Polacy przenoszą numery telefonów. Jeden operator traci
Ponad 740,5 tys. numerów telefonicznych przenieśli Polacy między operatorami w pierwszej połowie br. – wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Co ciekawe w rekordowym 2025 roku takich bolesnych dla niektórych sieci komórkowych rozstań było o 11,8 proc., a więc o blisko 100 tys., więcej. W pierwszym kwartale 2026 roku operatora zmieniło 379 tys. właścicieli telefonów komórkowych, natomiast w drugim – ponad 361 tys.
Znacznie ciekawiej wyglądają te dane w rozbiciu na poszczególne sieci. W tym przypadku bilans, czyli różnica między liczbą numerów, jakie dany operator przyjął, a tymi, które zostały od niego przeniesione do konkurencji, zdecydowanie najlepiej wypadł w przypadku Orange. Sieć zakończyła na wyraźnym plusie oba pierwsze kwartały trwającego roku, przejmując od stycznia do końca czerwca o 36,9 tys. numerów więcej niż utraciła na rzecz innych operatorów.
Plus dołuje
Zupełnie inaczej prezentują się wyniki Plusa, do czego mogła się przyczynić chaotyczna strategia rozwoju i nieczytelny dla odbiorców przekaz marketingowy. Dość powiedzieć, że w pierwszym kwartale ilościowy bilans Plusa wyniósł około -32 tys. numerów, a w drugim strata zwiększyła się do -35,6 tys. Łącznie oznacza to wynik na poziomie około -67,7 tys. numerów.
Czy 68 tys. numerów telefonów to 68 tys. klientów?
Czy oznacza to automatycznie, że Plus stracił dokładnie tylu klientów? Niekoniecznie. Dane dotyczą bowiem wyłącznie procesu przenoszenia numerów i pokazują różnicę pomiędzy numerami przyjętymi a oddanymi konkurencji. Na minusie znalazł się Play. W pierwszym kwartale bilans operatora wyniósł -11,5 tys. numerów, a w drugim -8,8 tys. Łącznie daje to stratę netto na poziomie blisko 20,3 tys. numerów.
„Wielka Czwórka” łącznie na minusie
Najmniejszą zmianę odnotował T-Mobile. Po pierwszych trzech miesiącach roku operator znajdował się jeszcze nieznacznie nad kreską z wynikiem +395 numerów. W drugim kwartale sytuacja się odwróciła, a bilans sięgnął -984 numerów. W całym półroczu oznacza to niewielki minus, rzędu 589 numerów. Po zsumowaniu wyników Orange, Plusa, Play i T-Mobile okazuje się, że tzw. „wielka czwórka” zakończyła pierwsze półrocze z bilansem -5,6 tys. numerów.
Kto zatem zyskuje?
Matematycznie oznacza to, że pozostali dostawcy usług komórkowych przyjęli łącznie o 51,6 tys. numerów więcej, niż oddali dominującym operatorom. Beneficjentami migracji mogą być m.in. mniejsze sieci oraz operatorzy wirtualni, czyli MVNO. Na podstawie samych zbiorczych danych UKE nie można jednak stwierdzić, która konkretna marka przejęła największą część numerów odpływających z „wielkiej czwórki”.
Ujemny bilans nie oznacza utraty aż tylu klientów
Przy interpretowaniu statystyk UKE trzeba pamiętać o ważnym zastrzeżeniu. Bilans przenoszenia numerów nie jest tym samym co zmiana całkowitej liczby klientów operatora. Dane obejmują bowiem wyłącznie numery przerzucane pomiędzy sieciami. Nie uwzględniają nowych numerów uruchamianych przez operatorów, dodatkowych kart SIM, usług M2M ani klientów, którzy całkowicie zrezygnowali z danego numeru. Dlatego, przykładowo, wynik Plusa na poziomie około -67,7 tys. nie oznacza automatycznie utraty takiej liczby abonentów. Pokazuje natomiast, że w pierwszej połowie 2026 roku o ponad 67 tys. więcej numerów zostało przeniesionych z Plusa do konkurencji, niż trafiło do niego od innych operatorów.
Grzegorz Szafraniec
Na podst.: UKE
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Bruksela: Tusk przeholował! Spór o ceny paliw
Tanie zamienniki pelletu stają się hitem sprzedaży
Kijów eskaluje żądania wobec Brukseli w sprawie rolnictwa
»»Węgiel wrócił do łask – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.