Informacje

Prace przy przekopie Mierzei Wiślanej / autor: PAP/Marcin Gadomski
Prace przy przekopie Mierzei Wiślanej / autor: PAP/Marcin Gadomski

Komisja Europejska nawet Mierzei nie przepuści

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 20 lutego 2019
  • 15:31
  • 1
  • Tagi: biznes KE Mierzeja Wiślana środowisko Zatoka Gdańska
  • Powiększ tekst

Komisja Europejska utrzymuje regularne kontakty z polskimi władzami ws. projektu przekopu Mierze Wiślanej i planowane jest spotkanie techniczne w celu rozwiązania kwestii technicznych związanych z projektem - poinformował w środę rzecznik KE Enrico Brivio.

Brivio przekazał, że 20 grudnia służby Komisji wysłały do władz polskich pismo dotyczące budowy kanału żeglugowego od Zatoki Gdańskiej do portu w Elblągu przez Mierzeję Wiślaną i Zalew Wiślany. Jak podkreślił, wynika to z tego, że Mierzeja Wiślana i Zalew Wiślany są częścią obszaru Natura 2000. Wskazał też, że projekt przekopu był już „przedmiotem dyskusji w przeszłości”.

Aby zapewnić zgodność z prawodawstwem UE w zakresie ochrony przyrody, służby Komisji w tym piśmie poprosiły o wyjaśnienia i o wstrzymanie prac do czasu, aż zostaną rozwiązane obawy dotyczące właściwej oceny oddziaływania na środowisko - stwierdził.

Jak dodał, od tego czasu odbywa się regularna wymiana korespondencji z polskimi władzami, „które przesłały KE obszerną dokumentację dotyczącą projektu”. Dokumentacja ta obecnie jest analizowana przez KE „w świetle obowiązujących przepisów UE w zakresie ochrony środowiska”.

Na pytanie, czy Komisja wysłała we wtorek list z prośbą o pilne spotkanie w sprawie Mierzei Wiślanej, Brivio odpowiedział, że „Komisja utrzymuje regularne kontakty z polskimi władzami i planowane jest spotkanie techniczne w celu rozwiązania kwestii technicznych związanych z projektem”.

RMF FM przekazało w środę na swoich stronach internetowych, że Komisja Europejska wysłała list do przedstawicieli polskich władz z prośbą o pilne spotkanie w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Jak podało radio, list w tej sprawie został wysłany przez KE do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

W liście zaznaczono, że sprawa jest +pilna+ w związku z tym, że w Polsce rozpoczęły się już prace związane z budową przyszłego kanału żeglugowego. Chodzi m.in. o rozpoczętą wycinkę drzew. Bruksela ma wiele wątpliwości co do tej inwestycji i argumentacji polskich władz przedstawionej w pakiecie odpowiedzi z 14 stycznia - poinformowało RMF FM.

Po analizie listu, będzie odpowiedź na odpowiednim szczeblu - powiedział w rozmowie z RMF FM minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk.

Gróbarczyk - jak przekazuje RMF FM - przede wszystkim zwrócił uwagę na fakt, że nie on jest adresatem listu i że listu nie napisał komisarz ds. ochrony środowiska i gospodarki morskiej Karmenu Vella, który jest jego odpowiednikiem.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w ostatnim czasie trwała wymiana pism między Polską a KE w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Źródło unijne powiedziało PAP, że Polska wnioskowała o spotkanie z Komisją Europejska w sprawie Mierzei Wiślanej. Ma to być spotkanie techniczne.

Polska chce porozmawiać o szczegółach technicznych dotyczących przekopu Mierzei Wiślanej. Spotkanie jest z inicjatyw Polski - podało źródło unijne.

MGMiŻŚ podało w środę, że Komisja Europejska poprosiła o spotkanie na szczeblu eksperckim i technicznym, by omówić kwestię raportu oddziaływania na środowisko kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną; unijni urzędnicy nie kwestionują samego projektu budowy kanału.

Według resortu gospodarki morskiej przekop to projekt, który ma znacząco poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z  Zalewu Wiślanego na Bałtyk z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Dzięki temu rozwiązaniu elbląski terminal będzie mógł swobodnie przyjmować mniejsze ładunki, odciążając porty trójmiejskie. Rozwój tego portu będzie sprzyjał powstawaniu nowych miejsc pracy, poprawi walory turystyczne miejscowości położonych nad Zalewem Wiślanym oraz wpłynie na rozwój gospodarczy całego regionu północno-wschodniej Polski.

Budowa kanału potrwa do 2022 roku, a jej koszt wyniesie ok. 880 milionów złotych i w całości będzie pokryty z budżetu państwa.

Na podst. PAP

Komentarze