Informacje

Horrendalne opłaty za wywóz śmieci w Warszawie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 13 grudnia 2019, 12:09

  • Powiększ tekst

Za skalę podwyżek za odpady, z którymi teraz mierzą się miasta i gminy w całym kraju, odpowiada wyłącznie rząd PiS - przekonuje prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Średnia opłata na mieszkańca Warszawy zwiększy się w przyszłym roku z 9,5 zł do 38 zł i nie będzie związana z metrażem - zdecydowali w czwartek stołeczni radni.

Za było 40 rajców, przeciw zagłosowało 19 radnych, a jeden wstrzymał się od głosu. W praktyce ma to wyglądać tak, że będzie się płaciło ryczałt w wysokości 65 zł miesięcznie od mieszkania i 94 zł od domu jednorodzinnego.

Za skalę podwyżek za odpady, z którymi teraz mierzą się miasta i gminy w całym kraju, odpowiada wyłącznie rząd PiS tłumaczy na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To skutek znowelizowanej głosami posłów PiS ustawy śmieciowej, przed którym już od dłuższego czasu ostrzegały samorządy.

Nowelizacja ustawy śmieciowej oznacza, że za niesegregowanie śmieci będzie trzeba płacić nawet 4 razy więcej. Przy czym wystarczy, że nie segreguje jeden z sąsiadów w bloku.

Warszawa nie jest na czele, jeśli chodzi o podwyżki. Znaczne wzrosty są też w innych miastach. Nie dotyczą jednak wszystkich regionów w równym stopniu. Zdecydowanie najdrożej jest na Mazowszu. W Markach opłata za śmieci zmieszane wzrosła z 17 zł do 67,50 zł, a za segregowane z 8 zł na 32 zł.

Na niechlubnej liście drożyzny znalazły się też m.in.: Mysłowice (śląskie) – wzrost z 12 zł do 25 zł od osoby za odpady segregowane oraz z 21 zł do 40 zł za niesegregowane; Chodzież (wielkopolskie) – odpowiednio z 11 zł na 22 zł oraz z 15 zł na 35 zł.

Czytaj też:Co trzeci Polak nie segreguje śmieci

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych