Gołębi EBC i decyzja banku Czech o uwolnieniu korony umocniły złotego. W czwartek kurs EURPLN chwilowo powrócił w okolice 4,22 po tym jak na początku tygodnia testował 4,26.

Rynek stopy procentowej

Czwartek przyniósł wzrosty rentowności na rynku stopy procentowej, przede wszystkim w krajach z regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Wśród głównych punktów zainteresowania rynku znalazły się spotkanie na linii Donald Trump – Xi Jinping, decyzja Banku Czech, minutes Fed oraz EBC, a także aukcja Ministerstwa Finansów.

Polska krzywa dochodowości przesunęła się w górę przede wszystkim na swoim środku, gdzie rentowności papierów 5-letnich wzrosły o ponad 3pb. Na początku sesji wsparciem dla polskiej krzywej okazała się aukcja długu, podczas której Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje za 5 mld PLN przy popycie przekraczającym 8,7 mld PLN, po raz kolejny wykazując silne zainteresowanie inwestorów na rynku pierwotnym. Jednak po silnej korekcie w drugiej połowie pierwszego kwartału, gdzie papiery 10-letnie spadły z maksimum powyżej 3,90% w okolice 3,40% potencjał do dalszych spadków jest ograniczony, a do końca drugiego kwartału zakładamy wzrost rentowności w okolice 3,75%.

Za wzrostem dochodowości w krajach EM będzie przemawiało zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed. Jak pokazały ostatnie minutes Fed zamierza rozpocząć ograniczenie swojego bilansu, który w wyniku programu skupu aktywów wzrósł do 4,5 bln USD. Początkowo bardziej prawdopodobna jest pasywna redukcja bilansu, poprzez brak reinwestycji wygasających papierów, co rozłoży w czasie negatywny efekt dla rynków finansowych. W krótkim terminie do przeceny papierów dłużnych przyczynia się również czwartkowa decyzja CNB, który uwolnił kurs EURCZK (wcześniej był ustalony nie niżej niż 27,0). W efekcie, oprócz umocnienia korony czeskiej, doszło również do wzrostu rynkowych stóp procentowych, które w przypadku swapów denominowanych w CZK wzrosły o blisko 10 pb na środku oraz długim końcu krzywej. Jednak pomimo rozpoczęcia normalizacji polityki monetarnej, w Czechach stopy procentowe nadal utrzymywane są na technicznym zerze (0,05%).

Minutes z ostatniego posiedzenia EBC nie okazały się przełomowe i wpisały się we wcześniejsze wystąpienia członków banku centralnego. Również przed publikacją zapisków z posiedzenia EBC prezes M. Draghi sugerował, że nie zakłada odejścia od prezentowanego od jakiegoś czasu forward guidance, a obecna sytuacja w strefie euro wymaga łagodnej polityki monetarnej. Jak pokazały minutes, EBC nie chce dokonywać zmian w treści swojego komunikatu, które mogłyby doprowadzić do wzrostu krótkoterminowych stóp procentowych, a także oczekiwań na podwyżki stóp EBC w najbliższym czasie. Nastawienie banku centralnego pomogło krajom peryferyjnym w strefie euro, gdzie doszło do spadków rentowności lub jedynie niewielkich wzrostów.

Rynek walutowy

Czwartkową sesję złoty rozpoczął stabilnie w okolicach 4,24 pomimo wyraźnie gołębiego wydźwięku kwietniowego posiedzenia RPP i jastrzębiego w tonie protokołu z marcowego posiedzenia FOMC. Po południu doszło już do większych wahnięć, a rynek koncentrował się na wyniku spotkania prezydentów USA i Chin, publikacji sprawozdania z posiedzenia EBC oraz dzisiejszych danych z rynku pracy w USA. Około południa bank centralny Czech (CNB) podał, że rezygnuje z obrony maksymalnego kursu korony, czym wsparł nie tylko CZK, ale też i PLN. Dodatkowo po gołębim wydźwięku minutes EBC kurs EURPLN przyspieszył spadek, pod koniec sesji europejskiej testując wsparcie na 4,22.

Decyzja CNB nie była żadnym zaskoczeniem, bowiem bank na taki ruch przygotowywał rynki już podczas marcowego posiedzenia decyzyjnego, a ponadto podtrzymał zamiar obrony kursu w razie jego nadmiernych wahań, co częściowo łagodziło wydźwięk komunikatu. Po opublikowaniu decyzji banku Czech kurs EURPLN obniżył się o 1-1,5 grosza. Tymczasem reakcja EURCZK nie była tak gwałtowana jak EURCHF, kiedy to w 2015 roku podobny ruch wykonał SNB. Wówczas to na rynku doszło do tak silnych zmian, że systemy transakcyjne zawiesiły się i uczestnicy rynku walutowego przez dłuższy czas nie wiedzieli, ile kosztuje szwajcarski pieniądz. W przypadku korony ruch był niewielki, rzędu lekko powyżej jednego procenta.

Zanim EBC opublikował minutes ze swojego ostatniego posiedzenia, prezes M. Draghi podczas konferencji we Frankfurcie powtórzył, że nie widzi potrzeby odchodzenia od dotychczasowej polityki, czyli m.in. kupowania obligacji na rynku. Bank przed dokonaniem jakichkolwiek zmian w strukturze polityki (w tym stóp procentowych, zakupu aktywów, czy przed podaniem wskazówek wyprzedzających) potrzebuje bowiem mocnych sygnałów, że inflacja osiągnie cel EBC w średniej perspektywie i zdoła utrzymać te poziomy nawet przy mniej korzystnych warunkach polityki monetarnej. M. Draghi jasno więc dał do zrozumienia, że nie planuje żadnej zmianyforward guidance, a polityka banku musi pozostać ekspansywna jeszcze przez bardzo długi czas gdyż od tego uzależniona jest lepsza ocena perspektyw gospodarki. Po tych słowach i mając w pamięci jastrzębi Fed eurodolar zaatakował wsparcie na 1,063. Sama publikacja minutes z marcowego posiedzenia EBC nie zmieniła już nastrojów na rynku głównej pary walutowej. Treść protokołu pokrywała się z wypowiedziami prezesa M. Draghi’ego wskazując na negatywne skutki spekulowanego przez rynek możliwego zacieśnienia polityki banku. Jednocześnie wyjaśniono, że ryzyko realizacji negatywnego scenariusza zmalało, więc zmiana komunikacji w stronę bardziej pozytywnego tonu była w marcu uzasadniona, nawet jeśli nadal zasadne jest utrzymywanie wysoce akomodacyjnej polityki.

Po porannych sporych wahaniach (1,063-1,068 USD za 1 EUR) pod koniec sesji europejskiej kursu EURUSD stabilizował się w okolicach otwarcia dnia przy 1,066 pozostając pod presją gołębich doniesień z EBC i dobrych danych z rynku pracy w USA. W ciągu dnia chwilowe wsparcie wspólna waluta znalazła w publikacji danych z Niemiec wskazujących na wzrost zamówień w tamtejszym przemyśle w lutym o 3,4% po 6,8% spadku miesiąc wcześniej. W rozbiciu na poszczególne kategorie, zamówienia krajowe wzrosły o 8,1%, zamówienia eksportowe nie zmieniły się w porównaniu ze styczniem. Zamówienia na dobra pośrednie poszły w górę o 8,5%, a na dobra inwestycyjne o 0,3%. Zamówienia na dobra konsumpcyjne wzrosły zaś o 2,7%.

W piątek poznamy marcowy raport NFP z USA. Mając na uwadze wysokie ADP (263 tys. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym amerykańskiej gospodarki wobec prognozowanych 187 tys.) i niski initial jobless claims (234 tys. nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych wobec prognozowanych 250 tys.) oczekiwać można solidnego raportu rządowego (prognoza: 180 tys.), co powinno wesprzeć oczekiwania rynku dot. podwyższenia stóp procentowych w USA w czerwcu umacniając dolara do euro i ciążąc jednocześnie walutom EM.