Informacje

Sieć Biedronka ukarała pracowników za feralną  promocję, która miała miejsce pod koneic kwietnia.   / autor: Fratria
Sieć Biedronka ukarała pracowników za feralną promocję, która miała miejsce pod koneic kwietnia. / autor: Fratria

TYLKO U NAS

„Biedronka” zwalnia ludzi za pomyłkę „góry". Wycofa się?

Grażyna Raszkowska

Grażyna Raszkowska

dziennikarka

  • Opublikowano: 22 maja 2020, 13:00

  • Powiększ tekst

Organizacja „Solidarność” jest stanowczo przeciw karaniu pracowników za to, co się stało 26 kwietnia: za pomyłkę systemu, a przede wszystkim za pomyłkę ludzi u góry, którzy organizowali tę promocje i przesyłali informację do sklepów. Śledztwo firmy powinno dotyczyć też wycieku informacji - mówi portalowi wgospodarce.pl Piotr Adamczak, szef NSZZ „Solidarność”

autor: Region Gdańsk NSZZ sieć Biedronka
autor: Region Gdańsk NSZZ sieć Biedronka

Pracodawca na pewno powinien wycofać się z kar dla pracowników. To nie pracownicy są winni. A ostatnimi czasy było dużo podobnych pomyłek i to też mogło wprowadzić pracowników w błąd. W sklepach nagminnie zdarzało się, że o ostatecznej cenie produktu pracownik dowiadywał się dopiero kasując klienta. Tej nocy kierownicy zmian dzwonili w nocy do przełożonych - czy faktycznie jest taka promocja. I nie mogli uzyskać odpowiedzi.

Pracodawca nierówno traktuje także poszczególnych pracowników. Niektórzy utrzymali pisemne upomnienia, kary nagany, a inni jeszcze wypowiedzenia umów o pracę. Warto przypomnieć stanowisko UOKiK zaraz po tym wydarzeniu – że firma to powinna za to ponieść odpowiedzialność.

Poza tym pracownika – też trzeba traktować jak klienta, bo oni też robią zakupy, a część pracowników zrobiła wówczas zakupy, nie będąc w pracy – i tez została ukarana. Była nawet sytuacja, że  żona pracownika robiła zakupy i też pojawiło się ultimatum, że ma zwrócić towar. Tak się stało, a i tak pracownik został ukarany.

Zastanawiamy się, czy klienci też będą musieli te towary zwrócić? Wcześniej również były podobne sytuacje dotyczące kosmetyków. Klienci pokupowali towary z wielkimi gratisami. Podobnie – były tez błędy z promocją piwa.

To  nie pracownik w sklepie odpowiada za to co się stało, ale działy promocji, informatyki i  komunikacji.

I jeszcze jedno – zadajemy sobie pytanie – skąd wyszła informacja, że najdroższe produkty będą rabatowane. To w tej sprawie firma powinna przeprowadzić śledztwo – od kogo taka informacja wypłynęła.

Czytaj także: „Biedronka” zwalnia ludzi za feralną „białą noc”

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych