Inflacyjne cuda
Dzisiejsze odczyty CPI doprowadziły rynek walutowy do niecodziennego stanu – w Polsce dynamika cen rośnie, a koszt pieniądza nie, a w USA stopy procentowe idą w górę, mimo że inflacja PCE spada. Zdecydowanie bardziej istotna dla walut była dziś publikacja ze Stanów, która osłabiła dolara i podwyższyła zmienność na forex. Słabości USD nie potrafi wykorzystać jednak AUD, który jest największym przegranym środowej sesji.
Polska – ceny w górę!
Zacznijmy od wiadomości z kraju. Wstępne dane o inflacji konsumenckiej za wrzesień w Polsce mówią jedno – jest drożej, a inflacja się rozkręca. Mimo, że w ujęciu rocznym dynamika cen na poziomie 4 proc. była niższa od oczekiwanego 4,1 proc., to i tak był to znaczny skok z sierpniowego 3,4 proc. (a jeszcze w czerwcu było to 2,5 proc., w celu NBP). W ujęciu miesięcznym odnotowano 0,7 proc., co oznacza ponad dwukrotne przyspieszenie tempa względem poprzedniego odczytu (0,3 proc.). Co więcej, w opublikowanym przez GUS dokumencie rzuca się (a bardziej kłuje) w oczy istotna zwyżka cen paliw i smarów do prywatnych środków transportu wynosząca 36,1 proc. r/r i 9,2 proc. m/m. Za głównego winnego tych wartości możemy wskazać przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie. Jak odczyt wpłynął na krajową walutę? PLN jeszcze przed publikacją rósł w siłę. Następnie o godzinie 9:30, czyli wraz z publikacją danych o inflacji, czar prysł i do południa złoty słabł względem euro, amerykańskiego dolara i funta. W tym czasie kurs EUR/PLN wzrósł do 4,37 PLN, USD/PLN do 3,85 PLN, a GBP/PLN powyżej 5,11 PLN. Wyjątkiem były notowania CHF/PLN, które mimo porannego wybicia wróciły do spadków poniżej 4,61 PLN, co było jednak konsekwencją ogólnej deprecjacji helweckiej waluty na forex.
Rynek (jeszcze) wierzy danym z USA
Jeszcze wczoraj eurodolar zniżkował do 1,131 USD (umocnienie dolara), co miało związek z przepływem kapitału na forex w kierunku bezpieczeństwa na skutek chociażby wzrostu rentowności 30-letnich obligacji skarbowych do najwyższego poziomu od 2002 roku (5,61 proc.). Natomiast dziś o poranku kurs EUR/USD wrócił do oporu 1,136 USD, a tuż po publikacji najnowszych danych PCE zwyżkował jeszcze wyżej, bo do 1,138 USD. Czy jest to odreagowanie wtorkowego umocnienia, czy może zmiana trendu? O tym zadecyduje rynek w następnych tygodniach. Faktem jednak jest, że zgodnie z dzisiejszymi danymi inflacja PCE w sierpniu spadła do 2,6 proc. r/r, względem oczekiwanego wzrostu z 3,4 proc. r/r do 3,7 proc. r/r. Co więcej, PKB (annualizowany) w II kwartale kosmetycznie wzrósł (z 2,1 proc. na 2,2 proc.), mimo prognozowanego spadku do 1,5 proc. k/k. Pierwsza reakcja rynku to osłabienie dolara, gdyż odczyty są mocno gołębie i wręcz ściągają z FED presje zacieśniania monetarnego. Z drugiej jednak strony zadziwiające jest, jak bardzo inwestorzy bagatelizują fakt, że wraz z dzisiejszą publikacją BEA zaktualizowało (czytaj zmodyfikowało) metodologię wyliczania tych wskaźników, co miało wpływ na otrzymane wartości. Tuż po danych z USA złoty umocnił się na forex, sprowadzając kurs USD/PLN poniżej 3,84 PLN, a EUR/PLN w okolice 4,36 PLN.
Aussie w bessie
Nie tylko USD ma dziś słabą passę. Złego PR-u nie może zrzucić z siebie dolar australijski. Wczorajsze niezadowolenie inwestorów z gołębiej podwyżki kosztu pieniądza pogłębiło się wraz z środowym odczytem inflacyjnym. W Australii, podobnie jak Polsce, dane były wzrostowe, ale niższe od prognoz. W sierpniu ceny w Australii rosły o 4 proc. r/r przy konsensusie 4,1 proc. r/r (poprzednio 3,5 proc. r/r). Odczyt okazał się wyprowadzeniem kolejnego ciosu w AUD, który jeszcze nie zdążył się otrząsnąć po porażce z poprzedniej rundy. Wtorkowe przełamanie wsparcia 0,7 USD na wykresie AUD/USD i zejście do 0,697 USD nie było jednak lokalnym minimum, gdyż dzisiejszego poranka notowania potrafiły spaść jeszcze niżej. Na omawianym wykresie zejście do 0,696 USD było widziane ostatnio pod koniec lipca. Co więcej, AUD nie potrafił odrobić strat do USD nawet po gołębich danych inflacyjnych z USA. Pogorszenie kondycji aussie uwypukla się także w relacji do nienajlepiej performującego ostatnio złotego. Mimo problemów krajowej waluty, kurs AUD/PLN dalej zniżkuje i osiąga dziś poziom 2,68 PLN, czyli dwutygodniowe minimum.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.