Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Od lat szykowaliśmy nasze domy na srogą zimę

Oskar Sękowski, Bartosz Turek HRE Investments

  • Opublikowano: 14 października 2022, 15:50

  • Powiększ tekst

7% Europejczyków nie jest w stanie właściwie ogrzać swojego domu. Najbardziej niedogrzane lokale znajdziemy w Albanii, Bułgarii, na Litwie czy Cyprze. Polska należy natomiast do grona krajów o najlepiej ogrzanych nieruchomościach

Co 14 mieszkaniec Unii Europejskiej narzeka na zimno w domu lub mieszkaniu – wynika z danych Eurostatu. Odsetek gospodarstw, które mają problemy z właściwym ogrzaniem, wynosi na naszym kontynencie 7%.

Na tym tle Polska wypada całkiem przyzwoicie. Na 35 krajów zajmujemy 11 pozycję z dość niskim odsetkiem (3,2%) populacji narzekającej na niedogrzane nieruchomości. Znacznie gorsza sytuacja panuje w Albanii, Macedonii, Bułgarii, na Litwie, w Turcji, na Cyprze, ale też w Grecji, Portugalii, Hiszpanii, a nawet we Włoszech. W krajach tych na niedogrzanie narzeka od 8% do nawet 36% społeczeństwa. Na drugim biegunie znajdziemy Szwajcarię, Norwegię, Islandię i Finlandię, gdzie niedogrzanie jest problemem co najwyżej 1% populacji.

Niektórych Europejczyków nie stać na ogrzewanie

Przyczyn niewłaściwie ogrzanych mieszkań można upatrywać w zarobkach. I tak kraje z najniższymi przeciętnymi zarobkami (Albania, Macedonia Północna, Bułgaria) mają także największy odsetek niewłaściwie ogrzanych gospodarstw. Przykładowo w 2021 roku przeciętny Bułgar dysponował rocznym dochodem w wysokości 6,7 tys. euro, co dawało przedostatnie miejsce w Unii Europejskiej. W tym samym roku aż 24% populacji tego kraju narzekało na zbyt niską temperaturę w domu lub mieszkaniu. Trudno się temu dziwić jeśli w tym samym czasie w Bułgarii mieliśmy do czynienia z niemal najwyższym odsetkiem ludności narażonej na ubóstwo w całej Unii Europejskiej.

Pewnym zaskoczeniem może być jednak Litwa. W zestawieniu niewłaściwie ogrzanych nieruchomości kraj ten znajduje się zaraz za Bułgarią. I choć przeciętny Litwin ma do dyspozycji o 17% większy roczny dochód niż Polak to i tak niemal ¼ ludności tego kraju narzeka na niedogrzanie mieszkania. Powód? Litwini ogrzewają są głównie gazem. W bieżącym roku może być jeszcze gorzej, bo jak podaje portal Truelithuania.com zimą koszt ogrzewania dwupokojowego mieszkania może pochłonąć niemal 50% średniej pensji Litwinów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że stare, sowieckie budownictwo obecne na Litwie - o ile nie zostało poddane gruntownej termomodernizacji - wymaga bardzo dużych nakładów energii na ogrzewanie.

Trzeba jednak pamiętać, że wyniki udostępniane przed Europejski Urząd Statystyczny są efektem subiektywnych ocen badanych. Wyniki zależą bowiem od indywidualnego odczucia termicznego. Może się okazać, że dla kogoś dostatecznie ogrzana nieruchomość to taka, w której zimą jest przynajmniej 15°C, a dla innej osoby będzie to np. ponad 20°C.

Śródziemnomorskie słońce dogrzewa mieszkania

W grupie krajów, w których obywatele nie są w stanie dostatecznie ogrzać domów, znajdziemy też państwa kojarzone raczej z upałami - Hiszpanię, Portugalię, Grecję czy Cypr. Co więcej, w tych krajach przeciętne zarobki są wyższe niż w Polsce. Przykładowo na Cyprze, na którym aż 19% ludności może narzekać na niedogrzanie mieszkania przeciętny roczny dochód w 2021 roku kształtowały się na poziomie ponad 16,6 tys. euro. To dwa razy więcej niż w Polsce. Podobnie ma się sytuacja jeśli porównamy polskie zarobki z hiszpańskimi, greckimi czy portugalskimi. Tak więc przyczyny chłodu w mieszkaniach trzeba szukać gdzie indziej.

Okazuje się, że paradoksalnie winowajcą nadmiernych chłodów jest ciepły klimat. Decyduje on o temperaturach za oknem, ale też o tym jak się buduje. Właśnie dlatego wiele nieruchomości na południu Europy jest niewłaściwie ocieplonych i niedostatecznie wyposażonych w wydajne instalacje grzewcze. Ze względu na warunki termiczne w krajach tych nie zwraca się zbytnio uwagi na termoizolację nieruchomości, bo zimy są relatywnie łagodne i krótkie. W niektórych krajach Południa Europy zwyczajowo mieszkania ogrzewa się tylko przez część dnia i tylko do pewnej temperatury. Dla części osób mogą być to warunki niewystarczające.

Im zimniej tym cieplej

Z drugiej strony rankingu mamy państwa, w których chłód w mieszkaniach i domach nie jest problemem. Są to kraje z wysokimi dochodami ludności (Szwajcaria) oraz takie, w których klimat nie rozpieszcza (np. Finlandia, Norwegia czy Szwecja). Wydaje się, że to właśnie przez ostre zimy problem niedogrzania w tych krajach niemal nie występuje. Mieszkańcy tych terenów są po prosty lepiej przygotowani do panujących warunków. Łącząc to z wysokimi dochodami mamy gotowy przepis na niski odsetek niewłaściwie ogrzanych domów i mieszkań.

Polska w czołówce Europy

Przyzwoite miejsce Polski w zestawieniu przygotowanym przez Eurostat jest efektem wielu lat powolnego awansu. Powody takiego rozwoju sytuacji są co najmniej trzy – wzrost wynagrodzeń, łagodniejsze zimy oraz postępująca termomodernizacja budynków. Jeszcze w 2005 roku na chłód w domu narzekało niemal 34% Polaków. W tym samym czasie średni roczny dochód wg Eurostatu wzrósł w Polsce ponad 3 krotnie. Dodatkowo obecnie większą wagę przykłada się do efektywności energetycznej budynków poprzez inwestowanie w ich ocieplanie, efektywniejsze systemy grzewcze czy też odnawialne źródła energii. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ostatnie zimy nie były zbyt srogie.

Tegoroczna zima może przynieść niedogrzanie

O ile niski odsetek niewłaściwie ogrzanych nieruchomości w Polsce w 2021 roku mógł nas cieszyć, to trzeba mieć świadomość, że aktualny sezon grzewczy może być inny. Powód jest oczywisty. Rosnące ceny prądu i nośników energii mogą sprawić, że zarówno Polacy jak i mieszkańcy innych krajów szukać będą oszczędności kosztem ciepła w mieszkaniu. Jeszcze w sierpniu 2022 roku portal wysokienapięcie.pl szacował, że roczny koszt ogrzania domu gazem w sezonie 2022/23 roku będzie o 51% wyższy niż rok wcześniej. Jeszcze gorzej może być w przypadku osób korzystających z węgla. Ten wg danych GUS w sierpniu 2022 roku był o 157% droższy niż rok wcześniej. Przy takim wzroście kosztów rządowe dopłaty w większości przypadków nie są w stanie zamortyzować podwyżek cen czarnego złota.

Oskar Sękowski, Bartosz Turek HRE Investments

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych