Fala wyprzedaży przetoczyła się w czwartek przez GPW. W Europie słabsza była tylko giełda w Moskwie, a na wykresie indeksu WIG20 pojawiły się sygnały sprzedaży, sugerujące spadek do 2100 pkt.

W czwartek akcje na giełdzie w Warszawie taniały. Indeks WIG20 spadł do 2189,7 pkt. z 2213,24 pkt. wczoraj na koniec dnia, tracąc 1,1%. W ciągu dnia indeks ten spadał już do 2167 pkt. Tym samym była to jedna z najsłabiej spisujących się giełd w Europie. W zasadzie gorzej zachowywał się tylko parkiet w Moskwie, tracąc o 4,5% w ślad za przeceną na rynku ropy. Dla porównania parkiety we Frankfurcie i Paryżu, ale też węgierski indeks BUX, przez większość dnia oscylowały wokół poziomów z wczorajszego zamknięcia, wychodząc na plusy w końcówce notowań, zachęcone wzrostami na początku notowań na Wall Street.

Spadki w Warszawie to kontynuacja korekty trwającej od tygodnia, w którą wpisały się dzisiejsze spadki na rynku surowcowym (zwłaszcza ropy, miedzi i srebra). Dodatkowym impulsem do wyprzedaży było przełamanie przez indeks WIG20 strefy wsparcia w okolicach poziomu 2200 pkt., co prowadzi do utworzenia na wykresie dziennym podażowej formacji podwójnego szczytu i otwiera drogę do przeceny o minimum 5%. Należy natomiast wątpić, czy za tym fatalnym zachowaniem GPW stoi polityka i wywołane przez Polskę zamieszanie wokół przedłużenia kadencji Donalda Tuska na stanowisku prezydenta UE.

W gronie największych spółek liderami spadków były banki, spółki surowcowe i energetyczne. To pokazuje, że inwestorzy pozbywali się akcji dużych i płynnych spółek, tak jakby obawiali się kontynuacji przeceny. Perełką w tym gronie były natomiast walory CCC, które wybiły się górą z tygodniowej konsolidacji i wyznaczyły nowe historyczne maksima.

Wśród pozostałych spółek należy wspomnieć o kontynuacji silnej przeceny na walorach Briju oraz o drugim dniu bardzo mocnych spadków akcji Polimexu i PBG, po tym jak wcześniej te akcje wystrzeliły jeszcze mocniej w górę. Pozytywnie wyróżniła się natomiast akcje LiveChat Software, rosnąc o ponad 5%. Tak inwestorzy zareagowali na rekomendację "kupuj" dla tych akcji od jednego z banków z ceną docelową wyznaczoną o około 60% powyżej aktualnej ceny rynkowej.

Dziś znacznie spokojniej niż na giełdzie było na krajowym rynku walutowym. Złoty osłabił się do euro, po tym jak wspólna waluta zaczęła się umacniać w reakcji na wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Bank nie zmienił głównych parametrów polityki monetarnej i zgodnie z oczekiwaniami podwyższył prognozy PKB i Inflacji, ale też wskazał, że bilans ryzyk poprawił się i obecnie nie ma już potrzeby podejmowania dodatkowych działań wspierających wzrost gospodarczy. Część uczestników rynku może to odbierać jako kolejny mały kroczek w kierunku przyszłej normalizacji polityki monetarnej prowadzonej przez ECB.

O godzinie 16:57 kurs EUR/PLN testował poziom 4,3240 zł, USD/PLN 4,0865 zł, a CHF/PLN 4,0275 zł. W piątek złoty w dalszym ciągu będzie pozostawał pod wpływem czynników globalnych, ale uwaga inwestorów przesunie się z Europy do USA, gdzie zostaną opublikowane dane z tamtejszego rynku pracy, będące ostatnią ważną wskazówką przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Fed-u.