Analizy

Projekt ustawy frankowej umacnia złotego

źródło: Jarosław Kosaty, Arkadiusz Trzciołek, Biuro Strategii Rynkowych PKO BP

  • Opublikowano: 3 sierpnia 2016, 11:21

    Aktualizacja: 3 sierpnia 2016, 11:21

  • Powiększ tekst

Wtorek 2 sierpnia na rynku walutowym przyniósł umocnienie euro wobec dolara oraz złotego wobec obu tych walut. Kurs EUR/USD z okolic 1,1150 wzrósł nieco powyżej 1,12, kurs EUR/PLN spadł z okolic 4,35 do 4,32, a kurs USD/PLN z okolic 3,90 poniżej 3,86.

Kurs EUR/USD rośnie od piątku na fali słabszych danych o wzroście gospodarczym w USA w pierwszym półroczu 2016 roku (dane za II kw. wyraźnie gorsze od oczekiwań, dane za I kw. zrewidowane w dół) oraz niższych od oczekiwań amerykańskich danych ISM o zatrudnieniu w sektorze wytwórczym w lipcu w USA (49,4 pkt. wobec oczekiwań na poziomie 50,3). Połączenie tych niezbyt dobrych danych powoduje, że w oczekiwaniu na piątkowe dane o nowych miejscach pracy w sektorze pozarolniczym inwestorzy póki co wstrzymują się z zakupami dolara na korzyść wspólnej waluty. O tym czy wzrosty na eurodolarze będą kontynuowane w kolejnych dniach zdecyduje środowa publikacja wskaźnika zatrudnienia agencji ADP. Jeżeli okaże się gorsza od oczekiwań wówczas kurs EUR/USD może dalej rosnąć, jeżeli będzie zgodna z oczekiwaniami lub od nich lepsza wówczas jeszcze przed piątkiem dolar może zacząć odzyskiwać siły.

Na rynku eurozłotego najważniejszym wydarzeniem dnia była prezentacja nowego prezydenckiego projektu tzw. ustawy frankowej. Odejście od formuły obligatoryjnego przewalutowania kredytów przez banki na rzecz wprowadzania bodźców regulacyjnych zachęcających banki do takich posunięć została dobrze przyjęta przez rynek walutowy, gdyż potencjalnie rozkłada w czasie jego koszty dla sektora bankowego. Propozycja, aby banki zwracały klientom cześć kosztów przewalutowania jeżeli kurs transakcyjny przekraczał 0,5% wartości ceny kursu walutowego w NBP ogranicza doraźne koszty dla sektora bankowego jedynie do ok. 4 mld złotych, a więc o wiele mniej niż we wcześniejszych projektach. W rezultacie złoty wyraźnie się umocnił wobec franka, dolara i euro.

Na polskim rynku długu doszło do dalszych spadki rentowności na całej krzywej. 10-letnie obligacje były notowane we wtorek nawet poniżej 2,80%, jednak ostatecznie powróciły powyżej tego poziomu pod koniec sesji. Reakcja na rynku było spowodowana przede wszystkim przedstawieniem projektu prezydenckiej ustawy o konwersji kredytów we frankach szwajcarskich. Ostatnie odreagowanie na rynku doprowadziło do spadku spreadu polskich papierów 10-letnich do niemieckich poniżej 290 pb. Ostatnie mocniejsze zachowanie lokalnego rynku może okazać się krótkotrwałe, biorąc pod uwagę czynniki lokalne oraz zewnętrzne. Widzimy pole do wzrostów rentowności o 10 do 15 pb, zwłaszcza na środku oraz długim końcu krzywej. Ustawa prezydencka zakłada jedynie zwrot spreadów, jednak prezes NBP prof. A. Glapiński zapowiedział wprowadzenie regulacji podwyższające wymogi kapitałowe dla kredytów udzielonych w obcych walutach.

Na rynkach bazowych doszło do wzrostów rentowności. Cała niemiecka krzywa przesunęła się w górę, a obligacje o najdłuższym terminie zapadalności zostały przecenione o 7 pb. W górę przesunęła się również cała krzywa w USA, gdzie obligacje 2-letnie rosły o 2pb, a 30-letnie o 8 pb. Spadki cen obligacji obserwowane były również w Japonii, gdzie cała krzywa wzrosła o 2 do 8 pb. Przecena na rynkach bazowych była w dużym stopniu kierowana sytuacją w kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie premier Abe ogłosił wprowadzenie pakietu fiskalnego na kwotę 13,5 bn jenów (a nawet 28,1 bn JPY uwzględniając partnerstwo publiczno-prywatne). Wyższe rentowności zanotowane zostały również w regionie krajów Europy środkowo-wschodniej, gdzie węgierskie papiery potaniały o 3-6 pb. 10-letnie obligacje wzrosły do 2,95% przez co spread do polskich papierów ponownie znalazł się powyżej 10 pb.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych