Informacje

Debata na Forum Ekonomicznym w Karpaczu / autor: cyberpolicy.nask.pl/
Debata na Forum Ekonomicznym w Karpaczu / autor: cyberpolicy.nask.pl/

W cyberprzestrzeni wojna z Rosją już trwa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 września 2022, 15:54

  • Powiększ tekst

Czy rosyjska agresja na Ukrainę wygenerowała cenne dane dla analityków polskiej infosfery? To pytanie tylko pozornie jest prowokacyjne, bo odpowiedź na nie jest dość oczywista. O wpływie propagandy na infosferę i o tym, jak z nią walczyć, debatowali eksperci na panelu pt. „Dezinformacja – lekcje z wojny” na Forum Ekonomicznym w Karpaczu

Debatę o dezinformacji moderował Mateusz Mrozek, kierownik działu przeciwdziałania dezinformacji NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej), który zaczął od konstatacji, że w cyberprzestrzeni już teraz znajdujemy się w stanie wojny. Jednocześnie przyznał, że wojna zwiększyła nie tylko liczbę ich obowiązków, ale także znacznie wzmocniła świadomość społeczną w kwestii dezinformacji i bezpieczeństwa infosfery.

O tym, że skierowana przeciwko Ukrainie rosyjska propaganda stanowi zaledwie jeden z elementów ogromnego zjawiska dezinformacji, przypomniała dr Klaudia Rosińska, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej: – Całe spektrum tego zjawiska jest na tyle złożone, że to, co dzieje się na wojnie, jest zaledwie wycinkiem ogromnego procesu dezinformacji. Dzięki wojnie to wyzwanie, które niesie z sobą dezinformacja, stało się priorytetem dla wszystkich. Wzbudzając ogromne emocje, pociągnęła za sobą jednocześnie duże środki finansowe. I to jest paradoksalnie dobry efekt wojny.

Eksperci byli zgodni co do tego, że wojna umożliwiła szansę podjęcia tematu egzekwowania niektórych zmian prawnych wśród właścicieli dużych platform zarządzających mediami społecznościowymi i od firm zarządzających mediami. Dziś ten problem analizują instytucje unijne, a w debatę o wolności w sieci i przeciwdziałaniu dezinformacji jest włączonych wielu ekspertów i organizacji pozarządowych. Co do tego, że fake newsy należy prostować i usuwać, istnieje coraz większy konsensus.

Odnosząc się do tego właśnie kontekstu, minister Andruszkiewicz zaznaczał, że jest w trudnej sytuacji, bo chciałby unikać upolitycznienia tej debaty. Przyznawał, że nie może jednak nie wspomnieć o tym, że część polityków i mediów na początku konfliktu włączyła się w poszerzanie pola dezinformacji, choćby rozpowszechniając informacje o tym, iż w Polsce może zabraknąć gotówki w bankomatach czy paliwa na stacjach.

Ci, którzy udostępniali takie hasła, stali się częścią aparatu propagandy rosyjskiej – zauważył minister.

Przed zbyt łatwą pokusą zmiany prawa przestrzegał jednak ekspert z Biura Bezpieczeństwa Narodowego:

Musimy pamiętać, że choć dziś jesteśmy państwem frontowym, to jesteśmy też państwem, które w przeszłości stanowiło przedmurze chrześcijaństwa i zawsze było ostoją wolności. Nie wolno nam o tej tradycji zapomnieć, zwłaszcza że przecież kiedy wokół nas powstawały państwa imperialne, to my cały czas byliśmy Rzecząpospolitą. Dla nas, Polaków, wolność słowa jest święta i ma kluczowe znaczenie. Oczywiście, że do walki z dezinformacją regulacje prawne są niezbędne, ale ich zastosowanie nie wzbudzi dużego entuzjazmu w społeczeństwie. Zamiast zmian prawnych ważniejsza byłaby zmiana systemu edukacji, skierowana do młodych ludzi – mówił Paweł Wiszniewski.

Jednocześnie, jak zauważył Bolesław Piasecki, dyrektor Biura Zabezpieczeń Systemowych Departamentu Bezpieczeństwa PKO BP, by wygrać wojnę z Rosją, niezbędne jest przede wszystkim podjęcie walki.

Nigdy nie znajdziemy rozwiązania idealnego, tak jak nigdy nie dotrzemy do całego społeczeństwa. Ważne jest jednak to, że z Rosją się wygrywa wówczas, kiedy się z nią walczy. Jeśli nie podejmuje się tej walki, to wygrywają Rosjanie – podsumował.

W dyskusji brał udział także Paweł Wiszniewski, ekspert z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który także widział potrzebę regulacji prawnych dotyczących dezinformacji.

Problem polega na tym, że inne państwa europejskie zastosowały już zwalczanie manipulacji informacją. Realizacja jednak nie okazała się taka, jak ustawodawcy postanowili, i spadła na nich za to krytyka – stwierdził.

Ekspert BBN dodał, że oprócz zmian prawnych należałoby pracować nad sferą edukacji i nauki młodych ludzi. Prelegenci zgodzili się co do tego, że Ukraińcy osiągnęli przewagę informacyjną nie tylko u siebie w kraju – choć i tego nie mieli przez wiele lat – ale także na Zachodzie.

(AC)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych