Analizy

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Ropa i złoto w górę po katastrofie samolotu na Ukrainie

źródło: Dorota Sierakowska, analityk Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

  • Opublikowano: 18 lipca 2014, 10:55

  • Powiększ tekst

Wczorajsza katastrofa malezyjskiego samolotu na Ukrainie była szeroko komentowana w mediach, także tych finansowych. Wydarzenia zza naszej wschodniej granicy miały swoje konsekwencje także na rynkach surowcowych – podrożały m.in. ropa naftowa oraz złoto. Ogólnie indeks CRB zwyżkował wczoraj o 0,38% do poziomu 297,92 pkt.

Złoto jako bezpieczna przystań

Wzrost awersji inwestorów do ryzyka był główną przyczyną wczorajszej zwyżki notowań złota. Cena tego kruszcu wzrosła w czwartek o 1,43% i skończyła sesję na poziomie 1318,80 USD za uncję. Złoto przez wielu inwestorów jest traktowane jako „bezpieczna przystań” w czasach niepokojów geopolitycznych. A tych wczoraj nie brakowało – oprócz tragicznych wydarzeń na Ukrainie, mieliśmy do czynienia także z zaostrzającym się konfliktem w Strefie Gazy.

Dzisiaj rano notowania złota odreagowują już część wczorajszej zwyżki. Pomimo wzrostu cen kruszcu w środę i czwartek, bieżący tydzień prawdopodobnie zakończy się na tym rynku na minusie, bowiem poniedziałkowe i wtorkowe zniżki cen złota były wyjątkowo dynamiczne. Najbliższym technicznym wsparciem są obecnie okolice 1310 USD za uncję, a silniejszą barierą jest rejon 1293-1294 USD za uncję.

Pallad blisko 13-letnich maksimów

Napięcia polityczne dotyczące Ukrainy mają niebagatelny wpływ także na notowania palladu. Wczoraj cena tego kruszcu po raz kolejny wzrosła do najwyższego poziomu od 2001 r. Chociaż dzisiaj rano cena palladu spada, jednak utrzymuje się ona blisko 13-letniego maksimum.

Na rynku palladu szczególne znaczenie mają napięcia na linii Rosja-Zachód. Rosja jest bowiem największym na świecie producentem tego kruszcu. W historii zdarzały się już sytuacje, w których spekulacje na temat zmniejszenia eksportu palladu z Rosji gwałtownie windowały ceny tego metalu.

Tymczasem relacje na linii USA-Rosja ostatnio nie są najlepsze, o czym świadczyć mogą chociażby niedawne amerykańskie sankcje nałożone na Rosnieft. Wczorajsza katastrofa dolała jeszcze oliwy do ognia – jej konsekwencją były wystosowane przez Baracka Obamę ostrzeżenia dotyczące możliwych kolejnych sankcji nałożonych na Rosję. Na razie nie wiadomo, czy wpłyną one w jakikolwiek sposób na rynek palladu – ale na pewno nie można tego wykluczać.

Ropa mocno w górę

Warto zaznaczyć, że katastrofa malezyjskiego samolotu w widoczny sposób przełożyła się także na ceny ropy naftowej – praktycznie z tych samych przyczyn co na rynku palladu. Napięta sytuacja na linii Zachód-Rosja budzi pytania o to, czy Amerykanie zdecydują się na sankcje ograniczające podaż rosyjskiej ropy na globalnym rynku.

Amerykańska ropa WTI była wczoraj jednym z liderów wzrostów. Cena tego surowca podskoczyła wczoraj o 2,22% niemalże do poziomu 104 USD za baryłkę. Dzisiaj na rynku widać uspokojenie inwestorów i zejście notowań do rejonu 102,60-102,70 USD za baryłkę. Chociaż poranek na rynku ropy jest spokojny, to warto uważnie śledzić rozwój wydarzeń związanych z sytuacją na Ukrainie, bowiem niestabilność polityczna w tym kraju z powrotem zaczęła się przekładać na większą zmienność cen ropy naftowej.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych