Opinie

Rys. Adam Polkowski
Rys. Adam Polkowski

Polska Republika Kolesi

Paweł Bernaciak

Paweł Bernaciak

Dziennikarz ekonomiczny.

  • Opublikowano: 13 lutego 2014, 11:21

    Aktualizacja: 13 lutego 2014, 15:34

  • Powiększ tekst

Okrągła rocznica obrad Okrągłego Stołu skłania do dyskusji na temat owoców tamtego wydarzenia. Minęło już ćwierć wieku od zmian ustrojowych, przeobrażeniu uległa także gospodarka, która z systemu centralnie planowanego przeszła na...Właśnie jaki mamy ustrój gospodarczy? Niektórzy mówią, że nic się nie zmieniło i wciąż tkwimy w głębokiej komunie. Po przeciwnej stronie są natomiast Ci, którzy twierdzą, że w Polsce dominuje skrajny liberalizm. Z kolei czytając konstytucję możemy znaleźć artykuł mówiący o szczególnej roli społecznej gospodarki rynkowej, czyli takiej, która stawia na swobodę gospodarczą w oparciu o solidarność społeczną.

Jednak niewiele jest w Polsce wolności gospodarczej i solidarności, a  obecny system należy zdefiniować jako kapitalizm kumoterski  (kapitalizm kolesi). Jego początki związane są z Planem Balcerowicza i  prywatyzacją przedsiębiorstw. Uwłaszczenie nie miało charakteru powszechnego, w pełnym tego słowa znaczeniu, i można je porównać do wystawnego balu na który zaproszono wybrańców. Byli to m.in. dygnitarze partyjni, dyrektorzy firm państwowych, przedstawiciele zagranicznych koncernów, służby specjalne i niektórzy członkowie opozycji. Każdy z nich mógł się najeść do syta. Po tym, jak wszyscy goście opuścili imprezę wpuszczono pozostałych ludzi, aby mogli skonsumować to co zostało. Najczęściej były to resztki z talerzy i jakieś potrawy, których nikt nie chciał ruszyć. Tak można, używając pewnej metafory, opisać skrótowo proces prywatyzacji, który był bardzo niesprawiedliwy. Jedni zdobywali fortuny, inni natomiast zaczęli żyć w nędzy.

Tak stało się m.in. z pracownikami PGR-ów. Likwidacja państwowych gospodarstw była rażąco nieodpowiedzialna społecznie. Wpędziła ona w skrajne ubóstwo około 2 mln ludzi. Nie wiem, czym się kierowali twórcy ustawy i gdzie według nich zwalniani robotnicy mieli znaleźć pracę. W upadających fabrykach, w gospodarstwach indywidualnych? Rzucono ich na głęboką wodę, praktycznie bez żadnych osłon socjalnych. Wielu z nich, z braku perspektyw na przyszłość, popadło w alkoholizm, dochodziło też do samobójstw. Tereny popegeerowskie ulegały dewastacji.

Jednak Plan Balcerowicza to przede wszystkim demontaż polskiego przemysłu. Z góry założono, że należy sprywatyzować (zlikwidować) niemal wszystko i to w możliwie jak najszybszym tempie. No bo wiadomo, przedsiębiorstwa państwowe są przestarzałe i nierentowne. Jaki był tego efekt?  Widzimy to doskonale także i dziś - wysokie bezrobocie, emigracja zarobkowa, degradacja wielu miast.  A przecież przemysł  na ziemiach polskich to nie tylko czasy PRL-u. Warto tu wymienić choćby powstały jeszcze przed wojną Centralny Okręg Przemysłowy, łódzkie fabryki włókiennicze, nie wspominając już o rozwiniętym gospodarczo Górnym Śląsku. Niestety, ale niewiele z tego wszystkiego zostało.

Kolesiostwo pojawia się nie tylko przy prywatyzacji. Właściwie jest ono widoczne wszędzie tam, gdzie do wydania są duże publiczne pieniądze. Kapitalizm kumoterski występuje więc przy zakupie Pendolino, przy budowie autostrad ( słynne ekrany akustyczne biegnące wzdłuż pól i lasów), itd.. Na tym wszystkim traci nie tylko Skarb Państwa, ale także zwykli, działający poza układem przedsiębiorcy  i pracownicy.

 

 

 

 

 

---------------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------------

Polecamy wSklepiku.pl!

"Na gorącym uczynku".Część II

autor:Stanisław Michalkiewicz

Na gorącym uczynku. Część II

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych