według szefa rządu, „te zagrożenia z odcięciem Gazociągu Jamalskiego są w tym przypadku bardzo podobne”. „Dlatego bardzo mocny głos powinien popłynąć do Berlina ze wszystkich stolic: +Zacznijcie respektować Unię Europejską od strony jej wartości, energetyczną Unię Europejską również+. I do tego potrzebne jest wstrzymanie projektu Nord Stream 2” - apelował Mateusz Morawiecki.

Premier w rozmowie odnosił się do sytuacji na Białorusi.

To, co dzieje się za naszą wschodnią granicą jest rzeczą przełomową, jest sprawą najwyższej wagi dla Białorusinów, ale także dla Polski i nie waham się powiedzieć - dla Europy. - Białorusini nie tylko przełamali swój strach, ale też pokazują całej Europie, że chcą należeć do Europy wolnych, demokratycznych, praworządnych narodów i Polska pomaga Białorusinom w podjęciu ich decyzji.

Robimy to, co polskie władze demokratyczna robić zawsze powinny. To, co w 2006 roku zrobił prezydent Lech Kaczyński, rozmawiając dwa razy - przed i po wyborach - z ówczesnym kontrkandydatem pana Łukaszenki panem Aleksandrem Milinkiewiczem. - Rozmawiał z nim i jednocześnie dawał wyraz temu, że naród białoruski ma prawo podjąć sam decyzję o swoich przyszłych losach i tego teraz też chcielibyśmy życzyć narodowi białoruskiemu, ale oprócz tego nasz program musi być konkretny i wyciągamy rękę do narodu Białoruskiego. - Pomagamy ludziom, tym torturowanym, o których Pan powiedział, że to absolutnie skandaliczna, żeby w Europie chodziło do tak brutalnego traktowania opozycji. Do takiego traktowania ludzi, którzy protestują. To jest coś, czego nie możemy sobie wyobrazić.

I dodawał:

Pomagamy ludziom zarówno w szpitalach, jak i poprzez pomoc materialną, pomoc humanitarną i również wspieramy ich w przekazywaniu prawdziwych informacji, przekazywaniu prawdy o tym, co dzieje się na Białorusi.

Pomagamy poprzez różnego rodzaju wsparcie białoruskiej społeczności, która chce czasowo czy na dłuższy czas w Polsce się znaleźć. - Pamiętajmy, że nasza granica z Białorusią to 418 km, ale Białoruś ma jeszcze dłuższą granicę z Litwą i ma również granicę słowacką, a więc łączna granica Białorusi z Unią Europejską to 1270 km.

Premier powiedział:

A więc Białoruś to jest sprawa Unii Europejskiej. Białoruś musi być również wspierana przez całą Unię Europejską. - To dlatego poprosiłem o zwołanie Rady Europejskiej i ta Rada Europejska została bardzo szybko zwołana. To dlatego z oburzeniem wszyscy liderzy Unii Europejskiej dzisiaj traktują sprawę Nawalnego. - Spotykamy się z przywódcami takimi jak pan Łukaszenka, pani Kowalikowa, a dzisiaj właśnie z tą panią, która jako liderka jest symbolem walki o wolną Białoruś - panią Cichanouską. - Solidaryzujemy się z Białorusią z wielu różnych względów.

Także z historycznego i z tego, że Polska wspiera dążenia wolnościowe, demokratyczne, wspieramy praworządność. Chcemy, by za naszą wschodnią granicą był kraj w pełni suwerenny. - Chciałbym dziś zaanonsować zaproszenie dla opozycji na przyszły tydzień, po to, żeby znowu porozmawiać o Białorusi w obecnym stanie wydarzeń. Cieszę się, że ta rozmowa z opozycją była konstruktywna. Myślę, że przynosi ona efekty, zarówno na forum europejskim, jak i międzynarodowym. - To działanie chociażby Roberta Biedronia w PE jest bardzo jednoznaczne, wskazujące brak legalności władzy na Białorusi i inspirujące inne grupy parlamentarne.

Warto podkreślić, że nasze działania, rządu PiS konsekwentnie od kilku lat dążyły do tego, aby nałożyć sankcje na przedsiębiorstwa, które budują Nord Stream 2. Wreszcie to, przynajmniej częściowo, udało się – USA wyraźnie artykułują swoje żądania dot. Nord Stream 2.

Mamy po zachodniej granicy Niemcy, bez których ten projekt nie ma racji bytu. To do nich apeluję, by przyjrzeli się, co dzieje się na Białorusi i na Ukrainie. Jak wielkie ryzyka wygeneruje wykończenie tego projektu na Ukrainie. - Bardzo mocny głos powinien popłynąć do Berlina ze wszystkich stolic europejskich. Zacznijcie respektować UE od strony jej wartości – energetyczną UE.

Podkreślał wagę Nord Stram 2:

Do tego jest potrzebne wstrzymanie projektu Nord Stream 2. - Propaganda powtarzana tysiąc razy, bywa skuteczna. Łukaszenka z Putinem próbują wmawiać wiele rzeczy ludziom. My z konsekwencją powinniśmy pokazywać, że nasza pomoc dla Białorusi jest pomocą osobom represjonowanym, pomocą humanitarną.

Mamy ogromny szacunek do narodu białoruskiego za ich walkę, do ich słów: „My jesteśmy tutaj władzą”. To oni mają największy mandat do rządzenia krajem. - Naprzeciw nagiej siły Łukaszenki i Putina staje naród białoruski. Ten rząd dusz, który tam zaczął panować, i któremu my sprzyjamy, jest dzisiaj siłą o ogromnej mocy, podziemną lawą, która na pewno wcześniej czy później zwycięży.

Czytaj także: Morawiecki: trzymamy teraz kciuki za strefę euro

PAP (Autor: Mieczysław Rudy)/gr

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych