Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Na końcu dzietności

Małgorzata Dygas

Małgorzata Dygas

Dziennikarka i publicystka "Gazety Bankowej"

  • Opublikowano: 29 czerwca 2013, 14:00

    Aktualizacja: 29 czerwca 2013, 14:20

  • Powiększ tekst

 

Za kilkadziesiąt lat co trzeci człowiek na świecie będzie Afrykańczykiem. Obecnie w krajach UE na mamę przypada 1,6 niemowlęcia, a w Polsce mniej niż półtora dziecka na kobietę w okresie rozrodczym. Polska zajmuje 209 miejsce, na 222 państwa, gdy chodzi o dzietność.

Obecnie w tzw. Starej Europie Francuzi są w stosunkowo szczęśliwej sytuacji, ponieważ udało im się podnieść liczbę urodzin dzieci i są coraz bliżej do osiągnięcia poziomu 2,1 dziecka na kobietę, co zapewnia prostą zastępowalność pokoleń. A w naszym kraju polityka pro rodzinna rządu jest na tyle niemrawa, że społeczeństwo ewoluuje raczej w kierunku, jakiego doświadczają Japończycy, czyli drastycznego starzenia się społeczeństwa i pogorszenia proporcji między pracującymi a osobami, które są w wieku emerytalnym (patrz tabela).

W najbliższych kilkunastu latach Indie staną się najbardziej zaludnionym kontynentem świata. Obecnie znaczny wzrost urodzeń niemowląt występuje jedynie w: Czarnej Afryce, w krajach arabskich i położonych w pasie od Afganistanu po północne Indie (co siódmy mieszkaniec Globu mieszka w Afryce), a pod koniec XXI wieku co trzeci człowiek będzie Afrykańczykiem – takie są długoterminowe prognozy demograficzne.

Dno demograficzne

Coraz mniejszej liczbie narodzin dzieci będzie towarzyszyć wzrost przeciętnej długości życia społeczeństwa. Te prognozy dotyczą także Polski. 10 lat temu odnotowaliśmy w naszym kraju, w 2003 roku, najniższą w powojennej historii liczbę narodzin dzieci. W latach 2025-2030 Polska ponownie dotknie „dna” liczby urodzeń. Wśród obecnych przyczyn niskiej dzietności w Polsce demografowie wymieniają m.in.: rosnący poziom wykształcenia, trudne warunki społeczno-ekonomiczne, w jakich znalazło się pokolenie w wieku prokreacyjnym, zmniejszenie świadczeń socjalnych dla rodzin wielodzietnych, a także niemrawa polityka społeczna rządu.

Młodzi Polacy nie kryją, że jedną z przyczyn niedecydowania się na potomstwo jest to, że nie mogą liczyć na wsparcie państwa – próg dochodowy uprawniający do relatywnie niewysokich zasiłków rodzinnych jest na niezmienionym poziomie od 2004 roku. „Jak wynika ze statystyk ubóstwo w naszym kraju w znacznej mierze dotyczy rodzin wielodzietnych. Zatem państwo powinno wspierać bardziej aktywnie rodziny i dzieci, gdyż to jest pewny „III filar” emerytalny” – uważa dr Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister w MPiPS. We Francji, w której dzietność znacznie wzrosła w ostatnich latach, wydaje się 10.krotnie więcej niż w Polsce (w stosunku do PKB) na politykę rodzinną (świadczenia dla rodzin, ulgi podatkowe, usługi opiekuńcze dla dzieci). Jest to polityka kosztowana, ale przynosi efekty. Podobne działania podjęły rządy w krajach skandynawskich. Kraje, w których dzietność jest wysoka są także przyjazne kobietom na rynku pracy, co w Polsce dobrze nie funkcjonuje (np. praca na niepełny etat, z domu, etc.).

Tabela

Populacja Polski w podziale na grupy (w tysiącach osób)

 

Populacja

2007 r.

2010 r.

2020 r.

2030 r.

2040 r.

2050 r.

2060 r.

ogółem

38 116

38 092

37 830

36 796

35 048

33 000

30 605

w wieku przedprodukcyjnym

7488 (19,6 %)

7107 (18,7 %)

6959 (18,4 %.)

6253 (17,0 %)

5179 (14,8 %)

4864 (14,7 %)

4404 (14,4 %)

w wieku produkcyjnym

24 545 (64,4%)

24 571 (64,5 %)

22 503 (59,5 %)

21 254 (57,8 %)

19 711 (56,2 %)

16 713 (50,6 %)

14 786 (48,3%)

w wieku poprodukcyjnym

6082 (16,0%)

6414 (16,8%)

8368 (22,1 %)

9289 (35,2%)

10 158 (29,0 %)

11 423 (34,6 %)

11 415 (37,3%)

 

Źródło: Prognoza demograficzna na lata 2008-2035, GUS, od 2036 r. – prognoza ZUS.

 

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych