Informacje

Lekarze nie interesują się telemedycyną

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 14 czerwca 2018
  • 08:45
  • 1
  • Tagi: biznes erecepta informatyka lekarze medycyna pacjent porada technologie telemedycyna
  • Powiększ tekst

Zainteresowanie świadczeniodawców telemedycyną jest bardzo małe; jest to obszar, który powinien być bardziej rozwinięty - powiedział podczas sejmowej komisji wiceminister zdrowia Zbigniew Król. Jako przyczynę wskazał m.in. słabe przygotowanie sprzętu teleinformatycznego.

Sejmowa komisja polityki senioralnej rozpatrzyła w środę informację ministra zdrowia na temat rozwoju telemedycyny w profilaktyce i opiece senioralnej.

Wiceminister przypomniał, że wykorzystanie telemedycyny prawnie umożliwiła dokonana w 2015 r. zmiana w ustawie o wykonywaniu zawodu lekarza. Zapisano wówczas, że można go wykonywać za pomocą środków teletechnicznych np. wideokonferencji.

Król podkreślił, że dzięki tej zmianie wprowadzone zostały nowe zakresy świadczeń: telekonsylium kardiologiczne oraz telekonsylium geriatryczne. Wyjaśnił, że telekonsylium obejmuje wywiad, interpretacje badań diagnostycznych oraz konsultację planu leczenia pacjenta, bez jego fizycznej obecności. Ocenił jednocześnie, że oba te obszary powinny być bardziej rozwinięte.

Wiceminister przypomniał także, że w ramach telemedycyny, pod koniec 2016 r. wprowadzono rehabilitację hybrydową, która - jak mówił - daje możliwość kompleksowej opieki nad chorymi po zawale mięśnia serca.

Podkreślił jednocześnie, że zainteresowanie usługami telemedycznymi wśród lekarzy jest bardzo małe.

W latach 2015-17 NFZ podpisał umowę na 370 tys. zł, czyli że ten obszar nie jest specjalnie zadowalający - powiedział Król.

Jako przyczynę wskazał m.in. słabe przygotowanie sprzętu teleinformatycznego.

Zaznaczył, że resort zdrowia prowadzi „intensywne prace nad informatyzacją systemu opieki zdrowotnej”. Wskazał przy tym m.in. na trwające prace we wdrożeniu e-recepty.

Od połowy lutego w Siedlcach i Skierniewicach prowadzony jest pilotaż e-recepty. Od 1 stycznia 2020 r. elektroniczne recepty mają być już wystawiane w każdym gabinecie medycznym.

MZ wskazuje, że wprowadzenie e-recept przyniesie wiele korzyści zarówno pacjentom, jak i lekarzom. Pacjenci recept nie zgubią lub przypadkowo nie zniszczą; nie będzie już też problemów z nieczytelnie wypisanymi receptami lub np. brakiem pieczątki lekarza. Jeśli lekarz przepisze kilka leków, pacjent będzie mógł bez problemu wykupić część w jednej aptece, a pozostałe w innej (np. gdy w jednej nie będzie wszystkich potrzebnych leków).

Pacjenci historię wystawionych e-recept będą mogli sprawdzić w swoim koncie w serwisie internetowym. W systemie będzie także informacja, czy recepta została zrealizowana. Zdaniem MZ, docelowo może to być pomocne w monitorowaniu terapii pacjentów przewlekle chorych (za ich zgodą) - jeśli pacjent nie wykupuje leków, będzie możliwość wysłania mu przypomnienia, że skuteczność terapii zależy od ich przyjmowania.

Pacjenci będą również mogli upoważnić bliskich do dostępu do historii recept. Takie rozwiązanie przygotowano przede wszystkim z myślą o seniorach - dzięki temu dzieci lub wnuki będą mogły sprawdzić, czy starsza osoba wykupiła leki, a w razie potrzeby także zrealizować za nich receptę.

Telemedycyna to kierunek, który na pewno będzie wspierany. W niektórych szpitalach wyniki badania tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego realizowane jest niekoniecznie w danej placówce. Konsultacja może się odbywać przez lekarza, który niekoniecznie musi przebywać w szpitalu np. z wykorzystaniem połączeni smartfonem - wyjaśnił wiceminister.

(PAP)

Komentarze