Informacje

Zdjęcie ilustracjne / autor: wPolityce
Zdjęcie ilustracjne / autor: wPolityce

"GW" porównuje policję do OMON-u

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 listopada 2020, 19:10

  • Powiększ tekst

Wobec opisanych działań policji na przestrzeni minionych miesięcy, spodziewać należy się wielu wniosków o odszkodowanie oraz zadośćuczynienie” - czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Gazeta Michnika swoje łamy oddała prawnikom z Kolektywu antyrepresyjnego SZPIL(A), którzy doradzają protestującym ws. zażaleń na zatrzymania przez policję

Artykuł od kilku dni dostępny jest na stronie internetowej „GW”. Dziś ukazał się również w wersji papierowej gazety. Adwokaci z Kolektywu antyrepresyjnego SZPIL(A) bardzo umiejętnie wpisali się w narrację „Gazety Wyborczej”. W tekście mamy m.in porównanie polskiej policji do białoruskiego OMON-u

Czytaj też: „Wyborcza” z państwowymi dotacjami oszczędza na pensjach

Tysiące obywateli i obywatelek zmuszonych zostało przez partię rządzącą do stanięcia w obronie mniejszości seksualnych i praw kobiet — czytamy.

Zamiast zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa manifestantów oraz ich otoczenia, jedynym celem policji wydawało się niejednokrotnie bezwzględne stłumienie spontanicznych zgromadzeń. Stosowane przez funkcjonariuszy metody niebezpiecznie upodabniają ich przy tym do białoruskiego OMON-u . Protesty te stały się bowiem pretekstem do zastosowania przez policję nieuzasadnionych represji, m.in. w postaci masowych zatrzymań — piszą prawnicy.

Autorzy artykułu piszą nie tylko o ostatnich protestach feministek ze Strajku Kobiet, ale również o demonstracjach przedsiębiorców czy środowisk LGBT.

Inauguracją sezonu manifestacji i związanych z nimi zatrzymań były strajki przedsiębiorców zmagających się z irracjonalnymi ograniczeniami i zakazami wprowadzanymi pod pozorem walki z pandemią — wskazują.

Kolejna fala spontanicznych zgromadzeń rozpoczęła się po serii homofobicznych wypowiedzi autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy, Przemysława Czarnka i kilku innych polityków Prawa i Sprawiedliwości, które zbiegły się w czasie z zastosowaniem tymczasowego aresztowania wobec Margot — twierdzą adwokaci.

To ciekawe, że zaplanowane, ogłaszane w mediach społecznościowych protesty nazywa się w tekście „GW” „spontanicznymi”. Dowiadujemy się np. że przedsiębiorcy protestowali przeciwko „irracjonalnym ograniczeniom” i „zakazom wprowadzanym pod pozorem walki z pandemią”. Nie ma natomiast ani słowa o tym, że wszystkie te manifestacje łamały przepisy sanitarne.

Czytaj więcej: W „GW” porównują policję do OMON-u: „Spodziewać należy się wielu wniosków o odszkodowanie oraz zadośćuczynienie”

wPolityce/KG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych