Analizy

Rynki: to nie koniec mocnych wrażeń

źródło: Simon Daniels, Dealing and Operations Director CIX Markets

  • Opublikowano: 14 listopada 2016, 12:06

    Aktualizacja: 14 listopada 2016, 12:08

  • Powiększ tekst

Tydzień nie będzie bogaty w wydarzenia, ale nie jest to zła wiadomość, bo po wyborach prezydenckich w USA rynki potrzebują trochę czasu, by ochłonąć.

Inwestorzy, rynki, analitycy i ekonomiści zasłużyli na chwilę wypoczynku po morderczej kampanii w Ameryce. Ale nie przesadzajmy – w kolejce czekają kolejne problemy, które również są ważne i z którymi trzeba będzie sobie poradzić.

We wtorek pojawią się wskaźniki inflacji w Wielkiej Brytanii za październik. To kolejny pakiet danych z Londynu, nad którymi rynki nie mogą przejść do porządku dziennego. O nieuchronnie rosnącej inflacji pisze zarówno Bank of England w swoim ostatnim raporcie, jak czołowy brytyjski think-tank – National Institute of Economic and Social Research (NIESR). Oczywiście, wzrost cen będzie miał wpływ na kondycję gospodarstw domowych, co po jakimś czasie może się przełożyć na ich stosunek do Breksitu. Głównym sprawcą inflacyjnych niepokojów jest funt, który bardzo mocno osłabił się od czasu czerwcowego głosowania.

Z wtorkowych informacji ważny będzie również wskaźnik PKB w strefie euro za III kwartał, a przede wszystkim dane o sprzedaży detalicznej w październiku w USA. Rynki wciąż bardzo uważnie obserwują twarde dane makro z USA, gdyż do posiedzenia Fed, na którym mają zapaść decyzje w sprawie podwyżek stóp, pozostało jeszcze kilka tygodni. A Rezerwa Federalna już nie raz sprawiała rynkom niespodzianki.

Środa pod względem informacji gospodarczych zapowiada się spokojnie, za to czwartek przyniesie ważne publikacje: ECB Monetary Policy Meeting Accounts (istotne z punktu widzenia oceny polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego) oraz pokaźny pakiet danych z USA, na czele z informacją o pozwoleniach na budowę.

Piątek zapowiada się spokojnie, bo ani wskaźnik inflacji PPI [Producer Price Index] w Niemczech, ani indeks wyprzedzający Conference Board [CB Leading Indicator] nie powinny zrobić większego wrażenia na rynkach.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych