MF: Kraków najbardziej zadłużonym miastem wojewódzkim!
Kraków zostawia inne duże miasta daleko za sobą. Jego dług wynosi już 8,9 mld zł, co odpowiada ponad 81 proc. rocznych dochodów – podaje resort finansów. Nic dziwnego, że finanse Grodu Kraka stały się jednym z głównych wątków kampanii przed przedterminowymi wyborami prezydenckimi i pozostaną takim „gorącym kartoflem” pozostawionym przez poprzednika dwójce kandydatów, którzy zmierzą się w „dogrywce”, jaka czeka nas już za niespełna dwa tygodnie.
Relacja długu do dochodów pokazuje skalę zobowiązań miasta w odniesieniu do wielkości jego budżetu. Nie oznacza jednak, że samorząd musi natychmiast spłacić całość zadłużenia, ani tego, że jego wysoki poziom automatycznie oznacza problemy finansowe. Na sytuację miasta wpływają m.in. wysokość dochodów własnych, wynik operacyjny, koszty obsługi długu oraz to, na jakie cele zostały przeznaczone pożyczone środki.
Bezsprzeczny niechlubny rekordzista
Dane obejmujące wszystkie stolice województw pokazują, że poziom zadłużenia Krakowa jest wyższy niż m.in. Warszawy, Gdańska czy Poznania. Sięga on aż 81,4 proc. rocznych dochodów metropolii – to prawie dwa razy więcej niż średnia dla 18 miast wojewódzkich, która wynosi 43,8 proc. Nowi włodarze Krakowa będą musieli bezwzględnie uwzględnić sytuację finansową stolicy Małopolski w planowaniu kolejnych działań.
Wydatki inwestycyjne a wzrost zadłużenia
Jednym z argumentów przedstawianych przez władze miasta w kontekście zadłużenia jest realizacja dużych projektów infrastrukturalnych, jak Trasa Łagiewnicka czy linia tramwajowa na Górkę Narodową. Po części można się przychylić do takiej argumentacji, gdyż porównanie nakładów inwestycyjnych i wzrostu długu w latach 2017-2023 pokazuje wyraźne różnice między poszczególnymi ośrodkami. I tak, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, Poznań przeznaczył w tym czasie na inwestycje 9,8 tys. zł, a wzrost długu wyniósł 1,7 tys. zł na osobę. Z kolei Wrocław wydał na inwestycje 9 tys. zł na głowę, a dług zwiększył się o 2,2 tys. zł na każdego mieszkańca. W przypadku Krakowa analogiczne wskaźniki wynoszą 8,6 tys. i 4,7 tys. na osobę. W praktyce oznacza to, że w przypadku Poznania na każde 100 zł wydane na inwestycje 17 zł pochodziło z nowego długu. W Krakowie udział ten wyniósł 54 zł.
Na wynikach zaważyły… „szoki makroekonomiczne”
Portal finanse.wp.pl poprosił przedstawicieli krakowskiego magistratu i skarbnika miasta o komentarz do danych finansowych zaraportowanych w roku podatkowym 2025. W odpowiedzi Urząd Miasta napisał: „(…) Szoki makroekonomiczne, rzutujące na dochody z PIT, dotknęły nas szczególnie mocno. (…) Podobnie jak wyższe stopy procentowe, które zwiększyły koszty obsługi zadłużenia samorządów. (…) Wskaźniki na lata 2025-2026 pokazują już wyraźny powrót do dodatniego wyniku operacyjnego i stabilizację finansów”.
Oprac. Grzegorz Szafraniec
Na podst.: Ministerstwo Finansów, PAP, finanse.wp.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.