"O zrujnowane finanse będą się martwić następcy"
Przez trzy lata rządów europejskiego teamu Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego zadłużenie Polski wzrosło o 200 mld zł więcej niż przez osiem lat władzy PiS, a jeśli uwzględnić plany na 2027 r., będzie to 600 mld więcej i pod koniec przyszłego roku będziemy wisieć okrągłe 3 bln zł.
Nawet rząd wiedział, że to nastąpi. Już w sierpniu premier Donald Tusk zaczął przygotowywać Polaków na to, co nieuchronne i obarczać winą prezydenta, choć to jego rząd usilnie na to pracował już od 2,5 roku. 21 sierpnia przed posiedzeniem Rady Ministrów przed kamerami – to dobra chwila, by pokazać troskę o los ojczyzny i rzucić kilka oskarżeń – powiedział:
Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że zarówno to na co liczymy, a więc utrzymanie wysokiego ratingu Polski, jak i ten odpowiedzialny balans między deficytem a wydatkami, które uważamy za konieczne, on jest także zależny od dobrej współpracy czy dobrej woli innych, nie tylko rządu, nie tylko parlamentu, lecz także od prezydenta. Wiemy, że to zaufanie do Polski, polskiej gospodarki i finansów jest także zależne od tego, czy świat, ale także my, obywatele, jesteśmy pewni, że rozwiązania znajdą też akceptację w pałacu prezydenckim czy będą wetowane. Każde weto prezydenckie podważa jakiś element zaufania do Polski.
Tego dnia wieczorem agencja Fitch przedstawiała rating Polski, czyli ocenę jej wiarygodności finansowej. Został on utrzymany na dotychczasowym poziomie A-, lecz potwierdzono negatywne perspektywy, a więc przewidywano, że będzie gorzej.
Negatywna perspektywa odzwierciedla brak wiarygodnego planu konsolidacji fiskalnej, wyzwania polityczne w kraju oraz ryzyka przedwyborczego luzowania fiskalnego, co osłabiło zaufanie do zdolności władz do wdrożenia dodatkowych środków fiskalnych i ograniczenia wysokich deficytów
– podała agencja Fitch
Po raz pierwszy od 24 lat
Wstrząs nadszedł miesiąc później. 18 września agencja Moody’s z tzw. wielkiej trójki agencji ratingowych, która do tej pory najwyżej oceniała finansową wiarygodność Polski, obniżyła ją do poziomu A3, co oznacza m.in., że jest ona na poziomie słowackiej, litewskiej, chorwackiej, a gorsza niż Czech, Litwy, Słowenii, Estonii. Na pierwszy rzut oka nie ma dramatu, ale agencja obniżyła rating Polski po raz pierwszy od 24 lat. Mamy za sobą ponad trzy dekady sukcesów gospodarczych, 22 lata obecności w Unii Europejskiej i deszcz pieniędzy, którymi nas zasypała, a tu nagle taki policzek dla jedynego słusznego, rasowo europejskiego rządu Donalda Tuska.
Cały artykuł dostępny dla subskrybentów tygodnika „Sieci”: Po nas choćby potop! „Błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy”
Dariusz Matuszak, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.