W południowej Polsce mandaty spadają z nieba
Policyjny patrol z radarem albo funkcjonariusz czy funkcjonariuszka uzbrojona w laserowy miernik prędkości to dość powszechny obrazek na polskich drogach, który już chyba nikogo nie dziwi. Policjanci zyskują jednak sukcesywnie kolejne narzędzia pozwalające im skutecznie utrzymać w ryzach zapędy co bardziej krewkich kierowców. Niektóre z nich potrafią zaskoczyć.
Jakiś czas temu do arsenału „drogówki” dołączyły na szerszą skalę kamery montowane w nieoznakowanych radiowozach, a niedawno również drony. To właśnie z ich pomocą możliwe jest obserwowanie ruchu pojazdów z zupełnie innej perspektywy niż dotychczas, bo z góry.
Drony mają coraz więcej pracy
W ostatnich tygodniach funkcjonariusze przeprowadzili działania kontrolno-prewencyjne. Akcja odbywała się pod hasłem „Bezpieczny przejazd”. Sprawdzano m.in.: zachowanie się kierowców na przejazdach kolejowych, na których nie ma sygnalizacji świetlnej, stosowanie się kierujących do znaku „STOP”, respektowanie wskazań urządzeń zabezpieczających przejazdy czy przestrzeganie przepisów regulujących relacja między kierowcami a rowerzystami czy osobami korzystającymi z hulajnóg elektrycznych.
Co monitorują bezzałogowce?
Drony pojawiły się m.in. nad skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych w województwach śląskim i dolnośląskim. Kamery obserwowały miejsca z ograniczoną widocznością oraz takie, w których dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych nagminnym łamaniem przepisów ruchu drogowego. Urządzenia koncentrowały się również na szczególnie rażących przypadkach wyprzedzania pojazdu na przejściach dla pieszych lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie.
Nie mrugaj, bo sobie wymrugasz
W ciągu zaledwie kilku dni śląska i dolnośląska drogówka przeprowadziły kilkaset kontroli z powietrza, podczas których ujawniono ponad 50 wykroczeń. Jednym z bardziej nietypowych było „mruganie” światłami do nadjeżdżających kierowców, w celu ostrzeżenia ich przed znajdującym się nieopodal patrolem. Zaledwie kilka godzin spędzonych w powietrzu wystarczyło, żeby kilkudziesięciu kierowców dostało mandaty w wysokości 200 zł i po cztery punkty karne (wszystko w zgodzie z art. 51 ustawy Prawo o ruchu drogowym).
Grzegorz Szafraniec
Źródło: moto.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje »» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:Pracownicy Biedronki: 1000 zł podwyżki i 30 proc. więcej pracownikówWbrew polskim interesom Tusk chce się zgodzić na unijny budżetTanie zamienniki pelletu stają się hitem sprzedaży»»Polski miód znika ze sklepów – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.