Informacje

Zbigniew Ziobro / autor: Fratria/Andrzej Wiktor
Zbigniew Ziobro / autor: Fratria/Andrzej Wiktor

W najnowszym numerze ,,Sieci”: Minister kontra lichwa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 21 lipca 2019
  • 18:40
  • 1
  • Tagi: biznes najnowszy numer Tygodnika Sieci Tygodnik Sieci Zbigniew Ziobro
  • Powiększ tekst

Jako polityk mam grubą skórę. Nie ugnę się z powodu nawet najbardziej perfidnych, dyskredytujących mnie kampanii – mówi Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rozmowie z Wojciechem Biedroniem i Jackiem Karnowskim w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”.

W rozmowie poruszona zostaje m.in. sprawa walki z lichwą. „Skąd decyzja, by walczyć z rynkiem lichwiarskim? Są sygnały, że większość firm działa legalnie, płaci podatki, a wielu Polaków od lat korzysta z ich usług. Taką narrację możemy znaleźć w mediach” - pytają dziennikarze.

Kiedy zostałem prokuratorem generalnym, trafiła do mnie sprawa pewnej kobiety z Gdańska, która została wyrzucona z domu tylko dlatego, że zaciągnęła pożyczkę w wysokości kilkuset złotych. Sprawę tej bezradnej, zrozpaczonej kobiety prokuratura, jeszcze za poprzednich rządów, umorzyła. Poleciłem ją ponownie zbadać. Jak się okazało, była to zwykła lichwa. Co więcej, stała za nią cała przestępcza grupa, w której skład wchodzili notariusze. Ofiarą przestępców padło ponad 400 osób, które straciły dach nad głową. Zleciłem jednocześnie analizę statystyki karnej pod kątem lichwy. Wynik był szokujący: średnio trzy wyroki skazujące za przestępstwa lichwiarskie rocznie. To oznaczało, że antylichwiarskie przepisy nie działają, mimo że skala problemu jest ogromna. Większość spraw, które napływały wcześniej do prokuratur, była umarzana, pomimo nieopisanych ludzkich dramatów i tragedii, nawet samobójstw. Oszukani ludzie, często najsłabsi, znajdujący się w trudnej sytuacji życiowej, nie znajdywali ani sprawiedliwości, ani wsparcia ze strony państwa. Podjąłem więc jeszcze jedną decyzję: by prokuratura występowała po stronie pokrzywdzonych przez lichwiarzy w sprawach cywilnych, np. o odszkodowania. Dziś prokuratorzy czynią to na masową skalę – wyjaśnia minister Ziobro.

Pytany „Dlaczego wasi poprzednicy nie przeprowadzili reformy tego systemu?”, odpowiada:

Wręcz ją sabotowali. W 2011 r. z przygotowanej już ustawy antylichwiarskiej wypadły dwa ważne przepisy dotyczące kredytu konsumenckiego. Jeden jasno precyzował, czym jest lichwa, a drugi wprowadzał karę do dwóch lat więzienia za żądanie wyższych kosztów pożyczki niż określone w ustawie – mówi Ziobro, przypominając konsekwencje tego działania.

Zleciały się do Polski firmy pożyczkowe z całego świata i urządziły sobie eldorado. W innych krajach regulowano i cywilizowano ten rynek, a u nas było odwrotnie. […] Dlatego poleciłem wszcząć śledztwo w tej sprawie. Widać to jak na dłoni, że Donald Tusk i jego koledzy z PO dbali głównie o międzynarodowe korporacje, ich interesy i pieniądze. My stajemy po stronie Polaków. W przypadku lichwy jak w soczewce widać, kto walczy i upomina się o interesy zwyczajnych ludzi, a kto staje po stronie pazernych firm i korporacji, zwykle zagranicznych – zauważa minister.

Podkreśla przy tym:

Mam zaufanie do fachowej wiedzy premiera Morawieckiego i do jego zaplecza eksperckiego, a nie do broniącego swoich interesów lobby lichwiarskiego. Cieszę się z inicjatywy pana premiera. Jestem pewien, że dzięki wprowadzonym zmianom znajdujący się w potrzebie Polacy będą mogli zaciągać pożyczki, ale wyłącznie na uczciwych zasadach.

Cała rozmowa ze Zbigniewem Ziobrą, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 22 lipca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html. Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

Komentarze