Młodzi Polacy nadal chcą mieć dzieci
23 września w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie zaprezentowano wstępne wyniki międzynarodowego badania Generations and Gender Survey (GGS), realizowanego według jednolitej metodologii w większości krajów Unii Europejskiej. Pierwsze zaprezentowane analizy dostarczają kilku interesujących wniosków dotyczących rodziny, relacji partnerskich i postaw wobec rodzicielstwa w Polsce.
Już na tym etapie wyniki wskazują, że powszechnie powtarzana teza o niechęci młodych ludzi do posiadania dzieci może być daleka od rzeczywistości. Znacznie większym problemem wydają się trudności w realizacji planów rodzinnych niż brak samych aspiracji.
Polacy nadal chcą być rodzicami
Jednym z najciekawszych wniosków jest utrzymująca się wysoka deklarowana liczba dzieci, które respondenci chcieliby mieć. Wśród bezdzietnych respondentów w wieku 18-35 lat dominował model rodziny z dwójką dzieci. Spośród osób odpowiadających na pytanie o idealną liczbę potomstwa aż 44 proc. wskazało właśnie dwoje dzieci. Kolejne 13 proc. wybrało troje dzieci. Jedynie 9 proc. badanych niemających dzieci deklaruje, że nie chce ich mieć w przyszłości. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że dotyczy to tylko części populacji, a pozostałe osoby już zostały rodzicami, to realnie grupa osób, których aspiracją jest dobrowolna bezdzietność jest jeszcze mniejsza.
Oznacza to, że model rodziny wielodzietnej nie jest dominujący, ale jednocześnie Polacy nie rezygnują z marzeń o rodzicielstwie. Szczególnie interesujący jest fakt, iż nawet w deklaracjach osób bezdzietnych w wieku 18-35 lat, których oczekiwana liczba dzieci zbliża się do dwóch. Pokazuje to wyraźnie, że aspiracje rodzinne pozostają wysokie mimo rekordowo niskiej dzietności obserwowanej obecnie w Polsce.
Wyniki te sugerują, że źródeł kryzysu demograficznego należy szukać nie tylko w zmianie systemu wartości, ile raczej w barierach utrudniających realizację planów rodzinnych.
Jakie to bariery? W odpowiedzi na to pytanie pomocą mogą być kolejne wyniki tego samego badania.
Coraz więcej młodych żyje w pojedynkę
Badanie pokazuje jednocześnie istotne zmiany w sferze relacji partnerskich. Wśród najmłodszych respondentów obserwowany jest wysoki poziom samotności.
W grupie wiekowej 18-24 lata aż 61 proc. mężczyzn oraz 51 proc. kobiet deklaruje, że nie pozostaje w żadnym związku. Oznacza to, że większość młodych mężczyzn i ponad połowa młodych kobiet funkcjonuje poza relacją romantyczną.
W starszych grupach wiekowych sytuacja stopniowo się zmienia. Wzrasta liczba osób żyjących w kohabitacji lub małżeństwie, jednak proces tworzenia trwałych związków następuje wyraźnie później niż jeszcze kilkanaście lat temu, a nie mamy wcale pewności, że obecni młodzi dorośli swoją druga połówkę znajdą.
Z perspektywy demograficznej jest to informacja bardzo istotna. Odkładanie wejścia w trwałe związki oznacza bowiem również późniejsze decyzje dotyczące posiadania dzieci lub rezygnację z tych planów.
Stabilny związek sprzyja zadowoleniu z życia
Wśród prezentowanych wyników znalazły się także dane dotyczące jakości życia. Analizy wskazują, że satysfakcja z życia rośnie wraz z poczuciem stabilności relacji partnerskiej.
Najwyższy poziom zadowolenia deklarują osoby pozostające w małżeństwach. Nieco niższe wskaźniki notują osoby żyjące w innych formach związków, natomiast najniższy poziom satysfakcji występuje wśród osób niebędących w żadnej relacji.
Wyniki te wpisują się w obserwacje obecne w wielu krajach europejskich, gdzie trwałe związki są jednymi z najważniejszych czynników wpływających na dobrostan psychiczny i społeczne poczucie bezpieczeństwa.
Kobiety wykonują więcej obowiązków opiekuńczych
Część wyników dotyczyła również podziału obowiązków związanych z wychowywaniem dzieci. Dane wskazują, że kobiety nadal częściej wykonują zadania opiekuńcze, szczególnie te związane z codzienną troską o dziecko.
Jednocześnie zaskakująco wysoki okazał się poziom zadowolenia z istniejącego podziału obowiązków zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Co więcej, zaprezentowane porównania międzynarodowe sugerują, że w krajach charakteryzujących się bardziej równomiernym podziałem prac domowych poziom satysfakcji z tego podziału jest niższy.
Demografia to nie kwestia chęci, lecz możliwości
Najważniejszy wniosek płynący z wstępnych wyników GGS jest stosunkowo prosty: młodzi Polacy nadal chcą zakładać rodziny i mieć dzieci. Jednocześnie coraz częściej później wchodzą w związki i to jest prawdopodobnie najważniejsza przyczyna pogłębiającego się kryzysu demograficznego.
Wyniki te są spójne z coraz częściej pojawiającą się w debacie publicznej tezą, że problem niskiej dzietności wynika nie z zaniku rodzinnych aspiracji, lecz z rosnących trudności w ich realizacji. Ostateczne i bardziej szczegółowe analizy badania GGS mogą w najbliższych latach dostarczyć cennych wskazówek dla polityki rodzinnej i demograficznej w Polsce.
Michał Kot
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.