Ostatnie godziny to wiele wydarzeń na rynku finansowym, a w szczególności te związane z Donaldem Trumpem. Amerykański polityk ponownie wypowiadając się doprowadza do gwałtownych ruchów na rynku finansowym. Niemniej zmienność na rynkach finansowych może być ograniczona, co jest związane z okresem przedświątecznym.

Około 21:00 za sprawą Donalda Trumpa doświadczyliśmy dosyć sporej wyprzedaży amerykańskiej waluty. W swoim wywiadzie dla Wall Street Journal wskazał, że amerykański dolar jest obecnie zdecydowanie zbyt silny i jest przychylny utrzymywaniu obecnej polityki niskich stóp procentowych. Co ciekawe w tym samym wywiadzie wskazał, że pozostawienie Janet Yellen jako szefa Rezerwy Federalnej pozostaje jedną z opcji. Wcześniej Donald Trump wielokrotnie krytykował szefową Fed za wspieranie poprzedniej administracji poprzez utrzymywanie rekordowo niskich stóp procentowych.

Trump zasygnalizował również, że w półrocznym raporcie Departamentu Skarbu na temat walut partnerów handlowych nie znajdzie się zapis o tym, że Chiny manipulują swoją walutą. Rynek obawiał się możliwości wprowadzenia takiego zapisu do raportu, co mogłoby doprowadzić do znacznego pogorszenia się stosunków pomiędzy USA oraz Chinami, nawet pomimo przyjacielskiego wydźwięku ostatniego spotkania pomiędzy Donaldem Trumpem, a prezydentem Xi. W poprzednim tygodniu doszło do spotkania pomiędzy prezydentami dwóch największych gospodarek na świecie.

Po spotkaniu, Steven Mnuchin, Sekretarz Skarbu stwierdził, że nowa polityka handlowa Stanów Zjednoczonych będzie nakierowana na zwiększenie eksportu do Chin. Z kolei Sekretarz Skarbu, Wilbur Ross dodał, że Chiny wykazały zainteresowanie zmniejszenia swojego bilansu handlowego, ze względu na jego wpływ na podaż pieniądza oraz inflację.

Na rynku mieliśmy do czynienia z dosyć dużą niepewnością, która była również wywołana przez Donalda Trumpa, który sugerował możliwość interwencji w Korei Północnej w związku z rosnącym zagrożeniem atomowym z tego kraju. Chiny chcą jednak pokojowego rozwiązania sprawy, co nieco studziło chęci wyprzedaży ryzykowniejszych aktywów na rynkach. Nie mniej inwestorzy w szczególności przyglądają się teraz japońskiej walucie, która wydaje się być bezpieczną przystanią w stosunku do wydarzeń związanych z Koreą Północną, czy zbliżającymi się wyborami we Francji.

Dzisiejsza sesja powinna być bardzo podobna do wczorajszej i spokojna dla polskiego złotego ze względu na zbliżające się święta. Przed godziną 09:30 za euro płaciliśmy 4,2455 zł, za dolara: 3,9848 zł, za funta: 4,9992 zł, za franka: 3,9710 zł.