Analizy

zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Baza płynności w USA rozrusza ponownie ryzykowne aktywa?

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych, CMC Markets Polska

  • Opublikowano: 15 stycznia 2024, 15:26

    Aktualizacja: 15 stycznia 2024, 15:27

  • Powiększ tekst

Nie jest tajemnicą, że rynki finansowe są uzależnione od płynności niczym od kroplówki. Czym wyższa płynność i większy dostępny kapitał oraz zabezpieczenie (collateral), tym większa skłonność do ponoszenia ryzyka przez instytucje finansowe. Najprostszym ćwiczeniem, które to pokazuje, jest spojrzenie na różnicę w bilansie Fed oraz skali spadku nadpłynności z reverse repo. Fed ogranicza płynność przez QT na kwotę 95 mld USD miesięcznie, choć już mają trwać dyskusje, aby to zmniejszanie bilansu zredukować, a z kolei reverse repo dodaje płynności w nieporównywalnie większy sposób, niż ściąga ją QT. Dzięki temu płynność netto, w postaci rezerw banków w Fed, systematycznie się powiększa.

Rynki zakładnikami płynności — indeksy giełdowe, kryptowaluty

Od stycznia 2022 r. wydaje się, że rynki stały się zakładnikami wzrostu lub spadku rezerw, tj. stały się zakładnikami płynności w systemie. Co więcej, korelacja, jaką charakteryzuje się indeks SPX z WRESBAL (Zobowiązania i kapitał: Inne czynniki wpływające na salda rezerw: Salda rezerw w Bankach Rezerwy Federalnej) jest większa dla zmiany rocznej rezerw niż sam ich stan.

Od stycznia 2022 r. współczynnik korelacji zmiany rezerw z SPX wynosi 0,84. To znacznie więcej niż sam WRESBAL z SPX, który wynosi 0,62.

Jednak na podstawie samego WRESBAL możemy spróbować oszacować, kiedy rozpocznie się dodawanie płynności i kiedy zakończy się wzrost rok do roku. Mówimy o efekcie bazy z poprzedniego roku, który wykorzystujemy w taki sam sposób, jak bazę do obliczania inflacji z indeksu cen.

Negatywna baza kończy się już w tym tygodniu. To będzie dobry czas dla ryzykownych aktywów?

Pierwszy efekt bazy wystąpi na koniec drugiej dekady stycznia, a drugi wystąpi pod koniec pierwszego tygodnia marca 2024 r. Oznacza to, że dodawanie płynności w USD w ujęciu rocznym powinno mieć największy efekt między trzecią dekadą stycznia a pierwszym tygodniem marca. Wtedy, w teorii ryzykowne aktywa, mogą dostać wiatru w żagle, dość istotnego, ze względu na coraz większą płynność w systemie bankowym USA. To założenie będzie słuszne w momencie, gdy wciąż będzie spadać nadpłynność z reverse repo, gdzie mówi się, że z obecnych ponad 600 mld USD może ona spaść do 400 mld w najbliższym czasie.

Kryptowaluty oraz indeksy giełdowe

Z powyższego może wynikać, że jeśli korelacja nadal się utrzyma, to ryzykowne aktywa, w tym bitcoin, ethereum czy amerykańskie indeksy giełdowe, mogą wkrótce rozpocząć systematyczny ruch wzrostowy po noworocznej korekcie. Również sytuacja z ETFami na BTC może mieć w tym momencie drugorzędne znaczenie. Wręcz niższa cena może sprzyjać większemu zaangażowaniu w kolejnych tygodniach. Jest to dość ciekawy sprawdzian dla rynków, czy płynność nadal będzie rosnąć, a jeśli tak, to czy nadal w 84 proc. będzie przekładać się na ceny ryzykownych aktywów do marca.

Czytaj także: Solidny spadek produkcji energii z węgla

Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych, CMC Markets Polska

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych