Informacje

Premier liczy na łamistrajków

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 23 marca 2019
  • 08:37
  • 0
  • Tagi: edukacja nauczyciele nauka oświata praca wynagrodzenie
  • Powiększ tekst

Chciałbym, żeby w terminie odbyły się wszystkie, albo jak najwięcej zaplanowanych egzaminów. Będziemy starali się, żeby zespoły rezerwowe, w tych miejscach, w których nauczyciele zdecydują się protestować, łagodziły skutki tego protestu - powiedział w piątek dla Radia Wrocław premier Morawiecki.

To jest prawo różnych grup zawodowych, żeby protestować. I wydaje się, że z tego prawa najprawdopodobniej część środowiska (nauczycieli ) skorzysta. Będziemy starali się, żeby zespoły zapasowe, rezerwowe, w tych miejscach, w których nauczyciele zdecydują się protestować, łagodziły skutki tego protestu. Nie chciałbym, żeby na tym sporze ucierpiała młodzież. Mam nadzieję, że do egzaminów przystąpi większość albo wszyscy - powiedział Radiu Wrocław premier.

Podkreślił w rozmowie, że to rząd PiS rozpoczął podwyżki dla nauczycieli. „W latach 2013, 2014, 2015 były znikome lub zerowe podwyżki dla poszczególnych grup nauczycielskich” „Przez poprzednie 4 lata, w latach Platformy i PSL-u nie było (podwyżek - PAP)” - mówił.

Premier mówił także o podwyżkach dla nauczycieli, które już dostali. „Uszczelniliśmy system podatkowy i przeznaczyliśmy pieniądze m.in: na trzy podwyżki dla nauczycieli. Dwie się odbyły, trzecia będzie we wrześniu” - wyliczał.

To istotne zmiany finansowe, chociaż oczywiście niewystarczające, jeszcze jakbyśmy dodali do tego obniżkę PIT-u z 18 na 17 proc., tj. o jeden punkt procentowy i jeszcze dodali podniesienie kosztów uzyskania przychodów razy dwa i dodali dla nauczycieli stażystów nasz punkt programu, który mówi o podatku PIT zero procent, to jest to kwota zauważalna. W zależności od tego, czy mówimy o nauczycielu mianowanym, dyplomowanym czy kontraktowym, są to kwoty różniące się między sobą, ponieważ nauczyciele dyplomowani zarabiają więcej niż mianowani, ale są to kwoty znaczące .

Chciałbym, żeby nauczyciele więcej zarabiali, ale budżet to nie jest worek bez dna - dodał.

Premier wspomniał również o tym, że za rządów PiS udało się zmniejszyć biurokrację, co ułatwiło pracę nauczycielom. Zadeklarował, że minister edukacji Anna Zalewska zaproponuje dalsze działania w tym kierunku.

Odniósł się także do wystąpień prezesa ZNP Sławomira Broniarza dotyczących strajku. „Niedawno się dowiedziałem, że pan Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego ma wybory u siebie, teraz właśnie w tym roku i rozumiem, dlaczego on w ten sposób upolitycznia ten proces” - powiedział premier.

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Potrwa ono do 25 marca. Odbywa się we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia. Oznacza to, że jego termin może się zbiec z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma się odbyć egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia - egzamin ósmoklasistów. Matury mają się rozpocząć 6 maja.

W piątek minister Anna Zalewska zaapelowała do nauczycieli o niezakłócanie przebiegu egzaminów.

Centralna Komisja Egzaminacyjna jest przygotowana do przeprowadzenia egzaminów, w szkołach powołano już zespoły nadzorujące. Zwracam się do wszystkich nauczycieli z prośbą o to, by byli przy swoich uczniach - powiedziała.

Kilka godzin później szef ZNP Sławomir Broniarz podkreślił, że to, czy dojdzie do strajku, zależy wyłącznie od szefowej MEN. „Jeżeli pani minister mówi: +opamiętajcie się+, to ja ten apel traktuję, jako apel do koleżanek i kolegów w rządzie: do ministra finansów, do pana premiera, do posłów PiS, aby opamiętali się i nie doprowadzali do sytuacji, w której rzesza kilkuset tysięcy nauczycieli 8 kwietnia odmówi podjęcia pracy” - powiedział.

W poniedziałek 25 marca w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie prezydium Rady Dialogu Społecznego dotyczące kryzysu w oświacie. Ze strony rządu mają w nim wziąć udział m.in minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

SzSz (PAP)

Komentarze