Informacje
Prezes Banku Pekao obiecuje, że znane logo i nazwa banku nie zmienią się do 2027 roku / autor: Fratria / LS
Prezes Banku Pekao obiecuje, że znane logo i nazwa banku nie zmienią się do 2027 roku / autor: Fratria / LS

Walka o markę czy przepalanie pieniędzy?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 października 2026, 17:20

  • Powiększ tekst

Są przesłanki, żeby poważnie rozważyć zmianę nazwy banku. Nie będę ukrywał, że o tym myślę – mówi Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao w rozmowie z Bankier.pl. Zastrzega jednak, że w najbliższym roku zmiany nie będzie

Nie milkną echa ujawnienia pomysłu zarządu Banku Pekao zmiany wizerunkowej instytucji, obejmującej nawet nazwę i logo.

»» O planach rebrandingu Banku Pekao czytaj tutaj:

Rewolucja u giganta bankowego: czy zniknie „żubr”?

Prezes Banku Pekao: żadne decyzje jeszcze nie zapadły

Na pytanie Bankier.pl „czy za rok klienci nadal będą mieli konta w Banku Pekao z żubrem w logo?” Cezary Stypułkowski, prezes Banku Pekao odpowiada: Tak, na pewno. W ciągu najbliższego roku nie będzie zmiany nazwy. Wydaje mi się, że wokół tej sprawy powstało pewne nieporozumienie. Rzeczywiście analizujemy nazwę i znak banku, ale z punktu widzenia ich rozpoznawalności i budowania wartości marki i przyszłości banku.

Wyniki badań dają przesłanki, żeby poważnie rozważyć zmianę nazwy banku . I nie będę ukrywał, że ja o tym myślę. Zresztą wcześniej - również na etapie rozmowy kwalifikacyjnej z Radą Nadzorczą - już to komunikowałem. W 2029 roku bank będzie obchodził stulecie. W tej perspektywie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie o jego tożsamość i markę - zapowiada w rozmowie z Bankier.pl prezes Banku Pekao.

Nazwa Polbank zastrzeżona, by uchronić ją przed przejęciem

Na poziomie wewnętrznych dyskusji w banku nie podjęliśmy jeszcze rozmowy o ewentualnej zmianie nazwy. Dotychczas rozmawialiśmy o jakości naszej marki, jej sile i zdolności do przemawiania do klientów. Dopiero przed nami jest myślenie o tym, czy zmiana powinna nastąpić i w jakim kierunku mogłaby pójść - ujawnia portalowi Bankier.pl.

W przypadku Polbanku chodziło o zabezpieczenie bardzo wartościowej, moim zdaniem, marki, która utraciła ochronę. Uznałem, że warto uchronić ją przed przejęciem przez kogoś, kto później chciałby na niej zarobić – wyjaśnia Stypułkowski.

W ten sposób prezes Banku Pekao odpowiedział na pytania w mediach społecznościowych o powód rejestracji znaku towarowego Polbank osobiście przez prezesa Stypułkowskiego.

Stawiał tę kwestię na X np. Michał Czarnik,wiceprezes Stowarzyszenia TAKdla_CPK

W sprawie rebrandingu banku Pekao najciekawszym jest że rejestracji znaku towarowego Polbank dokonano już w lutym tego roku, a zarejestrował go nie sam bank ale pan prezes Stypułkowski jako osoba fizyczna. Rodzą się oczywiste pytania - kto zapłacił za rejestrację i obsługę prawną - bank czy pan prezes? A także na jakich warunkach i za jakim wynagrodzeniem dla pana prezesa znak towarowy zostałby przez bank przejęty.

Dębski: trzeba opłacić nowych beneficjentów

Rządzą nami „profesjonaliści” od wydawania pieniędzy. Pekao znów rozważa rezygnację z logo z żubrem. Już raz z niego rezygnował, a potem znowu promował. Sam budżet marketingowy banku w 2022 r. przekraczał 100 mln zł. Teraz najwyraźniej potrzebna jest „nowa tożsamość marki”. Agencje i konsultanci z pewnością odnajdą w niej swój dobrostan, życiowy balans i harmonię. Żubr się nie znudził. Trzeba opłacić nowych beneficjentów zleceń. W banku kontrolowanym przez państwo należałoby najpierw pokazać akcjonariuszom rachunek: ile będzie kosztować porzucenie rozpoznawalnej marki i co konkretnie bank na tym zarobi. Zleceniobiorcy swój interes zapewne już policzyli – pisze na X o doniesieniach w sprawie Banku Pekao Sławomir Dębski, analityk i były prezes PISM.

Janus: bezsensowny rebranding zamiast konsolidacji

O biznesowy sens, a raczej bezsens zapowiadanej operacji pyta internauta Szymon Janus.

To głupota na tak wielu poziomach… Po pierwsze, przepalanie kasy na bezsensowny rebranding, z idiotyczną nazwą i do tego kierowany na rynek wewnętrzny, który jest już właściwie w całości skonsumowany. Po drugie, te banki należy połączyć, tak jak i Alior. Przypomnę, że nawet po połączeniu uzyskalibyśmy bank w skali Europy… mały, będący w 4 dziesiątce banków w Europie. A mówimy o 6 największym kraju UE. Po trzecie, PKO BP i Pekao podjęły idiotyczną z punktu widzenia polskiego interesu decyzję, że wejdą w bezpośrednią konkurencję… z sobą samym. Jeden bank chce wejść mocniej na rynek firm i korporacji, a drugi na rynek konsumencki. Tak więc dwa państwowe banki będą wzajmnie się kanibalizować. Rozwiązanie to fuzja i stworzenie banku, który będzie miał środki na ekspansję, tak wyczekiwaną przez inne kraje regionu, które same zgłaszają się z prośbą o kupienie ich banku. Na dzisiaj w Europie jedne z najbardziej agresywnych strategii akwizycji i ekspansji przeprowadzają banki z Austrii i Węgier. Polska nie dokonuje żadnej* ekspansji polskiej bankowości”

Oprac. Sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Rewolucja u giganta bankowego: czy zniknie „żubr”?

Huta i rafineria za miliardy. Strategiczna inwestycja na Śląsku

Nabici w „Czyste Powietrze”! Sądy zalane pozwami

»»Zadyszka na polskich budowach – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych