Informacje

niemal gotowy blok nr 3, Elektrowian Vogtle, USA / autor: U.S. Department of Energy Office of Nuclear Energy / Fb
niemal gotowy blok nr 3, Elektrowian Vogtle, USA / autor: U.S. Department of Energy Office of Nuclear Energy / Fb

Niemcy mówią: „Nie” dla atomu w taksonomii unijnej energetyki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 stycznia 2022, 14:40

    Aktualizacja: 28 stycznia 2022, 14:55

  • Powiększ tekst

Mimo, że minister rozwoju i technologii Piotr Nowak podkreślił podczas środowego spotkania w Brukseli z wiceprzewodniczącymi Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem, że Polska pozytywnie ocenia propozycję włączenia energii jądrowej i gazu ziemnego do unijnej taksonomii, własny punkt widzenia zaznaczają Niemcy. Mianowicie, nie godzą się na zmiany w obecnej strukturze rynku energii elektrycznej w Unii Europejskiej mimo, że życzenie potraktowania atomu jako zielonej energii oprócz Polski wyraziła większość ministrów ds. energii UE podczas spotkania w Amiens we Francji. Opinię na ten temat według portalu Biznesalert.pl wyraził minister gospodarki i ochrony klimatu Niemiec Robert Habeck (Zieloni)

Czytaj też: Nowak w Brukseli: Zielona transformacja nie może hamować biznesu

Czytaj też: Atom i gaz alternatywą dla drogiej energii. Wspólny list PiS i PO do KE

Minister gospodarki i ochrony klimatu w Niemczech postuluje utworzenie „mechanizmu rynkowego” mającego dbać o rozwój przemysłu odnawialnych źródeł energii, w co Niemcy angażują się od ponad dekady. Koncepcja taniej energii jądrowej, do której odwołuje się m.in. Francja i kraje Europy Środkowej, kłóci się z założeniami niemieckich dalszych planów inwestycji w OZE.

Rozwój energetyki jądrowej ma na celu przede wszystkim dostarczanie w Europie taniej energii elektrycznej, aby energetyka oparta na wietrze i słońcu nie przyczyniała się do ubożenia społeczeństw niektórych krajów UE. Atom powala także na generację energii przy zerowej emisji gazów cieplarnianych, w tym CO2. Po wprowadzeniu spekulacyjnego mechanizmu handlu uprawnieniami do emisji (ETS), przez który energetyka oparta na węglu stała się nieopłacalna, Niemcy chcą obecnie przyjęcia rozwiązań legislacyjnych, mających sprawić, że nieopłacalna stanie się także energetyka oparta na atomie.

Jeśli maksymalna cena na rynku energii elektrycznej ma determinować oferty, o czym mówiono w Amiens, to trzeba zobaczyć, że to również uruchamia inwestycje. Chcemy mieć mechanizm rynkowy, ponieważ ostatecznie wszystkie regulacje mogą jedynie tworzyć ramy. Potrzebujemy procesu rynkowego – powiedział Habeck cytowany przez portal Biznesalert.pl.

Podkreślił również potrzebę inwestowania w odnawialne źródła energii. „Trzeba to jasno powiedzieć: w tej chwili mamy wysokie ceny z powodu energetyki opartej na paliwach kopalnych. OZE są tańsze; jeśli można na tym zarobić, to rynek rozwinie się w OZE. Ta zachęta nie powinna być odbierana” – mówił niemiecki minister gospodarki i ochrony klimatu.

W związku z tym, że Habeck mówi o całościowym systemie energetyki w Unii Europejskiej, zgodnie z założeniami niemieckiego resortu gospodarki w UE ma obowiązywać jedna, spójna koncepcja systemu energetyki. Według pomysłów rodzących się w niemieckim resorcie gospodarki także Polska nie potrzebuje energii jądrowej, ponieważ „przecież mamy OZE”.

Nord Stream tak, atom nie

Habeck skrytykował koncepcję unijnej taksonomii, dzięki której gaz ziemny i energia jądrowa byłyby uważane za nieszkodliwe dla klimatu: Nie byłoby to konieczne. Z dzisiejszej perspektywy powiedziałbym, że nie potrzebujemy tych źródeł energii. Ostatecznie nie potrzebujemy więcej gazu od tego, co planujemy w Niemczech, potrzebujemy elektrowni, które można szybko napędzać wodorem – wyjaśnił Habeck.

Mówiąc o atomie w taksonomii UE Habeck stwierdził, że Niemcy zgodziłyby się na rozporządzenie jedynie podwyższające standardy bezpieczeństwa w istniejących elektrowniach jądrowych.

Czytaj też: Polski atom. W 2024 r. ruszą zamówienia sprzętu i materiałów

biznesalert.pl/gov.pl/mt

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych