Analizy

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Stabilny złoty, powrót nowozelandczyka

źródło: Michał Stajniak, analityk X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

  • Opublikowano: 14 sierpnia 2014, 10:21

  • Powiększ tekst

Dzisiejszy poranek minął nam pod względem odczytów zmiany PKB w państwach Unii Europejskiej, w większości gospodarki rozczarowały, gdzie jednym z wyjątków były Węgry, które ostatnimi czasy publikują bardzo dobre dane makroekonomiczne. O 11:00 czeka nas jeszcze odczyt zmiany PKB dla całej Strefy Euro oraz dane o inflacji HICP.

Podczas sesji azjatyckiej po pierwsze poznaliśmy dane z Nowej Zelandii, gdzie tamtejsza waluta ostatnio najwięcej cierpiała poprzez aukcje mleka w proszku, które jest głównym towarem eksportowym tego kraju. Pozostałe dane z tej gospodarki ostatnio nie zachwycały, dlatego dzisiejszy odczyt sprzedaży detalicznej, który okazał się lepszy od konsensusu zachęcił inwestorów do zakupu dolara nowozelandzkiego. Sprzedaż detaliczna za II kwartał wzrosła o 1,2% k/k, gdzie rynek zakładał wzrost o 1,0% k/k (poprzednio było to 0,7% k/k). Na godzinę 10:10 NZDUSD znajdował się na poziomie: 0,8493.

Wczoraj po publikacji sprzedaży detalicznej w USA mogliśmy zaobserwować dosyć sporą słabość dolara wobec reszty walut, a najbardziej widoczne było to wobec euro. Wyprzedaż nie trwała jednak zbyt długo, a dolar umacniał się nawet względem europejskiej waluty po aukcji 10-letnich amerykańskich obligacji, które były sprzedawane po najniższych poziomach od czerwca 2013 roku. Aktualnie rentowność tych obligacji wynosi: , a EURUSD na 10:10 kosztuje: 1,3359. Dzisiaj z perspektywy dolara ważne są jeszcze dane z amerykańskiego rynku pracy, czyli wnioski o zasiłki dla bezrobotnych o 14:30

Pomimo ostatnich napięć geopolitycznych na świecie a w szczególności na Ukrainie, polska waluta wydaje się być wręcz stabilna, a na jej wpływ największe piętno odciskają czynniki fundamentalne. Realne ryzyko spowolnienia gospodarczego w Polsce oraz przedłużenia się deflacji, mają negatywny wpływ na PLN. Ostatnia słabość euro, która związana jest m.in. z polityką monetarną Europejskiego Banku Centralnego również negatywnie przekłada się na złotego, gdyż inwestorzy wychodzą z założenia, że zachodnie gospodarki mają duże znaczenie dla naszego cyklu koniunkturalnego, dlatego pomimo małej zmienności na EURPLN, złoty traci więcej wobec dolara, czy funta. W najbliższej perspektywie, o ile rosyjska pomoc humanitarna nie okaże się jedynie pretekstem do obecności Rosjan na Ukrainie, a nawet późniejszej interwencji, polski złoty powinien pozostać stabilny, a ewentualnie przecena nie powinna być zbyt gwałtowna. Na godzinę 10:10 za euro musieliśmy płacić: 4,1833, za dolara: 3,1317, za funta: 5,2189, za franka: 3,4511.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych